Z dzieckiem samolotem – jak przetrwać podniebną podróż?

Wielu młodych rodziców zastanawia się, kiedy jest najlepszy moment, aby lecieć z dzieckiem na wakacje samolotem. Czy poczekać, jak będzie miało 5-6 lat, czy może już niemowlak da sobie radę w samolocie? A raczej rodzice dadzą sobie radę z nim. Od jakiego wieku dzieci mogą podróżować samolotem i czy jest sens latania z niemowlakiem?

Od kiedy można podróżować samolotem z dzieckiem?

Teoretycznie już tygodniowego noworodka możemy zabrać w podróż samolotem. Jednak w praktyce warto odczekać chociaż 2 miesiące. Po pierwsze dlatego, że u tygodniowego maleństwa wciąż jeszcze kształtuje się układ oddechowy i krążenia. Po drugie: po urodzeniu dzieci mają osłabioną odporność, a tłum ludzi w samolocie to skupisko najróżniejszych bakterii. Przez pierwsze tygodnie życia dziecka warto poznać się wzajemnie i sprawdzić, jak nasze maleństwo reaguje na bodźce, na zmianę miejsca itp.

Czy niemowlakowi kupuje się normalny bilet lotniczy?

W większości linii lotniczych dzieci do 2. roku życia latają za darmo lub mają 90% zniżki. Siedzą też u rodzica na kolanach i są przypięte specjalnym pasem do pasów rodzica. Powyżej drugiego roku życia mają już osobne miejsce w samolocie i wymagane są zwykle pełnopłatne bilety.

Jaki lot wybrać na podróż z niemowlakiem?

W pierwszą podróż z maluszkiem lepiej wybrać krótki lot: 2-3 godziny i bez przesiadek. Nie wiemy przecież jeszcze jak dziecko zareaguje w samolocie, a nie chcemy, aby maluszek spędził 8 czy 10 h lotu w niepokoju i płaczu. Na pierwszą podróż z niemowlakiem darujmy sobie Amerykę czy Azję, zacznijmy od bliższych destynacji.

Jeśli tylko to możliwe, wybierz lot nocny. Jest duża szansa, że dziecko prześpi całą podróż. Zwróć także uwagę na miejsce wylotu. Jeśli zdecydujesz się na miasto oddalone o kilkaset kilometrów od twojego miejsca zamieszkania, dochodzą kolejne długie godziny w podróży. Jeśli dodamy do tego czas oczekiwania na odprawę na lotnisku, może się okazać, że dziecko będzie już wyczerpane przed wejściem do samolotu.

Jak zająć dziecko na pokładzie samolotu?

Dla kilkulatków zabierz kilka zabawek: kolorowe książki, malowanki i mazaki, grę planszową. Dobrze jest mieć też w rezerwie bajki nagrane na telefonie albo edukacyjne gry. Cokolwiek można mówić o bajkach, w niektórych sytuacjach ratują życie. Nie namawiamy do puszczania ich dziecku w każdej potencjalnie stresującej sytuacji. Jednak w szczególnych momentach mogą zająć dziecka. Pamiętajmy przy tym, aby wybierać bajki mądre, edukacyjne i niezawierające agresji.

Dla młodszego dziecka, zabierz drobiazgi do zabawy: kolorowe karty do gry, które będzie można przekładać i oglądać, książki z obrazkami, sznureczki, gumeczki. Małe dzieci potrafią zafascynować się każdym drobiazgiem – nie musisz brać najdroższej zabawki grającej (pomyśl też o pasażerach), czasem lepiej zajmie się malucha 3 bransoletkami mamy lub kartką papieru i malowaniem na niej odcisku dłoni.

Pamiętaj, że dla dziecko to nowa i stresująca sytuacja. Zarówno długie oczekiwanie na lotnisku jak i sam lot może powodować znudzenie, Komfort dziecka znacząco poprawi także troska i zainteresowanie rodzica. Warto nie ograniczać się tylko do przekazania dziecku zabawki i rzuceniu „zajmij się czymś”. Możemy przecież zrobić tak wiele: pokazywać chmury i rozmawiać o tym, co pod nimi, liczyć współpasażerów na lotnisku, urządzać zawody, kto pierwszy dostrzeże panią w kapeluszu, wymieniać wszystkie osoby z rodziny z ciemnymi włosami i te, noszące okulary itp.

Rodziny z dziećmi mają pierwszeństwo przy odprawie i warto z tego korzystać.

Lot z niemowlakiem – a co z wózkiem?

Podróżując z niemowlakiem, nawet jeśli nie kupujesz dla niego biletu, masz zapewniony  bezpłatny transfer wózka i czasami – w zależności od przewoźnika – jeden bagaż podręczny. Wózek powinien być odpowiednio zabezpieczony i złożony. To ważne także dla naszego komfortu, aby mieć pewność, że nie zostanie uszkodzony i będziemy mogli z niego swobodnie korzystać na wyjeździe.

Jednak mimo dbałości, może zdarzyć się, że wózek zagubi się, poleci do innego miasta, czy uszkodzi. Warto w takich sytuacjach być zabezpieczonym i mieć dla malucha chustę bądź nosidło, jeśli praktykujemy taką formę noszenia dzieci (a zdecydowanie warto to robić!). Oczywiście od linii lotniczych możemy domagać się w późniejszym czasie zadośćuczynienia, jednak ważne, aby ten incydent nie zepsuł nas urlopu.

Sprawdź: Wisiadło i nosidło – czym się różnią i dlaczego temu pierwszemu mówimy „NIE”?

Start i lądowanie – jak sprawić, aby było komfortowe dla dziecka?

Zarówno dla starszych, jak i młodszych pasażerów najbardziej niekomfortowymi momentami lotu bywają start i lądowanie. Dorośli radzą sobie ze zmianą ciśnienia, żując gumę i sposób ten można polecić starszym dzieciom. Młodszym dzieciom można dać coś do picia lub gumę rozpuszczalną, aby zaszedł sam odruch żucia. Niemowlaka natomiast warto przystawić do piersi lub podać butelkę.

Kilka ważnych rad na koniec

Pakując bagaż podręczny, nie popadajmy w żadną skrajność. Nie trzeba spakować pół domu, bo lecimy z małym dzieckiem, więc wszystko się przyda. Ciężka, wypełniona po brzegi torba będzie dodatkowym utrudnieniem, gdy będzie trzeba ją donieść do samolotu z dzieckiem a potem ściągać z luku bagażowego. W miarę możliwości wybierzmy torbę z przegródkami i pamiętajmy, gdzie czego szukać. Wysypywanie całej zawartości torby z dzieckiem pod pachą to nie jest to, czego pragniesz podczas podróży.

Próbując uniknąć drugiej skrajności, czyli zabierania absolutnie podstawowych rzeczy, pamiętaj, że zawsze coś może się wydarzyć. Lot trwa 1,5 h, więc chcesz wziąć 2 pieluchy do torby podręcznej, myśląc, że pewnie w ogóle się nie przydadzą? Błąd! Maluch może dostać biegunki, może zaginąć bagaż główny z zapasem pieluch i 2 pieluchy będą musiały wystarczyć do czasu dojechania do miejscowości docelowej i może stać się jeszcze wiele innych nieprzewidzianych rzeczy.

Nieważne, ile lat ma twoje dziecko – weź chusteczki nawilżane. Przydają się zawsze i wszędzie.

I na koniec pamiętaj, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Podróż samolotem z dzieckiem może być niemal zupełnie bezproblemowa. Ogromnie ważne jest twoje nastawienie. Gdy maluch czuje, że rodzice są rozluźnieni, spokojni i widzi ich uśmiechniętych, jego samopoczucie również się poprawia.

POLECAMY TAKŻE

Jak stymulować rozwój dziecka w pierwszych dwóch miesiącach życia

Agnieszka Woźniak

Redaktorka i korektorka językowa. Pisze od kiedy pamięta, a w międzyczasie zajmuje się tropieniem zagubionych przecinków i poprawianiem błędów ortograficznych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *