In vitro - czego nie robić latem

In vitro w lecie. Co wolno, a na co warto uważać?

Lato to czas wielu aktywności. Zamiast siedzieć na przysłowiowej „kanapie”, wiele osób wybiera wypoczynek na świeżym powietrzu, korzystanie ze słońca i  aktywne spędzanie czasu. Co, jeśli w tym czasie para przystępuje do in vitro? Niektórych letnich przyjemności lepiej się wystrzegać, tak, aby do procedury przystąpić maksymalnie przygotowanym.

Procedura in vitro, w zależności od indywidualnej sytuacji pary, trwa od ok. 1 do 2 miesięcy. Dla pacjentów, którzy zmagają się z niepłodnością, to najczęściej trudny i obciążaczy emocjonalnie czas. W tym okresie oprócz skupienia się na aspekcie psychologicznym, należy szczególnie zatroszczyć się o zdrowie zarówno partnera, jak i partnerki.

– Okres przygotowań do zapłodnienia pozaustrojowego i sam proces IVF, a następnie ciąża, powinien być okresem pełnej optymalizacji stylu życia pod każdym względem – tłumaczy dr Paweł Mikulski, specjalista położnictwa i ginekologii w Przychodni Lekarskiej nOvum.

Czy w trakcie in vitro można się opalać?

Opalanie to jedna z letnich czynności, która jest szczególnie uwielbiana przez panie. Choć wiele się mówi o szkodliwym wpływie słońca na skórę, to złota opalenizna dla wielu wciąż symbolizuje udany urlop.

Lekarze są jednak zgodni, w trakcie procedury in vitro zarówno panowie, jak i panie, powinni wystrzegać się wylegiwania na słońcu. 

– W czasie procedury stymulacji i ciąży dochodzi do wzrostu hormonów wielokrotnie powyżej wartości obserwowanych u kobiet, które nie są w ciąży, co związane jest z nadwrażliwością na światło słoneczne i możliwość trwałych przebarwień skóry. Dodatkowo, zbyt intensywne opalanie może doprowadzić do przegrzania organizmu i do udaru cieplnego co może znacząco pogorszyć jakość nasienia – wyjaśnia dr Mikulski.

Dr Mikulski podkreśla, że choć zwiększona ekspozycja na promienie UV zwiększa produkcję witaminy D w skórze, to jednocześnie zwiększa ryzyko nowotworów skóry. – Stąd lepszym wyborem jest stosowanie odpowiednich filtrów UV i standardowa suplementacja witaminy D w ilości 2000j dziennie. Jeśli chodzi o możliwe przedawkowanie witaminy D przy standardowej suplementacji i ekspozycji na światło słoneczne, na szczęście, nie jest możliwe, ponieważ przy odpowiednio wysokim stężeniu witaminy D nasz organizm sam zmniejsza własną produkcję – mówi doktor.

Podobne zalecenia dotyczą korzystania z solarium. W trakcie procedury IVF zrezygnujmy z korzystania ze sztucznego słońca oraz z saun.

Intensywne uprawianie sportów

Piękna pogoda zachęca do aktywnego sprzedania czasu. Niezaprzeczalnie, sport jest korzystny dla naszego zdrowia, jednak powinien być uprawiany w sposób bardziej rekreacyjny niż intensywny.

– Procedura IVF wymaga całkowicie zdrowego stylu życia. Skrajność w każdą stronę jest zła. Kompletny brak ruchu zwiększa ryzyko zakrzepicy, szczególnie jeśli proces IVF jest powikłany niekontrolowaną hiperstymulacją jajników. Dodatkowo, zwiększa ryzyko przybrania dodatkowych kilogramów, które jeśli są znacząco powyżej normy zmniejszają skuteczność stymulacji i zwiększają ryzyko wielu powikłań – tłumaczy dr Mikulski.

– Natomiast intensywny sport grozi urazem, który może skończyć się hospitalizacją i koniecznością przerwania stymulacji. Rozsądny, umiarkowany wysiłek w postaci np. spacerów pozwoli odwrócić uwagę od codziennych zastrzyków i kontroli lekarskich. Dodatkowy aspekt, który może utrudniać aktywność fizyczną, to w razie nadmiaru rekrutacji pęcherzyków w jajnikach mogą pojawić się objawy zespołu hiperstymulacji jak uczucie pełności w brzuchu, powiększenie obwodu brzucha, obrzęki, trudność w oddychaniu co samo w sobie uniemożliwi intensywny wysiłek fizyczny – mówi lekarz.

Nadmierny wysiłek fizyczny, np. zajęcia fitness na siłowni, mogą dodatkowo doprowadzić do przedwczesnego pęknięcia pęcherzyków i uwolnienia komórek jajowych, a także do powikłań związanych ze znacznym powiększeniem się objętości jajników.

Niekorzystny wpływ intensywnie uprawianego sportu potwierdzają badania, m.in. opublikowane w czasopiśmie „Obstetrics  Ginecology”. Wykazano w nich, że kobiety, które uprawiały sport – od czterech godzin tygodniowo – miały aż o 40 proc. niższe szanse na ciążę niż pacjentki, które nie ćwiczyły w okresie leczenia.

Dlatego, w trakcie procesu in vitro przerzućmy się na umiarkowane uprawianie sportów i korzystajmy ze spacerów, jogi i rozciągania.

Letnia dieta

Wiele osób, szczególnie latem, marzy o pięknej figurze, którą zaprezentują na plaży podczas urlopu. W tym celu stosują liczne diety, jednocześnie ograniczając liczbę kalorii. Czy podczas procedury in vitro diety są bezpieczne?

– Powtórzę się, procedura IVF wymaga pełnej optymalizacji stylu życia – w tym też jeśli chodzi o dietę. Powinna ona być zbilansowana, pełnowartościowa. Czas na unormowanie masy ciała powinien odbyć się w okresie przygotowań do IVF, a nie w trakcie.

Pacjentka kompleksowo przygotowana to taka, która rzuciła nałogi, unormowała masę ciała, stosowała odpowiednią suplementację – mówi dr Mikulski z Przychodni Lekarskiej nOvum.

– Takie podejście znacząco poprawia skuteczność procedury IVF i dodatkowo nie jest zależne od lekarza, który mimo wszelkich starań, dopełnienia maksymalnej staranności i postępowania zgodnie z aktualną wiedzą medyczną nie ominie wielu przeszkód u otyłej, palącej i niezdrowo odżywiającej się pacjentki. Procedura IVF w swojej intencji płynnie powinna przejść w okres ciąży stąd dieta zbilansowana powinna być jednocześnie odpowiednia do diety pacjentki starającej się o ciążę i pacjentki już we wczesnej ciąży – wyjaśnia.

Warto podkreślić, że zdrowe, zbilansowane żywienie dotyczy zarówno partnera, jak i partnerki.

Seks w trakcie in vitro

Lato sprzyja letnim uniesieniom, co skutkuje tym, że pacjenci, często pytają swoich lekarzy, czy w trakcie leczenia mogą normalnie współżyć, czy lepiej wystrzegać się bliskości. Dr Mikulski wyjaśnia, że ograniczenia w sferze seksualnej dotyczą głównie określonych etapów zapłodnienia pozaustrojowego.  

– Procedura IVF wymaga wiele współpracy głównie od pacjentki, ale również od partnera, od którego w dniu punkcji zależy, czy połowa materiału genetycznego będzie dobrej jakości. Seks ma ważną funkcję w związku, nie tylko prokreacyjną. Jeśli pacjentka czuje się dobrze, nie ma żadnych przeciwwskazań na początku stymulacji. Natomiast, pod koniec stymulacji, kiedy jajniki są powiększone z pęcherzykami powinno się powstrzymać od stosunków, ponieważ szczególnie przy czynniku męskim absencja kilku dni może zwiększyć ilość plemników w nasieniu.

Pod koniec stymulacji pacjentka może czuć się gorzej, a stosunek seksualny w sposób mechaniczny może doprowadzić do pęknięcia pęcherzyka czy nawet w rzadkich przypadkach krwawienia do jamy brzusznej z jajnika – wyjaśnia ginekolog.

Dodatkowo, w tym czasie seks może zwiększyć ryzyko pojawienia się infekcji w drogach rodnych kobiety. Z tego względu nie jest wskazane współżycie pomiędzy punkcją a transferem.

 

Tekst: Agata Panas

 

dr Paweł Mikulski – specjalista położnictwa i ginekologii. W Przychodni Lekarskiej nOvum prowadzi diagnostykę niepłodności, leczenie zachowawcze pary (np. monitoring cyklu, stymulację owulacji), prowadzi ciążę po leczeniu niepłodności, leczy dolegliwości okresu przekwitania oraz konsultuje ginekologicznie.

 

 

 

 

 

 

POLECAMY TAKŻE: Ty na wakacjach, a głowa nadal w klinice. Dlaczego rada wyluzuj nie działa?

Ty na wakacjach, a głowa nadal w klinice. Dlaczego rada “wyluzuj” nie działa?

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *