Jak rozpoznać High Need Baby?

Twoje dziecko jest wciąż marudne? To może być objaw HNB

Nieodkładalne, nadwrażliwe, nadaktywne, wiecznie niezaspokojone, wciąż marudne, z nieustanną potrzebą bycia blisko, przyssane do piersi 18 godzin na dobę – jeśli te słowa opisują twoje niemowlę, to jest duża szansa, że posiadasz High Need Baby, czyli dziecko szczególnie wymagające.

Kim jest High Need Baby?

Terminu „High Need Baby” po raz pierwszy użyli Martha i William Sears w swojej książce „Twoje wymagające dziecko”.  Jest to małżeństwo pediatry oraz pielęgniarki i doradczyni laktacyjnej. Obecnie wraz z dwójką z ósemki dzieci prowadzą Poradnię Pediatryczną Searsów. Martha i William Sears są autorami kilku książek z zakresu rozwoju oraz wychowywania niemowląt i małych dzieci. Oni także ukuli określenie “rodzicielstwo bliskości”. 

„Twoje wymagające dziecko” Searsów to prawdziwa biblia dla każdego rodzica, którego dziecko jest High Need Baby, czy jak to w Polsce się określa „hajnidem”.  

Kim jest High Need Baby? To dziecko, które charakteryzuje się wyjątkową nadwrażliwością i nadaktywnością. Określenie „wymagające” jest nad wyraz trafne, gdyż HND potrzebują wszystkiego więcej i bardziej: więcej przytulania, karmienia piersią, noszenia na rękach, uwagi, obecności, cierpliwości, spokoju i opanowania rodzica, zrozumienia, aktywności, zabawy.

Jak rozpoznać High Need Babies? Cechy HNB

“High Need Baby” to pojęcie, które często bywa nadużywane. Nie każde dziecko, które sporo płacze lub nie lubi wózka jest “hajnidem”. Wiele zależy także od tolerancji i podejścia rodzica – zdarzają się matki, które narzekają, iż ich dziecko jest High Need Baby, bo w wieku 5 miesięcy obudziło się 4 razy w nocy. Tymczasem mamy HNB wstają do malucha po kilkadziesiąt razy w nocy, jako wyjątkowy luksus traktując 40 minut snu ciągiem.

High Need Baby – jakie cechy i zachowania posiada dziecko wymagające?

  • Nieodkładalne do łóżka – “hajnidy” sprawiają wrażenie, że łóżko ich parzy. Nie pozwalają odłożyć się do łóżeczka w ciągu dnia, niezwykle trudno zrobić to nawet, gdy zasną na rękach.
  • Nieakceptujące wózka – jak wielkie rozczarowanie spotyka mamy “hajnidów”, które wyobrażały sobie pierwsze tygodnie z dzieckiem jako przyjemne spacery z wózkiem, w którym słodko drzemie maluszek (bo przecież noworodek śpi przez większość doby). Tymczasem dzieci wymagające zazwyczaj nie lubią leżenia w łóżeczku, w wózku oraz foteliku samochodowym. Nie ma mowy o długich spacerach w wózku, a nawet krótkiej wizycie w sklepie. Zrezygnować należy z podróży samochodem z “hajnidem”– nie tylko wyjazd na wakacje stanowi przeszkodę, ale także zwykłe przemieszczanie się autem po mieście.
  • Płacz, krzyk i jeszcze raz płacz – High Need Baby nie popłakuje jak zazwyczaj robią to niemowlaki, tylko dobitnie i głośno komunikuje swoje potrzeby. Jego płacz jest głośny, od razu wchodzący na najwyższe tony i natężenie. Potrzeby “hajnida” muszą być zaspokojone natychmiast, inaczej głośno i wyraźnie wyrazi swój sprzeciw. Rodzice HNB przyznają, że ich dziecko zdaje się być wciąż w złym humorze – marudzenie i pobudki z dąsem są na porządku dziennym.
  • Duża nadwrażliwość – niemowlęta wymagające będą czuły duży dyskomfort (co natychmiast okażą płaczem i zdenerwowaniem) w zwyczajnych okiem rodzica sytuacjach, np. jasne oświetlenie, włączony telewizor, kłująca metka od ubrania, wiatr, słońce, szorstka pielucha itp. Nadwrażliwość “hajnida” ma wymiar także psychiczny i emocjonalny: w późniejszym wieku dziecko takie może niezwykle intensywnie przeżywać niepowodzenia, stresujące sytuacje, zmiany itp.
  • Potrzeba aktywności – rodzice “hajnidów” nie wierzą, że inne dzieci leżą w łóżeczku i same bawią się pół godziny grzechotką. HND potrzebują ciągłej stymulacji, zainteresowania ze strony opiekunów, zabaw, zaangażowanej opieki.
  • Ciągła potrzeba bliskości – wymagające maluchy muszą być nieustannie blisko rodziców. Potrzeba ta objawia się w ciągu dnia, gdy mama musi wciąż mieć dziecko przy sobie (czy robi obiad, czy idzie do toalety), a także w nocy (“hajnidy” lubią zasypiać niemal na rodzicu).
  • Problemy ze snem – kilkadziesiąt wybudzeń w nocy, turbodrzemki trwające 15 minut, rozpoczynanie dnia o godzinie 4 nad ranem, nieumiejętność zaśnięcia bez rodzica. Z tymi wyzwaniami stykają się rodzice dzieci wymagających. I z permanentnym niewyspaniem własnym.
  • Brak reguł – wprowadzenie rytmu dnia i rutyny to świetny sposób, ale niestety zupełnie nie sprawdza się w przypadków High Need Babies. Wszelkie rady babć i mam, że należy przyzwyczaić dziecko do samodzielnego zasypiania/”niewiszenia na piersi”/”niewymuszania” płaczem/wprowadzić rytm dnia itp. są tak naprawdę bezużyteczne. “Hajnid” jest nieprzewidywalny i to, co działa jednego dnia, nie sprawdzi się nazajutrz. Są oczywiście pewne ułatwiacze i sposoby, jak radzić sobie życie z dzieckiem wymagającym, ale porady w stylu „zacznij go wyciszać przed snem to od razu zaśnie” są w tym przypadku bezcelowe.
  • Duża częstotliwość jedzenia – dotyczy to przede wszystkim niemowląt karmionych piersią i przejawia się długimi oraz częstymi sesjami karmienia. Mamy karmiące “hajnidów” spędzają po godzinę i więcej podczas teoretycznie jednego karmienia. Po pół godzinie maluch może znowu domaga się piersi, a w rezultacie mama ma wrażenie, że karmi nieustannie całą dobę.

>> Kryzys w związku po narodzinach pierwszego dziecka <<Relacje w związku po urodzeniu dziecka

Dziecko wymagające czy dziecko z dolegliwościami? Sprawdź, czy to nie choroba

Niespokojny sen, problemy z ssaniem piersi, nieutulony płacz, nadwrażliwość na dotyk mogą być też objawami przeróżnych chorób i w pierwszej kolejności należy wykluczyć takie dolegliwości jak: alergie pokarmowe, refluks przełyku, wzmożone napięcie mięśniowe, kolki, dysfunkcję odruchu ssania czy krótkie wędzidełko.

Objawy, które powinny zaniepokoić to:

  • Wymioty (w tym wymioty z krwią),
  • Nieustanne ulewanie pokarmu (w dużej ilości),
  • Mały przyrost wagi,
  • Biegunka,
  • Krew w kale,
  • Ból brzucha, napięty i twardy brzuch,
  • Gorączka,
  • Zaciśnięte piąstki po 3.miesiącu życia, wyraźny opór przy zginaniu rąk i nóg, nienaturalne prężenie się.

Przed określeniem dziecka High Need Baby należy dokładnie sprawdzić, czy te niepokojące objawy nie są symptomem choroby.

High Need Baby – jak wychowywać wymagające dziecko?

Zdiagnozowanie High Need Baby jest zazwyczaj wielką ulgą dla rodziców. W końcu ktoś potwierdza, że z ich dzieckiem jest wszystko w porządku, tylko jego temperament przejawia się właśnie w takim niełatwym dla rodzica zachowaniu. To nie wina mamy karmiącej piersią na żądanie, to nie rozpuszczenie czy bezstresowe wychowanie, nie wina cesarskiego cięcia czy noszenia na rękach – High Need Baby to zbiór cech wchodzących w skład temperamentu dziecka. Temperamentu, z którego raczej nie wyrośnie, choć oczywiście będzie się już objawiał nieco inaczej. I tu dobra wiadomość dla rodziców “hajnidów”, którzy sądzą, że nieprzespane noce i wieczne marudzenie niemowlęcia nigdy się nie skończy – to „więcej i bardziej” hajnidów może się w przyszłości przekuć w bardzo pozytywne cechy (ale o tym więcej niżej).

Jak sobie radzić, mając High Need Baby?

  • Bardzo ważne jest, aby zadbać o swój dobrostan. Niewyspany, zdenerwowany rodzic będący na granicy wytrzymałości nie udźwignie potrzeb HNB. Mając dziecko wymagające, tym bardziej należy przestrzegać zasady „śpij, gdy dziecko śpij”. Ważne, aby rodzice wykorzystali możliwe sposoby na własną regenerację i sen.
  • Zaopatrz się w chustę i nosidło. To doskonały sposób, aby zaspokoić potrzebę bliskości i tulenia, a jednocześnie zapewnić sobie względną niezależność i wolne ręce. Chustowanie dziecka daje rodzicowi “hajnida” tyle możliwości, że nagle świat stoi otworem: można wybrać się na spacer (bez towarzyszący krzyków dziecka), do sklepu czy ugotować obiad.
  • Czym szybciej przyswoisz, że nie ma żadnej reguły, tym lepiej dla ciebie. Gdy wszystkie starania na wprowadzenie rytmu dnia, rutyny, wieczornych nawyków nie przynoszą absolutnie żadnego rezultatu, możesz zrobić tylko jedno: dostosować się do dziecka i płynąć z prądem. Jeśli maluch ma dobry dzień, wykorzystaj go w pełni. Gdy twój “hajnid” marudzi odkąd otworzył oczy, zrezygnuj z ważnych zadań i skup się na nim.
  • Naucz się odpuszczać – obiad można zamówić, a mieszkanie posprzątać następnego dnia. Oczywiście nie każdy rodzic może sobie pozwolić na odpuszczanie na całej linii, szczególnie gdy w domu są starsze dzieci, które mają swoje potrzeby/bunty/gorsze dni itp. Ale warto, aby rodzice “hajnida” dali sobie ogromną taryfę ulgową i byli niezwykle wyrozumiali – dla wymagającego maluszka, ale też przede wszystkim dla siebie.
  • Nie porównuj się – małe High Need Babies wymagają specjalnego traktowania i „nie pozwolą mamie” przygotować 2-daniowego obiadu z deserem, przeczytania książki czy czasem nawet wzięcia prysznicu. Zaakceptuj, że tak po prostu jest i nie porównuj się do znajomych młodych mam, które mają świeży manicure i uczą się języków, w czasie gdy ich maluszek bawi się grzechotką w łóżeczku.
  • Proś o pomoc – w przypadku “hajnida”, którego nie da się odłożyć w łóżeczku czy wózku, codzienne czynności są tym bardziej utrudnione. Nie masz wyjścia, korzystaj z pomocy innych i ułatwiaj sobie życie, jak tylko możesz. Zakupy zamów przez internet, dziel się równo opieką nad dzieckiem z partnerem, poproś mamę czy siostrę o pomoc. Bycie Zosią-Samosią w tej sytuacji jest zupełnie nie na miejscu.

Przeczytaj także: Trauma poporodowa – objawy i pomoc

Wymagające dziecko a reakcje otoczenia – jak nie dać się presji?

Pojęcie „High Need Baby” choć coraz popularniejsze, nie zakotwiczyło się jeszcze powszechnie w świadomości społecznej. Zawsze znajdzie się więc osoba, która powie, że wystarczy nauczyć dziecko samodzielnego zasypiania, zostawiać malucha samego w łóżeczku, ignorując jego płacz – „Wypłacze się i zrozumie, że nie polecisz na każde wezwanie”.

Mając High Need Baby, na pewno spotkałeś się już, drogi rodzicu, ze złośliwościami uderzającymi w ciągłe noszenie dziecka. Oskarżenia o rozpieszczanie i uleganie na pierwszy płacz, sugerowanie wielu drastycznych rozwiązań („popłacze i przestanie”), kąśliwe uwagi o przyzwyczajeniu się do noszenia („zobaczysz, nie będziesz mieć życia”).

Jeśli dodać do tego ciągłe niewyspanie i podenerwowanie rodzica, te kąśliwe uwagi i niezrozumienie otoczenia (często najbliższego), mogą doprowadzić do wielu negatywnych myśli, obniżenia samooceny a nawet stanów depresyjnych.

Jeżeli czujesz, że bycie rodzicem High Need Baby cię przerasta, koniecznie zgłoś się do psychoterapeuty. Pamiętaj, musisz zadbać o swój dobrostan, żeby móc zaspokoić potrzeby wymagającego dziecka. Terapia to najlepszy sposób, żeby nauczyć się radzić sobie z presją otoczenia czy obniżoną samooceną wynikającą z krytyki własnego rodzicielstwa.

Najlepszym sposobem na poradzenie sobie z presją i kąśliwymi komentarzami dalszego otoczenia jest ignorowanie (i natychmiastowe zapominanie) albo krótkie, uprzejme acz stanowcze odpowiedzi.

Gorzej, jeśli niezrozumienie i słowa krytyki płyną od najbliższych osób: mamy, siostry, przyjaciółki czy teściowej. To, co możesz zrobić, aby nie komplikować dodatkowo sytuacji, to przyjąć, że osoba wygłaszająca komentarze ma dobre intencje i nie rozumie pojęcia oraz zachowań HNB. Wtedy warto wprowadzić w temat, tłumacząc i podsuwając merytoryczne lektury. Kiedyś nie słyszało się o dzieciach wymagających, ale też nie wożono dzieci w fotelikach, nie rezygnowano z palenia i picia alkoholu w ciąży, nie karmiono wyłącznie piersią do skończenia 6. miesiąca życia itp. Współcześnie więcej wie się o rozwoju i pielęgnacji dzieci, w związku z czym naturalnym jest, że nazwanych i określonych zostaje więcej dolegliwości/zachowań/sytuacji itp.

Dobre słowo na koniec

Czy z bycia “hajnidem” wyrasta się tak jak z buntu 2-latka czy trudnego wieku młodzieńczego? Specjaliści przekonują, że High Need Baby to specyficzny temperament, który co do zasady nie zmienia się drastycznie w ciągu życia, ale – tu krzepiąca wiadomość – może obfitować w fantastyczne cechy w życiu dorosłym.

Dziecko nadpobudliwe, nadwrażliwe, czujne i nieustępliwie dążące do zaspokojenia swoich potrzeb to potencjalnie dorosły, który jest niezwykle świadomy, przedsiębiorczy, energiczny, empatyczny, kreatywny i zdeterminowany.

Dzisiaj jest ci ciężko, bo dziecko upiera się przy swoim i głośno protestuje, gdy coś mu się nie podoba. W przyszłości ten sam upór i asertywność pozwolą mu osiągnąć sukces zawodowy, nie ulec mobbingowi czy wyzwolić się z toksycznych relacji.

Warto pamiętać, że High Need Baby wymagają nie tylko wiele cierpliwości i dostosowania ze strony rodziców, ale też właściwego pokierowania. Tu podobnie jak w przypadku każdego dziecka, od wychowania, relacji z rodzicem, bliskości czy relacji panujących w rodzinie, zależeć będzie, jak ukształtowany zostanie przyszły dorosły.  

 

POLECAMY TAKŻE:

Dziecko krzyczy, Ty krzyczysz i spirala się nakręca. Zrób krok w tył i poznaj potrzeby dziecka

 

 

Agnieszka Woźniak

Redaktorka i korektorka językowa. Pisze od kiedy pamięta, a w międzyczasie zajmuje się tropieniem zagubionych przecinków i poprawianiem błędów ortograficznych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *