pobranie nasienia

Jak po katolicku pobrać nasienie do badania?

Standardowa procedura pobrania nasienia nie należy do skomplikowanych. Mężczyzna udaje się w odosobnione miejsce, masturbuje się i oddaje próbkę spermy do specjalnego pojemniczka. Wydawać by się mogło, że metodyka tego badania jest unormowana i wystarczająca. Jednak pobranie nasienia okazuje się problemem nie do rozwiązania dla głęboko wierzących katolików. Jedna z łódzkich klinik znalazła sposób, aby sobie z tym poradzić.

Łódzka klinika CMS Code i jej nietypowa oferta

W Łodzi znaleziono rozwiązanie, które umożliwia pobór próbki nasienia w sposób intymny i moralny. Jak przekonuje dyrekcja kliniki:

jest ono [pobranie nasienia-red.] niejednokrotnie pomijane bądź odwlekane w czasie. Niewątpliwie jest związane to z samą specyfiką badania, a mianowicie z kłopotliwym, dla niektórych wręcz kontrowersyjnym i trudnym do zaakceptowania z punktu moralnego sposobem pozyskania nasienia na drodze masturbacji.

Monika Markut, prezes zarządu CMS Code, tłumaczy, że jako klinika stosująca leczenie metodą naprotechnologii, widzieli głęboką konieczność zaproponowania swoim pacjentom takiej metody pobrania nasienia, która nie idzie w sprzeczności z wiarą katolicką. Dla katolików masturbacja jest grzechem, więc zwyczajowo przyjęty sposób na badanie nasienia stanowił problem dla osób prawdziwie wierzących.

Podkreśla jednocześnie, że pobranie nasienia „po katolicku” dostępne jest dla każdego mężczyzny, który nie chce oddawać próbki w standardowy sposób.

Sprawdź: 7 rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim pójdziesz badać nasienie

Pobieranie nasienia po katolicku – na czym polega?         

Mężczyzna, który chce zbadać nasienie „po katolicku” powinien zakupić w klinice specjalną prezerwatywę, która nie zawiera środka plemnikobójczego. Koszt prezerwatywy to 20 zł. Pobranie próbki ma miejsce podczas stosunku z małżonką w domu. Tak pozyskaną próbkę nasienia należy niezwłocznie, w ciągu godziny po stosunku, zawieźć do kliniki.

Jeden z portali katolickich sugeruje, żeby prezerwatywa dodatkowo była przedziurawiona, co z jednej strony umożliwi ewentualne naturalne poczęcie, ale jednocześnie pozwali na zdobycie próbki spermy.

PRZECZYTAJ: „Rozumiemy wasz ból, ale pragnienie dziecka nie usprawiedliwia in vitro… To gwałt na naturze” [LIST]

 POLECAMY TAKŻE:

Nasienie na zamówienie

Agnieszka Woźniak

Redaktorka i korektorka językowa. Pisze od kiedy pamięta, a w międzyczasie zajmuje się tropieniem zagubionych przecinków i poprawianiem błędów ortograficznych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *