WASZE LISTY

8 lat starań i tylko ciąże pozamaciczne. Pomocy, czuję się nic niewarta! [List]

Osiem lat starań i… NIC. Po drodze ciąże pozamaciczne, biochemiczne, nieudane in vitro i coraz więcej emocji, które podają w wątpliwość sens dalszej walki. Coraz mniej nadziei, coraz więcej frustracji i nieporozumień w relacji z mężem. Jak sobie z tym poradzić – to pytanie zadaje sobie nie tylko autorka nadesłanego do nas listu, ale większość kobiet, które mają za sobą bardzo długą drogę starań wciąż nie zakończonych sukcesem. Na list odpowiada psycholog Maria Szecówka-Nowak.

Witam, 

Pokrótce opowiem swoje przeżycia. A więc styczeń 2010 – pierwsza ciąża pozamaciczna, potem 6 lat i nic. Sierpień 2016 druga ciąża pozamaciczna. Strach i lęk, załamanie. Marzec 2017 – decyzja o in vitro. Kwiecień 2017 stymulacja, punkcja, hiperstymulacja, a więc transfer odwołany. Wracamy 23 czerwca w Dzień Ojca po 3-dniowego mrozaczka – niestety w sierpniu 2017 serduszko przestaje bić. Rozpacz!

Badania pokazały allo mlr 0% i podwyższone komórki NK. Podejście drugie – niestety ciąża biochemiczna. Jest nam bardzo ciężko – trudno to opisać. Między mną a mężem zaczęły się pęknięcia. Była nawet opcja rozwodu, jednak chyba nasze uczucie jest silniejsze. Mąż się jednak odsunął, a sprawy łóżkowe poszły na bok, bo on się boi kolejnej porażki. Wciąż próbujemy dalej i właśnie przygotowujemy się do kolejnej stymulacji. Po drodze wyszła jednak u mnie ureaplasma i cukrzyca typu 2. U męża wyniki wszystkie ok i dlatego to ja czuję się nic niewarta i czasem chciałabym rzucić tym wszystkim i uciec.

Droga Pani,

Podzieliła się Pani swoimi przeżyciami, jakie zrodziły się pod wpływem wydarzeń, których doświadczała Pani w ciągu ostatnich ośmiu lat i które mają swoją kontynuację.

Zmaganiu się z niepłodnością często towarzyszy wysoka intensywność reakcji emocjonalnych nasyconych smutkiem, lękiem, złością, wyczerpującym uczuciem napięcia, a nawet poczuciem bezradności.

Długotrwałym staraniom o dziecko towarzyszą przypływy nadziei, ale też bolesnych rozczarowań i utrat. Niepłodność często atakuje pozytywny obraz siebie i podważa poczucie własnej wartości, doprowadzając do istotnego obniżenia jakości i satysfakcji z życia.

Można powiedzieć, że ta droga wymaga szczególnej dbałości o „psychiczny system odporności” na sytuacje trudne, czyli takie, nad którymi nie mamy pełnej kontroli, które frustrują nasze potrzeby.

W sytuacji trudnej może Pani wspierać swoją kondycję psychiczną, koić ból poprzez otwarte mówienie o problemie z osobami, które są Pani bliskie, wyrażanie emocji i próbę ich wyjaśniania, może Pani uczestniczyć w spotkaniach grupy wsparcia dla osób borykających się z niepłodnością, spróbować pisać o swoich przeżyciach, np. prowadząc dziennik.

Istotne jest znalezienie sposobu na odreagowanie trudnych emocji. Może być on zupełnie inny dla Pani i Pani Męża – relaksacja, masaż, prawidłowe oddychanie, aktywny wypoczynek, przebywanie w otoczeniu przyjaznych ludzi, czas na własne przyjemności, hobby itp.

Korzystnie jest też czasem „zdekoncentrować się” w obszarze ciąży i przenieść uwagę oraz zaangażowanie na inne ważne potrzeby, których zaspokojenie wzmocni Panią, a także Pani związek.

Oprócz działań zmierzających do obniżania napięcia, kluczowym jest, aby przyjrzała się Pani temu, jakie znaczenie nadaje Pani sytuacji trudnej, co myśli Pani o sobie, o innych i o tym, co Panią czeka oraz w jaki sposób komunikuje Pani swoje myśli i uczucia dotyczące trudnych doświadczeń. Czy sposób postrzegania rzeczywistości Panią wspiera, czy raczej dokłada obciążeń, stopniowo odbiera siły i w związku z tym warto by było to zmodyfikować?

Może to Pani efektywnie zrobić ze wsparciem psychologa, coacha czy psychoterapeuty. To, w jaki sposób interpretuje Pani sytuacje, wydarzenia, jak Pani myśli o sobie, decydująco wpływa na to, jakie przeżywa Pani emocje, uczucia, jak Pani się zachowuje, jak Pani funkcjonuje w relacjach z innymi, jak kształtuje się Pani poczucie własnej wartości, a także jak funkcjonuje Pani fizjologia. Badania jednoznacznie podkreślają te związki, dlatego warto się nad nimi pochylić, po to, żeby siebie wesprzeć, żeby poczuć się lepiej ze sobą i z innymi.

Maria Szecówka-Nowak, psycholog z Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA


Nie umiesz poradzić sobie z problemem niepłodności? Kolejna próba zajścia w ciążę znów się nie powiodła, zawiodło in vitro? Nie wiesz, jak żyć bez dziecka? Nie masz wsparcia albo nie umiesz o nie prosić lub nie wiesz, gdzie go szukać? Napisz do nas – nie zostawimy Cię bez odpowiedzi i pomocy. Nasza skrzynka na listy działa non stop 24 h. 


POLECAMY TAKŻE:

16 lat starań, 18 poronień, a mimo to nie poddali się. „Teraz czuję się spełniona”

16 lat starań, 18 poronień, a mimo to nie poddali się. „Teraz czuję się spełniona”

reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *