Zachowanie dziecka przy matce

Moje dziecko przy mnie zachowuje się najgorzej… co robię źle?

Przy babci grzeczne niczym anioł, taty słucha bez najmniejszego marudzenia, ciocię tuli się z pełnym słodyczy uśmiechem, panie w przedszkolu nie mogą się nachwalić. A będąc z mamą zaczyna się: marudzenie, płacz, jęki, niesłuchanie, ataki złości i inne zachowania, z którymi ciężko sobie poradzić. Niejedna mama może podpisać się pod tymi zdaniami. Dobra wiadomość jest taka, że powyższa zależność zazwyczaj nie wynika z błędów wychowawczych matki.

Co robię źle, że przy mnie tak się zachowuje?

Jeśli kiedykolwiek miałaś poczucie winy, że nie jesteś dostatecznie dobrą mamą, bo nie potrafisz uspokoić swojego dziecka….

Jeśli słyszałaś od swojej mamy czy teściowej „Bez ciebie zachowywał się idealnie, a tylko przyszłaś i już niegrzeczny”….

Jeśli choć raz czułaś się wyczerpana i bezsilna, bo znowu cała złość dziecka spadła na ciebie….

… To wiedz, że nie jesteś sama! Z takimi problemami boryka się niemal każda matka na świecie, a z pewnością znakomita większość. Dziecko zachowujące się najgorzej przy matce to nie ewenement, ale raczej powszechność, choć gdy po raz 10. w tym tygodniu słyszysz „jaki on przy tobie nieposłuszny, ze mną cały dzień był idealny” to zaczynasz wątpić w swoje umiejętności wychowawcze. I to też jest zupełnie naturalne.

Jednak najważniejsze, co trzeba podkreślić: dziecko nie zachowuje się przy mamie najgorzej, bo mamy nie kocha, nie chce jej słuchać, matka nie ma autorytetu itp. Zazwyczaj źródło jest zupełnie gdzie indziej – dziecko przy mamie pozwala sobie na cały wachlarz emocji, a „złe zachowanie” wynika z poczucia bezpieczeństwa.

Brzmi może niedorzecznie… „Czyli tak się przy mnie dobrze czuje, że aż w ogóle mnie nie słucha i marudzi?” pyta niejedna sfrustrowana mama. Po części tak właśnie jest, ale powodów może być więcej.

Dlaczego dziecko najgorzej zachowuje się przy matce?

Poczucie bezpieczeństwa

W większości rodzin to z matką dziecko spędza najwięcej czasu. Naturalną konsekwencją jest to, że przy niej czuje się najpewniej i najbezpieczniej. Dom jest dla malucha miejscem, w którym może być sobą i wyrzucić z siebie nagromadzone podczas całego dnia frustracje.

Często pierwsze kilkadziesiąt minut po powrocie z przedszkola (maluchy gorzej radzą sobie z regulowaniem emocji) dziecko bywa rozdrażnione, marudne i zamiast cieszyć się na widok mamy to okazuje złość. Cały dzień w przedszkolu musiało zachowywać się według norm społecznych (których dopiero się uczy), więc dopiero przy mamie wszystkie hamulce mogą puścić.

Nie oznacza to, że przy tacie, babci czy nauczycielkach z przedszkola dziecko nie czuje się bezpiecznie. To jednak mama jest osobą, przy której można najbardziej się odsłonić – bo ona była od zawsze, najbliżej, przy niej można uwolnić swoje emocje i lęki. A ona zawsze będzie kochać.

Zastanawiając się nad motywacjami, kierującymi zachowaniem dziecka, warto zawsze spróbować wczuć się w jego położenie i zastanowić, jak my – dorośli – postępujemy w podobnej sytuacji. Podczas nerwowego dnia w pracy, gdy zderzyliśmy się z wieloma problemami, raczej nie okażemy złości na szefa, podwładnego czy klienta. Bardziej prawdopodobne jest to, że w domu przy rodzinie puszczą emocje: pojawią się nerwy, płacz, smutek.

Dopasowanie się do norm i zasad

Dobre zachowanie w przedszkolu, u dziadka czy przy gościach w dużej mierze wynika także z procesu socjalizacji dziecka. Już kilkuletni maluch wie, że poza domem obowiązują pewne zasady, których należy przestrzegać.

Współpraca z dziećmi i nauczycielkami w przedszkolu, sprawne wykonywanie zadań, samodzielne ubieranie się to zachowania, które zyskują aprobatę opiekunek, co jest dodatkową motywacją do ich wykonywania. Nie można też zapominać, że w każdym nowym miejscu, w tym w przedszkolu, dziecko ma tendencję do większego ulegania wpływowi otoczenia i chętniej poddaje się oddziaływaniu autorytetu. Stąd niejednokrotne zdziwienie rodziców na informację od nauczycielek wychowania przedszkolnego, że dziecko zachowuje się idealnie i świetnie współdziała z resztą grupy i opiekunkami. Tymczasem w domu sytuacja jest zgoła inna.

Większość różnic w zachowaniu dzieci ma raczej niewinne podłoże, wynikające z naturalnych konsekwencji uczestnictwa w życiu społecznym. Analizując postępowanie dziecka, powinniśmy wziąć pod uwagę także czynniki takie jak: zmęczenie, przeciążenie bodźcami czy też samopoczucie dziecka mające olbrzymi wpływ na jego zachowanie. Dorota Pietrzyk  (wychowaniewprzedszkolu.com.pl)

>> 3 skuteczne sposoby na atak histerii u dziecka [Mamy radzą] <<

Sposób na histerię dziecka

Czas z mamą

Spędzanie przez dziecko większości czasu wyłącznie z mamą ma też inną konsekwencję, oprócz poczucia bezpieczeństwa – to przy matce dziecko pokazuje cały wachlarz emocji, bo po prostu częściej są razem. Gdy to mama codziennie odbiera z przedszkola, to ona musi się mierzyć ze złym nastrojem dziecka, wynikającym ze zrzucania z siebie emocji po całym dniu. Gdy późnym popołudniem tata wraca z pracy, maluch jest już zrelaksowany, wypoczęty, napięcie puściło, więc jest radość, spokój i zadowolenie.

Jak pisze w swojej książce „Twoje kompetentne dziecko” Jasper Juul, europejski autorytet w dziedzinie wychowania, byłoby wspaniale, gdyby maluch powiedział: Mamo, dzisiaj miałem ciężki dzień, w przedszkolu było głośno, a dzieci dokazywały. Jestem zmęczony i muszę trochę poleżeć w ciszy.

Jednak zamiast tego zazwyczaj okazuje swoje zmęczenie, złość czy przebodźcowanie w sposób mniej niewerbalny – obrażając się, denerwując, złoszcząc. To rolą rodzica – bardzo zresztą trudną – jest poznanie potrzeb i emocji dziecka a jednocześnie nauczenie, jak radzić sobie z nimi. I to zadanie spada w większości na rodzica, który przebywa z dzieckiem najczęściej.

Znudzenie vs. nowe wrażenia

W sytuacji, w której dziecko spędza z mamą bardzo dużo czasu (np. nie chodzi do żłobka czy przedszkola), jest ona osobą najbardziej mu znaną, ale też opatrzoną. Wizyta u dziadków czy cioci staje się prawdziwą atrakcją. To osoby z poza domu bardziej fascynują i intrygują.

Być może zauważyłaś nawet, że w domu dziecko często nie ma ochoty bawić się nowymi, pięknymi zabawkami, a u dziadków na pół dnia zajmuje go miska i wrzucona do niej sucha kasza. Czy to oznacza, że nie umiesz się z dzieckiem kreatywnie bawić? Absolutnie NIE! W innym domu wszystko jest nowe i ciekawe, pobudza wyobraźnię i zachęca do zabawy. We własnym domu niekoniecznie.

Jeśli tata wraca wieczorami, a to mama spędza z dzieckiem większość dnia, sytuacja może wyglądać podobnie. Powrót taty z pracy to wielkie wydarzenie, atrakcja i radość. Dziecko zapomina o swoich smutkach, złym nastroju czy marudzeniu. I pojawia się pytanie od męża: „Niegrzeczny? No zobacz, jaki ma dobry humor. Czy ty nie przesadzasz aby?”

Przeczytaj także: Nieoczywista rada na ataki złości u dziecka. Jak ją wykorzystać?

Powielanie schematów

Jest jeszcze inny powód, dlaczego dziecko przy mamie zachowuje się najgorzej, i zdecydowanie warto przyjrzeć się swojemu zachowaniu w kontakcie z maluchem: być może dziecko współdziała z matką i naśladuje jej sposób bycia, emocje, zachowania.

Wyobraźmy sobie: mama zawsze narzeka, głośno wzdycha jak jej ciężko, na każdą prośbę dziecka odpowiada zniecierpliwieniem. Najmniejsze niepowodzenie traktuje jak tragedię życiową. Zawsze ze skwaszoną miną i zaciśniętymi wargami. Czy dziecko spędzające cały dzień z taką mamą będzie uśmiechnięte, optymistyczne, zadowolone z życia?

Ten przykład celowo jest przerysowany, ale wnioski nasuwają same. Rodzice są najlepszymi nauczycielami swoich dzieci we wczesnym dzieciństwie. Najmłodsi powielają schematy zachowań, jakie widzą u mamy i taty. Jeśli dziecko przy mamie zachowuje się notorycznie fatalnie, warto przyjrzeć się sobie i postarać się obiektywnie ocenić, czy nie są to przypadkiem podobne schematy reakcji, jakie możesz zaobserwować u siebie. 

Wypracowany sposób działania

Nawet małe dziecko szybko uczy się, jak postępować z danym opiekunem. Nie należy mylić tego z manipulacją, ale raczej z baczną obserwacją i stosowaniem sprawdzonych rozwiązań.

Mama uginająca się do prośby dziecka po ataku histerii daje jasny komunikat: ulegnę jeśli tylko będziesz głośno krzyczał i płakał. Dziecko szukając najbardziej optymalnych rozwiązań, będzie już wiedziało, jaki schemat zachowań się sprawdza.

Rady dla rodziców

  • Sytuacja, w której wszystkie negatywne emocje dziecka musi przyjmować mama, jest bardzo trudna. Nawet znając mechanizmy działania, matka w końcu może poczuć się przytłoczona i zniechęcona. To zupełnie naturalne. Ważne, żeby dać sobie prawo do tych uczuć i w porę je wychwytywać. A potem odpowiednio reagować.
  • Istotna jest tu rola ojca, który powinien w takich sytuacjach odciążyć matkę dziecka. Przytłoczona trudnymi emocjami dziecka musi mieć wentyl, który pozwoli jej odetchnąć i nabrać sił.
  • Warto uświadamiać dziecku, jakie emocje wzbudza jego zachowanie. Komunikat powinien być spokojny i z perspektywy „ja”, nie wzbudzający poczucia wina i nie obwiniający, np. „Jest mi smutno, gdy krzyczysz na mnie. Wolałabym z tobą spokojnie porozmawiać.”
  • To bardzo istotne, żeby zachowania dziecka nie traktować personalnie. Nie jest to atak na matkę, a informacja o potrzebach, który dziecko nie jest w stanie wyartykułować.
  • Trudne emocje także są potrzebne, a rolą rodziców jest nauczenie dziecka, jak sobie z nimi radzić. Nie próbuj na siłę uspokoić dziecka, ogranicz komunikaty w stylu „nie płacz już/uspokój się/przecież nic się nie stało”. Pozwól mu przeżywać emocje i bądź blisko, aby pomóc w ich regulacji.

 

Jasper Juul, Moje kompetentne dziecko, Wydawnictwo MiND, 1995
Aneta Mac, Trudności w opiece nad małym dzieckiem, Zdrowie Dobrostan 3/2013
www.wychowaniewprzedszkolu.com.pl

POLECAMY TAKŻE:

15 zwrotów, które powinno usłyszeć od ciebie twoje dziecko

 

Agnieszka Woźniak

Redaktorka i korektorka językowa. Pisze od kiedy pamięta, a w międzyczasie zajmuje się tropieniem zagubionych przecinków i poprawianiem błędów ortograficznych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *