Kochany Tato – nie jestem tylko córeczką mamusi. Wzruszający list córki do ojca

Czasem widzę, jak jesteś zmęczony i późno wracasz z pracy. Wiem, że chciałbyś się ze mną pobawić, ale czasu starcza już tylko na szybkie przytulenie i czułe „Dobrej nocy, Córeczko”. A ja tak czekam na każdy wspólny moment. Na wygłupy, śmiech i turlanie po dywanie. Na naukę jazdy na rowerze, kopanie piłki i czytanie książek. Jestem dziewczynką, ale to nie znaczy, że jestem tylko córeczką mamusi. Jestem też córeczką tatusia. Potrzebuję Was obojga. To nieprawda, że dziewczynki bardziej lgną do matek. Potrzebuję Cię Tato tak samo mocno jak mamy.

Ty i ja mamy swoje wspólne sprawy. Ty wymyślasz mi najlepsze zabawy z niczego – bazy z koców, domki z kartonu po pralce i zakopywanie w piasku. Niepotrzebne mi drogie zabawki, gdy jestem z Tobą, bo Ty potrafisz sprawić mi frajdę swoimi pomysłami i chęcią do zabawy.

Lubię, gdy masz dla mnie czas i nigdzie się nie śpieszysz. Lubię, gdy jesteśmy razem całą rodziną i nikt nie jest zajęty innymi sprawami: sprzątaniem, prasowaniem, pracą. Przyjdzie czas, gdy w moim życiu pojawią się inni ważni ludzie – koledzy, przyjaciółki, pierwsze miłości, ale dzisiaj nie liczy się nic więcej poza Wami.

Tato, bądź przy mnie blisko, bo ja dorosnę szybciej niż Ci się wydaję. Dzisiaj myślisz, że jest jeszcze tyle czasu. Teraz będziesz brał nadgodziny, żeby dostać awans i podwyżkę. Tak, żeby starczyło na kredyt. I jeszcze na wakacje za granicą i nowy rower dla mnie. Teraz musisz ciężko pracować, bo bardzo mnie i mamę kochasz. Chcesz, żeby dobrze się nam żyło. Ale to „teraz” minie błyskawicznie. Uwierz mi, Tato.

Za chwilę urosnę i będę wpuszczać coraz więcej osób do mojego życia. To nie znaczy, że przestanę Was kochać, ale taka jest kolej rzeczy. Przyjdzie czas, gdy wybiorę wyjazd z przyjaciółmi, a nie wakacje z Wami. To zupełnie normalne. Wy z Mamą też tak kiedyś mieliście. Może będę studiować w innym mieście, a może nawet w innym kraju. Nie znaczy to, że przestaniecie być dla mnie ważni, zawsze będziecie. Ale nie będziemy mieć już tyle czasu dla siebie. Nasze spotkania będą świętem. Gdy będę przyjeżdżać do domu, przyrządzicie mój ulubiony obiad i kupicie lody śmietankowe, bo takie lubię najbardziej. Przyszykujecie mój pokój do spania, chociaż dawno Wam mówiłam, żebyście wykorzystali go na własne potrzeby, szkoda go trzymać, gdy tak rzadko z niego korzystam. Ale Wy się upieracie, że to mój pokój i zawsze już tak będzie. A jak będę wyjeżdżać to jak zwykle trochę Wam się oczy zaszklą – że tak szybko minął czas i znowu tak długo się nie zobaczymy. I będzie walczyć w Was duma ze mnie ze smutkiem, bo „dopiero w pieluchach biegała, a już taka duża i ma swoje życie”.

Dlatego dzisiaj, gdy tak często wołam „Tato, chodź”, „Tato, pobaw się ze mną”, „Tato, pomóż mi”, proszę nie zbywaj mnie. Znajdź dla mnie czas, bo teraz są nasze najlepsze chwile. Teraz bardzo Cię potrzebuję i uczę się od Ciebie najwięcej.

To, co dzisiaj przeżyjemy razem, co mi przekażesz o świecie i ludziach, zaprocentuje w przyszłości. To dzisiaj chłonę najwięcej i kształtuje się moja osobowość. Ty jesteś dla mnie wzorem. To Ciebie naśladuję i od Ciebie się uczę. To wielkie wyróżnienie, ale i wielka odpowiedzialność.

Kochany Tato, nie potrzebuję wiele – tylko Twojej obecności, dobrego humoru, przytulania i czasu na wspólne zabawy. Wszystko to za darmo, dostępne od ręki. Nie trzeba na to pracować i kupować w galeriach. Dlatego, gdy dzisiaj podejdę i powiem „bawmy się, Tato”, odłóż telefon, wyłącz telewizor i bądź w 100% dla mnie. Bądź moim najlepszym Tatą.

 

POLECAMY TAKŻE:

„Moje dziecko będzie…” O oczekiwaniach rodziców wobec przyszłych dzieci

Agnieszka Woźniak

Redaktorka i korektorka językowa. Pisze od kiedy pamięta, a w międzyczasie zajmuje się tropieniem zagubionych przecinków i poprawianiem błędów ortograficznych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *