in vitro po 40-tce

In vitro po 40-tce. Szansa na rodzicielstwo czy niepotrzebne ryzyko?

W ostatnim dziesięcioleciu znacząco wzrósł średni wiek kobiety, która decyduje się na swoje pierwsze dziecko. Pragnienie zapewnienia rodzinie stabilnej sytuacji finansowej, znalezienie odpowiedniego partnera – to tylko niektóre czynniki skłaniające kobiety do późnego macierzyństwa. Na drugim biegunie są pary od lat leczące niepłodność, które dopiero po długim czasie przekonują się do in vitro. Czy po 40-tce zapłodnienie pozaustrojowe ma jeszcze sens? Czy jest bezpieczne dla mamy i dziecka? Sprawdź, co na to współczesna medycyna.

Wskazania do in vitro po 40-tce

Leczenie niepłodności zawsze zaczyna się od sposobów najbardziej naturalnych, najprostszych i najtańszych. In vitro, przez wiele par określane jako „leczenie ostatniej szansy” wskazane jest wtedy, gdy inne metody zawiodą lub gdy istnieją wyraźne dowody na to, że okażą się one nieskuteczne.

Z wiekiem płodność kobiety spada. Wynika to m.in. z obniżenia rezerwy jajnikowej. Krzywdzącym byłby jednak stereotyp, jakoby pacjentkami klinik leczenia niepłodności były wyłącznie panie i ich partnerzy, którzy późno zdecydowali się na dziecko. W rzeczywistości wiele par latami korzysta z innych metod leczenia, m.in. terapii hormonalnych, wyrównania parametrów ogólnoustrojowych, podnoszenia jakości nasienia czy zabiegów takich jak np. histeroskopia. Do in vitro przystępują też stosunkowo młode osoby, np. z niedrożnością jajowodów.

Wiele osób wychodzi z założenia, iż 40. rok życia jest dla kobiety granicą, po przekroczeniu której spełnienie marzeń o macierzyństwie wiąże się z niepotrzebnym ryzykiem. Parom, które się na taki krok decydują, przypina się łatkę nierozsądnych lub egoistycznych, chociażby ze względu na wyższe ryzyko wystąpienia wad genetycznych płodu. Czy jednak rzeczywiście 40-stka to „magiczna” granica, po której należy porzucić marzenia o powiększeniu rodziny?

Ograniczenia wiekowe w in vitro – co na to przepisy

Ustawa z dnia 25 czerwca 2015 r. o leczeniu niepłodności nie wprowadza górnego limitu wieku, po przekroczeniu którego pacjentka nie może już skorzystać z zapłodnienia pozaustrojowego. Takie podejście ustawodawcy nie jest jednak powszechne. Na przykład w Austrii maksymalny wiek mężczyzny mogącego podejść do in vitro wynosi 50 lat, a kobiety – 40 lat. W Bułgarii – 51 lat dla kobiety. W Danii limit ten wynosi dla kobiety 45. lat.

O komentarz na temat kwestii prawnych i praktycznych in vitro po 40-tce poprosiliśmy dr n.med. Joannę Krzemieniewską z Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA we Wrocławiu.

Nie ma w prawie polskim granicy wieku, do której przeprowadzamy in vitro. Teoretycznie nawet gdy pacjentka ma 50-55 lat, ale jest zdrowa – biologicznie młoda, bo są takie kobiety, może przystępować do in vitro. Najczęściej jest to oczywiście in vitro z komórką dawczyni, ewentualnie adopcja całego zarodka.

Granica wieku może wynikać z przekonań etycznych lekarza. Wielu np. uważa, że jest to możliwe i bezpieczne do 45. roku życia. Przeciwwskazaniem mogą być też względy medyczne, gdy ciąża jest potencjalnym zagrożeniem dla zdrowia kobiety – mówi doktor Joanna Krzemieniewska.

W praktyce więc lekarz może odmówić parze przeprowadzenia in vitro po 40-tce, jeśli zabieg nie będzie miał szans powodzenia lub stanowił będzie zagrożenie dla zdrowia lub życia kobiety bądź zdrowia jej dziecka. Takie wytyczne wyznaczyły m.in. ESHRE i ASRM.

Skuteczność in vitro po 40-tce

Możliwości i szanse powodzenia in vitro po 40-tce są kwestią bardzo indywidualną. Zależą od wielu czynników – nie tylko wieku kobiety i jej partnera. Ocena prawdopodobieństwa zajścia w ciążę w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego wykonywana jest przez lekarza na podstawie dokładnej diagnostyki oraz informacji o ogólnym stanie zdrowia pacjentki.

Niestety, zarejestrowana skuteczność in vitro spada do minimum u większości kobiet po 44. roku życia. Właśnie dlatego to 45 lat jest dla wielu lekarzy granicą, po przekroczeniu której starają się perswadować swoim pacjentkom dalsze leczenie. Należy bowiem pamiętać, iż podejście do in vitro wiąże się nie tylko z wysokimi nakładami finansowymi starającej się pary, ale też stresem i niepokojem o rezultat zabiegu.

Nie oznacza to jednak, iż nawet w tym wieku szanse na rodzicielstwo są przekreślone. Kliniki leczenia niepłodności dysponują bowiem różnymi metodami podnoszącymi skuteczność zapłodnienia pozaustrojowego.

Zwiększyć szansę na ciążę po 40-tce

Przy prawidłowym wyniku badania kariotypu, jeśli możliwe jest pobranie własnych komórek rozrodczych, wykonuje się standardową procedurę in vitro. Szczegółowa diagnostyka preimplantacyjna pozwala natomiast zminimalizować ryzyko wystąpienia zaburzeń związanych z wiekiem kobiety.

In vitro jako takie jest metodą zamkniętą, o określonej skuteczności. Aby zwiększyć szansę na powodzenie zapłodnienia pozaustrojowego, kliniki leczenia niepłodności korzystają jednak z szeregu procedur wspomagających. Wśród nich najczęściej wykorzystywane to selekcja plemników, stosowanie dodatkowych podłóż, mezoterapia jajników, aktywacja komórek jajowych itp.

Dojrzałe pary przystępujące do in vitro zachęcane są też do skorzystania z opieki psychologicznej, która pomaga przejść przez stresujący proces leczenia z mniejszym obciążeniem emocjonalnym. Ma to wpływ nie tylko na ogólny stan psychiczny pary, ale też przekłada się na skuteczność leczenia.

Bezpieczeństwo in vitro po 40-tce

Kwestią, która wzbudza największe wątpliwości w kwestii ciąży w dojrzałym wieku, jest ryzyko wad genetycznych płodu. W ramach programu in vitro pacjentka może jednak skorzystać ze specjalistycznej diagnostyki preimplantacyjnej PGD NGS. W ramach tej procedury zarodki badane są pod kątem zaburzeń genetycznych, a do macicy podawane są wyłącznie te nieobciążone takim ryzykiem. Podchodzącej do transferu parze daje to wyższe prawdopodobieństwo, iż ich dziecko urodzi się zdrowe. Co istotne, diagnostykę PGD NGS wykonuje się nie tylko u par dojrzałych, ale też u tych młodszych z wyższym ryzykiem wad genetycznych (np. przy występowaniu tego typu zaburzeń w rodzinie).

Kobietom po 40-tce z niską rezerwą jajnikową najczęściej rekomenduje się in vitro z komórką dawczyni. Dotyczy to też przypadków wysokiego ryzyka niepowodzenia stymulacji. Warto przy tym podkreślić, iż dawczyniami mogą być wyłącznie młode, zdrowe kobiety. Ryzyko zostaje więc ograniczone do minimum.

U ciężarnych powyżej 40. roku życia występuje większe ryzyko cukrzycy, chorób sercowo-naczyniowych oraz nadciśnienia tętniczego. Wzrasta też ryzyko położnicze. Taka pacjentka powinna pozostawać pod dobrą opieką lekarską przez cały okres ciąży.

Należy jednak liczyć się z sytuacją, iż w wyniku różnych medycznych okoliczności lekarz będzie odradzał nam in vitro po 40-stce. Czym bardziej dojrzały wiek, tym większe prawdopodobieństwo, że tak właśnie się stanie. Warto więc dokonać uczciwej samooceny i w pewnych okolicznościach zaufać wiedzy i doświadczeniu specjalisty, nawet jeśli oznaczałoby to przekształcenie marzeń o własnym dziecku w pragnienie adopcji.  

 

Źródło:
Diagnostyka i leczenie niepłodności — rekomendacje Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii (PTMRiE) oraz Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników (PTGP), dostępne na: https://journals.viamedica.pl/ginekologia_perinatologia_prakt/article/download/60457/46925
http://ptpa.org.pl/site/assets/files/publikacje/opinie/Opinia_dostep_do_zaplodnienia_in_vitro_a_zakaz_dyskryminacji.pdf
https://www.senat.gov.pl/download/gfx/senat/pl/senatposiedzeniatematy/2480/pliki/ot-634_do_internetu.pdf

 

 

POLECAMY TAKŻE: Transfer zarodków – najważniejszy i najbardziej emocjonalny moment in vitro. To musisz wiedzieć!

Transfer zarodków – najważniejszy i najbardziej emocjonalny moment in vitro. To musisz wiedzieć!

 


Dziennikarka i redaktorka. Z wykształcenia filolożka, z pasji - miłośniczka polskich jezior i amatorka Nordic Walking. W rzadkich chwilach między pracą a rodziną pochłania literaturę XIX-wieczną i norweskie kryminały.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *