Mikrohisteroskopia – nowoczesne technologie diagnostyki jamy macicy w niepłodności

Rozmowa z doktorem Grzegorzem Głąbem

Nieprawidłowości w obrębie jamy macicy mogą w istotny sposób utrudniać zajście w ciążę – nawet u kobiety, które podchodzą do in vitro. Polipy, mięśniaki macicy, endometrioza, adenomioza – to tylko niektóre problemy, które w istotny sposób zaburzają płodność. Jak wyglądają badania diagnostyczne jamy macicy? Na czym polega i jaką rolę ogrywa m.in. mikrohisteroskopia? Na te i inne pytania odpowiada dr n. med. Grzegorz Głąb – specjalista ginekolog-położnik z Kliniki GMW Ginekologia i Niepłodność w Opolu.

Jaką rolę w diagnostyce jamy macicy odgrywa mikrohisteroskopia?

Mikrohisteroskop uważany jest za najlepsze narzędzie diagnostyczne pozwalające wykryć nie tylko nieprawidłowości anatomiczne, ale też różne zmiany patologiczne wewnątrz macicy.

Mikrohisteroskopia pozwala wykryć np. zespół Ashermana – zarostowe zapalenie jamy macicy. To problem, którego nie zobaczymy na USG. Podobnie przy polipowatości ujść – jeśli zarodek będzie chciał się przedostać, pozapalne zmiany mogą mu to uniemożliwić. Obecnie mikrohisteroskopię uznaje się za złoty standard w diagnostyce jamy macicy. Pierwotnie używane histeroskopy były mniej więcej grubości palca, tak jak gastroskopy. Obecnie znacznie się zminiaturyzowały – posługujemy się endoskopem Wolffa, który ma 3,8 mm. Dzięki temu nawet u kobiety, która nie rodziła, możliwe jest przeprowadzenie badania bez konieczności rozszerzania kanału szyjki  – mówi doktor Grzegorz Głąb.

Na czym polega scretching endometrium przed procedurą in vitro?

Scretching endometrium polega na kontrolowanym jego uszkodzeniu – w tym celu wykorzystuje się narzędzie stosowane do biopsji. Zostaje ono wprowadzone do jamy macicy, poruszane i obracane w różnych kierunkach.

W badaniach zaobserwowano, że jeśli wykona się taki zabieg „przeczochrania” jamy macicy w cyklu poprzedzającym transfer, to czasami udaje się uzyskać pozytywny efekt. Dotyczy to szczególnie pacjentek z tzw. grupy RIF, czyli takich z nawracającymi niepowodzeniami implantacji. W bazie Cochraine znajduje się informacja, że scretching endometrium przed transferem może poprawić współczynnik implantacji o 5%. Niby niewiele, ale zawsze coś. Mam wiele pacjentek, o których wykonanie histeroskopii, wypłukanie jamy macicy, usunięcie zmian zapalnych w endometrium i innych zmian przerostowych skutkowało sukcesem w transferze wykonanym w kolejnym cyklu – mówi doktor Grzegorz Głąb.

Czy badanie MRI miednicy może potwierdzić lub wykluczyć np. macicę jednorożną?

Rezonans magnetyczny (MRI) to jedno z najbardziej precyzyjnych badań obrazowych. W przeciwieństwie do np. badania USG, stanowi ono metodę diagnostyczną mogącą potwierdzić m.in. wady anatomiczne macicy.

To badanie obrazowe ma trochę większe możliwości niż USG, natomiast samo w sobie nie leczy. Jeśli chodzi o diagnostykę wad macicy, jak najbardziej może być stosowane – jest bardzo precyzyjne. Natomiast jeśli chodzi o diagnostykę patologii wewnątrz macicy, np. stanów zapalnych błony śluzowej, to badania MRI niestety nic nam nie pokaże – wyjaśnia doktor Grzegorz Głąb.

 

Więcej rozmów ze specjalistami leczenia niepłodności na kanale YouTube PłodnoścPL TV 

PłodnośćPL TV na Youtube

 

 


Dziennikarka i redaktorka. Z wykształcenia filolożka, z pasji - miłośniczka polskich jezior i amatorka Nordic Walking. W rzadkich chwilach między pracą a rodziną pochłania literaturę XIX-wieczną i norweskie kryminały.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *