Kryzys podczas starań o dziecko. Wiele kobiet nie umie sobie z tym poradzić!

Dopadł Cię kryzys podczas starań? Po pierwsze – to normalne. Po drugie – można z tym sobie poradzić. Razem z Joanną Płuciennik – coachem kryzysowym, podpowiadamy, jak to zrobić.

Rodzicielstwo to jedna z najważniejszych ról, z jakimi mierzymy się naszym życiu – dla wielu wręcz najważniejsza. Spełnienie bądź jego brak w tym obszarze może wpływać na całe nasze funkcjonowanie, subiektywną ocenę szczęścia, sukcesu i poczucia sensu w życiu.

Żyjemy w świecie, w którym coraz więcej ludzi doświadcza różnorodnych trudności na drodze do spełnienia swojego wielkiego marzenia o zostaniu Rodzicem. Niezwykle często są to trudności, które szybko dezorganizują im całe życie – małżeńskie (partnerskie), rodzinne, towarzyskie i zawodowe (poważnie – na pracę, karierę to też wpływa i to bardzo). Całe życie wywraca się do góry nogami, nic nie jest już takie, jak dotychczas. Permanentne zmęczenie, trudne emocje – to prosta droga do kryzysu. I nie trzeba się tego określenia bać. Powiedzmy sobie otwarcie – to absolutnie normalne, że w takiej sytuacji doświadczamy kryzysu i nie świadczy to wcale o żadnej słabości – to po prostu ludzkie. Wszyscy tak czasem mamy.

Co zatem robić, jak już nas dopadnie?

Nie ma jednego skutecznego panaceum, bo każdy człowiek jest inny i ma inne potrzeby. Nie ma jednego uniwersalnego narzędzia, które natychmiast rozwiąże trudną sytuację. Jednak każdy może wypracować dla siebie własną najlepszą drogę ku zmianie i lepszej przyszłości. Tak, tak – zmianie!

Bo kryzysy przychodzą po to, żeby coś w życiu zmienić. I jeśli tylko zechcemy się z tym zmierzyć, możemy dopilnować, by była to zmiana na lepsze. To najlepsza okazja.

Wymaga to oczywiście czasu na zastanowienie, zmierzenie się z emocjami towarzyszącymi kryzysowi i wymyślenie nowych rozwiązań (i wdrożenie ich). Czasami potrzebne będzie wsparcie osób zajmujących się zawodowo pomaganiem i korzystanie z metod, które choć są skuteczne, stanowią tylko pewną bazę, na podstawie której można budować indywidualną strategię wyjścia z impasu.

Polecamy: Coaching kryzysowy – co to jest i jak może pomóc w walce z niepłodnością

Najważniejsze jest to, by zacząć od troski o siebie. W kryzysie zawsze bardzo cierpi nasze ciało. Nawet jeśli tego nie czujesz na pierwszy rzut oka, to tak jest. Wydzielane nieustannie hormony stresu dają się we znaki, a mózg często odmawia współpracy (to też jest całkiem normalne zjawisko w kryzysie – obniża się sprawność intelektualna, spada koncentracja itd.). Dlatego należy się tym ciałem (i mózgiem rzecz jasna też) zaopiekować, dać mu wytchnienie, odpoczynek – możliwość podładowania baterii. Bez tego nie będzie, skąd czerpać energii, by móc pójść dalej, by się podnieść, zawalczyć o siebie i swoje marzenia.

Dwa kroki do pokonania kryzysu

Zatem – krok I w kryzysie: to zadbanie o siebie. Pozwól innym (i sobie) zaopiekować się tobą, twoim zmęczonym kryzysem organizmem. Daj sobie troskę, zrelaksuj się. Wiem, że może to zabrzmieć absurdalnie – jak się mam relaksować, skoro tak mi źle? A jednak – to jest podstawa. Pomyśl, co sprawia, że odpoczywasz, co lubisz robić, co ci daje siłę. I rób tego jak najwięcej.

Krok II – to zajęcie się emocjami. Tu ważnym elementem jest wsparcie – partner, przyjaciele, rodzina.

Przyjrzyj się ludziom, którzy cię otaczają i zastanów się, kto z nich naprawdę daje ci odczuwalne wsparcie, z kim rozmowa rzeczywiście ci pomaga tak, że czujesz się chociaż troszkę lepiej. Korzystaj z tego. Jeśli to nie wystarcza, pomyśl o zwróceniu się o pomoc do specjalisty – psychologa, coacha, psychiatry – oni są po to, by pomagać.

Starając się o dziecko, krążysz zapewne wciąż pomiędzy lekarzami wszelkich specjalności. Nie zapominaj o zadbaniu o sferę psychiczną – ona naprawę jest nie mniej ważna również w tych staraniach.

To, ile czasu to zajmie, jest bardzo indywidualne. Nie poganiaj się. Lepiej wolniej, a porządnie.

Dopiero gdy zadbasz właściwie o siebie, twoje ciało i twój mózg będą gotowe do podjęcia wysiłku i wprowadzania zmian. Jeśli uważnie przeżyjesz emocje, które się w tobie kłębią, będziesz mieć pełniejszy obraz tego, czego tak naprawdę pragniesz i potrzebujesz. To pomoże ci podjąć właściwe decyzje i wdrożyć najwłaściwsze działania, które będą niezbędne do osiągnięcia sukcesu. A zaopiekowanie się sobą i codzienna troska pozwolą twojemu mózgowi wrócić znów na najwyższe obroty i stanie się on na powrót twoim najlepszym sprzymierzeńcem w walce o marzenia.

Książka „Coaching w sytuacji kryzysu” może być doskonałą pomocą podczas starań o dziecko.

Bądźmy dla siebie dobrzy – to się opłaca

Pomocą na drodze od kryzysu do sukcesu służyć ci może też poradnik „Coaching w sytuacji kryzysu. Jak przekuć trudności w dobre doświadczenie?” – przewodnik, który dzięki mnóstwu ćwiczeń umożliwiających zajrzenie w głąb siebie krok po kroku, przeprowadzi cię aż do szczęśliwego zakończenia kryzysu.

 


Joanna Płuciennik – dyplomowany coach, jeden z niewielu w Polsce certyfikowany coach kryzysowy specjalizujący się w pomocy osobom walczącym z niepłodnością. Terapeutka Racjonalnej Terapii Zachowania. Trenerka, współautorka poradnika „Coaching w sytuacji kryzysu. Jak przekuć trudności w dobre doświadczenie” i gry coachingowej „Śladami samych siebie”. Współzałożycielka Polskiego Towarzystwa Coachingu Kryzysowego.

O swojej pracy mówi: „Znam temat niepłodności od podszewki i wiem, jak bardzo potrzebny jest człowiekowi drugi człowiek. Chcę wykorzystywać moją wiedzę i w bólach zdobyte doświadczenie (tak – mam tę drogę za sobą i dobrze pamiętam każdy znajdujący się na niej kamień czy kolec) do tego, by wesprzeć innych w ich zmaganiach. Chcę dzielić się wiarą w to, że da się przez to przejść, a na drugim końcu każdego kryzysu można znaleźć coś dla siebie bardzo cennego. Bo z trudnych doświadczeń też przecież możemy czerpać, podnieść się znacznie silniejsi i zdobyć szczyty dotychczas dla nas niedostępne”.


 

POLECAMY TAKŻE: Jak przetrwać tę niepłodność?! 10 działań, które ci w tym pomogą

Jak przetrwać tę niepłodność?! 10 działań, które ci w tym pomogą

 

Karolina Wagner

Dziennikarka, redaktorka, absolwentka Polonistyki na UW. Woli słuchać niż mówić, biegać niż siedzieć, medytować niż dywagować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *