Niepłodność wieloprzyczynowa – jak ją diagnozować i skutecznie leczyć

Rozmowa z doktor Beatą Makowską

Gdy u starającej się o dziecko pary współistnieje wiele przyczyn niepłodności, skuteczna diagnoza i odpowiednia kolejność leczenia odgrywają bardzo ważną rolę. Niedrożność jajowodów, insulinooporność, PCOS, hiperprolaktynemia, słaba jakość nasienia – to tylko część problemów, które mogą składać się na niepłodność wieloprzyczynową. O skutecznych staraniach o ciążę w takich trudnych okolicznościach rozmawiamy z dr n. med. Beatą Makowską – specjalistką w zakresie ginekologii i położnictwa oraz leczenia niepłodności z Kliniki InviMed w Gdyni.

Jak różne choroby mogą wpływać na siebie nawzajem?

Wiele chorób wpływających negatywnie na płodność ma swoje źródła w innych nieprawidłowościach organizmu. W trakcie leczenia nierzadko okazuje się, iż poprawa jednych parametrów pozytywnie wpływa na inne wartości.

W parze z zespołem policystycznych jajników idzie insulinooporność. To jest zespół chorób, którym często towarzyszy też otyłość. Gdy włączy się leki na obniżenie insuliny, kobiety te zaczynają tracić wagę, co pomimo starań nie udawało im się przed rozpoczęciem leczenia. Tak samo choroba Hashimoto – w większości przypadków idzie w parze z niedoczynnością tarczycy. Rzadziej – z nadczynnością tarczycy. Niedoczynności tarczycy bardzo często towarzyszy hiperprolaktynemia – wymienia doktor Beata Makowska.

Czy niepłodność wieloprzyczynową może wyleczyć jeden lekarz?

Gdy problemy z zajściem w ciążę mają kilka różnych przyczyn, konieczna jest diagnoza i konsultacja więcej niż jednego lekarza. Zadaniem specjalisty ds. niepłodności jest skuteczne pokierowanie kompleksowym leczeniem.

W leczeniu par stosuję zestaw podstawowych badań – przede wszystkim badanie tarczycy i prolaktyny. Gdy widzę, że coś jest nie tak, zawsze wysyłam taką osobę do endokrynologa. Podejmuję się kontynuowania leczenia, którego celem jest ciąża, w momencie gdy wiem, że oboje pacjentów jest zdrowych lub przynajmniej ma swoje choroby pod kontrolą. Wysyłam pacjentów do różnych specjalistów. Na przykład przed in vitro badamy przeciwciała przeciw toksoplazmozie, cytomegalii. Gdy nagle okazuje się, że te przeciwciała są, wysyłam do specjalisty ds. chorób zakaźnych. Zdarzało się w trakcie takich rutynowych badań wykryć, że ktoś ma np. zapalenie wątroby typu B lub C – mówi doktor Makowska.

Jakie badania nasienia oprócz podstawowych można wykonać?

Podstawowe badanie nasienia może obejmować parametry takie jak ilość plemników na mililitr, ruchliwość, przeżywalność itp.

W naszej klinice wykonujemy jeszcze rozszerzone badanie nasienia, dzięki któremu uzyskujemy informacje na temat budowy – morfologii plemników. Dowiadujemy się, ile w nasieniu znajduje się plemników o prawidłowej budowie. Można też wykonać SCD, czyli zbadać ich genetykę. Warto konsultować wyniki badania nasienia z lekarzem, który się na tym zna. Często spotykam się z pacjentami, którzy leczą się kilka lat, sprawdzam wynik pierwszego badania nasienia i jest on fatalny. Na co taki lekarz czekał? – mówi doktor Beata Makowska.

 

 

POLECAMY TAKŻE:  In vitro po 40-tce. Szansa na rodzicielstwo czy niepotrzebne ryzyko?

 

In vitro po 40-tce. Szansa na rodzicielstwo czy niepotrzebne ryzyko?

 


Dziennikarka i redaktorka. Z wykształcenia filolożka, z pasji - miłośniczka polskich jezior i amatorka Nordic Walking. W rzadkich chwilach między pracą a rodziną pochłania literaturę XIX-wieczną i norweskie kryminały.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *