Specjalista ginekologii: In vitro i stymulacja owulacji zwiększają ryzyko raka jajnika

Czy in vitro i stymulacja owulacji zwiększają ryzyko raka jajnika? Odpowiada specjalista ginekologii

Jak szybko rozwija się rak jajnika, czy daje przerzuty oraz jaki wpływ na ryzyko zachorowania ma niepłodność, stymulacja hormonalna owulacji oraz in vitro – tłumaczy dr n. med. Aneta Słabuszewska-Jóźwiak, specjalista położnictwa i ginekologii oraz specjalista ginekologii onkologicznej z Centrum Medycznego „Żelazna”.

Pewna kobieta co roku wykonywała podstawowe badania diagnostyczne w kierunku raka jajnika. Po około pół roku od badania, które nic nie wykazało, rozpoczął się jednak problem. Jak to możliwe? Można mówić o błędzie badania?

Niestety, ale mikroskopijne guzki mogą nie być widoczne w szeroko dostępnym badaniu ultrasonograficzny.

Z czego to wynika? Czy ten rak szybko się rozwija? Czy są przerzuty do innych narządów?

Rak jajnika w większości przypadków nie jest chorobą ograniczoną tylko do jednego narządu. Bardzo często w chwili rozpoznania choroba ma charakter zaawansowany, obejmujący swoim naciekiem macicę, odbytnicę czy jelito grube. Nierzadko wykrywane są przerzuty pod kopułą przepony, na powierzchni jelit, w wątrobie, mózgu, płucach czy w węzłach chłonnych. Wraz z rozwojem choroby, gdy dojdzie do nacieku torebki torbieli, nowotwór pojawi się na powierzchni jajnika. Wówczas komórki nowotworowe mogą się złuszczać i przedostawać się do płynu w jamie otrzewnej. Takie komórki mogą krążyć w płynie otrzewnowym po całej jamie brzusznej, osadzając się zarówno w okolicy przepony, jak i na powierzchni jelita grubego, tworząc drobne, mikroskopijne guzki – które, jak wspomniałam, nie są widoczne na USG. W takiej sytuacji choroba pozornie może dotyczyć jednego jajnika, a w rzeczywistości procesem nowotworowym objęta jest cała jama brzuszna.

Jak powinna wyglądać w takim razie skuteczna profilaktyka nowotworu jajnika?

Przede wszystkim każda kobieta powinna być poddana kontrolnemu badaniu ginekologicznemu minimum raz w roku. W przypadku raka jajnika nadal nie mamy dokładnych, pewnych i wystarczająco specyficznych metod wczesnej diagnostyki – skriningu tej choroby.  Niestety, rak jajnika stanowi grupę niejednolitych jednostek chorobowych o odmiennym przebiegu i rokowaniu.  W przypadku stwierdzenia guza w badaniu ginekologicznym należy wykonać badania obrazowe. Podstawowym badaniem obrazowym nadal jest przezpochwowe badanie ultrasonograficzne (USG –TV), które umożliwia wskazanie potencjalnego miejsca wyjścia guza, jego budowy i unaczynienia. Badanie to może być uzupełnione o ocenę markera CA125 i HE4. Należy pamiętać, że CA125 jest podwyższone w przypadku endometriozy, mięśniaków macicy, ciąży czy krwawienia miesiączkowego. Jednak podwyższone wartości markerów w połączeniu z objawami klinicznymi i badaniami obrazowymi zwiększają prawdopodobieństwo wcześniejszego wykrycia zmiany. 

Jakie czynniki zwiększają prawdopodobieństwo zachorowania na raka jajnika?

Rak jajnika najczęściej rozpoznawany jest powyżej 65 r.ż., jednak może dotyczyć również młodszych kobiet. Wśród czynników zwiększających ryzyko zachorowania wymienia się wiek (70 % wykrywana jest powyżej 55 r.ż), otyłość, dietę wysokotłuszczową, pierwszą miesiączkę poniżej 12 r.ż i późną menopauzę. Ponadto bezdzietność, długotrwała stymulacja owulacji, nieskuteczne próby wspomaganego rozrodu (in vitro) oraz endometrioza, czyli obecność błony śluzowej poza jamą macicy. Natomiast stosowanie antykoncepcji hormonalnej, podwiązanie jajowodów, wycięcie macicy czy karmienie piersią zmniejszają ryzyko zachorowania na raka jajnika.

Czy występowanie nowotworu u kobiet w rodzinie zwiększa to ryzyko?

Tak, ponieważ rak jajnika ma również podłoże genetyczne. Istnieje związek pomiędzy nosicielstwem mutacji genów BRCA1 i BRCA2, które bardzo często utożsamiane są tylko z rakiem piersi, podczas gdy mutacje te dotyczą do 16–20% wszystkich przypadków raka jajnika. Ponadto istnieją zespoły dziedzicznego raka piersi i jajnika, czyli obecność powyższych nowotworów u matki, babki lub siostry. Wśród zespołów genetycznych wymienia się rodzinne występowanie dziedzicznego niepolipowatego raka jelita grubego (zespół Lyncha). W takich przypadkach dokładnie zebrany wywiad rodzinny może przyczynić się do wcześniejszego postawienia diagnozy.

W jakim stopniu choroba ma szansę zaistnieć na podłożu genetycznym? Czy choroby współistniejące gruczołów endokrynnych (bądź ich leczenie) mogą generować ryzyko zachorowania?

Wszystkie choroby endokrynologiczne, tj.  hiperprolaktynemia, które będą hamowały owulację, będą miały ochronny wpływ na jajnik. Odwrotnie zaś jest w przypadku stymulacji owulacji i kolejnych nieskutecznych prób wspomaganego rozrodu – to uznaje się za czynnik zwiększający ryzyko rozwoju raka jajnika.

Czym są zespoły genetyczne, takie jak wspomniany zespół Lyncha, Peutza-Jeghersa, Gorlina czy Cowdena?

Zespół Lyncha to rodzinne występowanie dziedzicznego niepolipowatego raka jelita – jest wynikiem mutacji w tzw. genach naprawy MLH 1 i MSH 2 odpowiedzialnych za naprawę mutacji genetycznych. Zaburzenie działania tych genów prowadzą do wielu mutacji rozproszonych w całym materiale genetycznym, zatem jedna mutacja wywołuje kolejną, stąd rozległy zakres objawów zespołu Lyncha dotyczący jelita grubego, jajnika, endometrium, górnego odcinka przewodu pokarmowego czy moczowodu.

Zespół Peutza-Jeghersa jest to z kolei genetycznie uwarunkowany zespół, który cechują polipy w przewodzie pokarmowym, pigmentacja skóry i błon śluzowych. Prawie połowa pacjentów z zespołem Peutza-Jeghersa umiera z powodu choroby nowotworowej przed 57. rokiem życia. Chorzy najczęściej zapadają na nowotwory jelita grubego, żołądka, piersi i jajnika.

Zespół Gorlina – nabłoniaków znamionowych – to zaś rzadka, uwarunkowana genetycznie choroba związana z mutacjami w genie PTCH1. Objawia się nieprawidłowościami w budowie skóry, układu nerwowego, układu dokrewnego i kości. Osoby z mutacją w genie PTCH1 mają predyspozycję do nowotworów pęcherza moczowego i jajników.  

Jest jeszcze Zespół Cowdena, czyli choroba związana z mutacjami w genie PTEN. Objawia się on łagodnymi wieloogniskowymi zaburzeniami śluzówkowo-skórnymi oraz zmianami rozrostowymi w różnych organach (np. gruczolakowłókniaki piersi, tłuszczaki), predysponując do szerokiego spektrum nowotworów o różnej lokalizacji narządowej, w tym rak piersi, tarczycy, endometrium, szyjki macicy lub jajnika.

Trzeba pamiętać, że nowotwory jajnika rozwijające się na podłożu genetycznym wykrywane są w 50-80 % w zaawansowanych stadiach – są niestety agresywne i dają wczesne przerzuty.

Więcej o raku jajnika na kwiatkobiecosci.pl

 

 

 

Karolina Wagner

Dziennikarka, redaktorka, absolwentka Polonistyki na UW. Woli słuchać niż mówić, biegać niż siedzieć, medytować niż dywagować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *