bezdzietność

Rodzicielstwo po niepłodności

Jak poradzić sobie z ranami po niepłodności?

Niepłodność jest długą i krętą drogą, wiodącą przez wielokrotne utraty, załamania i niepowodzenia. Przez pewien czas wydaje się, że jest stanem stałym i dominującym nad innymi życiowymi sprawami. Kiedy trwa, rzeczywiście podporządkowuje sobie większość codziennych aktywności. Konieczność odbywania wizyt lekarskich oraz poddawania się zabiegom medycznym w określonych dniach cyklu silnie wpływa na rzeczywistość. Kiedyś jednak niepłodność się kończy, choć jej skutki pozostają na długo. Bolesne wspomnienia i pewna wrażliwość, związana z tematem rodzicielstwa i płodności, może pozostać na zawsze. Przychodzi jednak moment, że osoby nią dotknięte przestają się leczyć, zwykle dlatego że ich podróż do rodzicielstwa szczęśliwie dobiegła końca. Na skutek udanego leczenia, po skorzystaniu z komórki innej osoby lub na drodze adopcji, zostają upragnionymi rodzicami.

Pojawienie się dziecka pomaga poradzić sobie z ranami po niepłodności, jednak niepłodność w żaden sposób nie chroni przed trudnymi emocjami, z jakimi muszą się zmierzyć wszyscy młodzi rodzice. Wydaje się, że po latach długich i bolesnych starań, pojawienie się dziecka będzie końcem trudności. Młodzi rodzice, którzy doświadczyli niepłodności, zwykle spodziewają się uderzenia radości i poczucia spełnienia, które mają pojawić się wraz z dzieckiem. Po tym, czego doświadczyli, depresja, smutek, zmęczenie, lęk nie wydają się mieć uzasadnienia. Oczywiście, rzadko który rodzic spodziewa się naporu i jakości emocji, jakie faktycznie pojawiają się po narodzinach dziecka. Jednak wydaje się, że rodzice, którym przyszło zmagać się z niepłodnością, mogą się czuć szczególnie zagubieni i przestraszeni. Choć może się to wydawać niesprawiedliwe, niepłodność nie wymazuje przeszłości, a jej wpływ na przyszłość może być zasadniczo inny, niż by się tego chciało.

Ciąża po niepłodności

Dla wielu kobiet niepłodność oznacza przejście ze stanu zdrowia i „normalności” w stan „nie-normalności”. Trudności, z jakimi zaczynają się borykać, skutkują poczuciem, że wszystko jest na opak, inaczej niż być powinno i jest u większości kobiet. Dlatego też, kiedy wreszcie pojawia się ciąża, przyszła matka może oczekiwać, że nadal będzie potrzebowała specjalnej opieki medycznej, dodatkowych badań, częstszych kontroli lekarskich. Tymczasem większość ciąż po in vitro czy tym bardziej leczeniu niepłodności, ograniczonym do przyjmowania leków, jest zwyczajna i normalna. Kobieta może więc czuć się zagubiona i przestraszona tym nowo odnalezionym stanem zwyczajności. Może też czuć się nieodpowiednio zaopiekowana, kiedy dowiaduje się, że przysługuje jej taka sama ilość badań usg czy wizyt lekarskich w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia, jak innym ciężarnym. Niektóre kobiety będące w ciąży po leczeniu niepłodności mogą mieć tendencje do zbyt częstych i nieuzasadnionych wizyt lekarskich, obawiając się o dobro dziecka. Jest to dość typowa i zrozumiała postawa.

Kobiety, które doświadczyły przedłużających się trudności w zajściu w ciążę, mogą również odczuwać trudności w nawiązaniu więzi z nienarodzonym dzieckiem. Wycofanie z emocjonalnego zaangażowania ma je chronić przed kolejną utratą.

Niepłodność często nie tylko nie przygotowuje na niektóre doświadczenia związane z ciążą, ale może je wręcz zafałszowywać. Podczas leczenia pacjenci myślą tylko o tym, „żeby się udało”, za każdą niemal cenę. Nie biorą na przykład pod uwagę, jakie skutki może mieć ciąża mnoga. Często są to ciąże, które kończą się zbyt szybko, a więc wcześniactwem dziecka. Dodatkowo, opieka nad więcej niż jednym niemowlęciem na raz niesie ze sobą dodatkowe trudności. Warto zastanowić się nad tego typu sytuacjami zanim podejmie się leczenie, nie po to, by z niego zrezygnować, ale lepiej poznać siebie i swoje granice. Może to pomóc poradzić sobie z ewentualnymi późniejszymi trudnościami.

Fantazja a rzeczywistość rodzicielstwa

Wraz z pojawieniem się dziecka rzeczywistość zmienia się w zaskakujący sposób. Zasadniczą częścią codzienności staje się całodobowa opieka nad niemowlęciem, podporządkowująca sobie, przynajmniej na początku, inne czynności. Młodzi rodzice odczuwają mieszankę zachwytu i miłości, ale też ogromne zmęczenie, znużenie, czasami poczucie bycia odciętym od zewnętrznego świata. Są to normalne uczucia, pokazujące, że wczesne rodzicielstwo jest czasem adaptacji. Niepłodność nie zwalnia z przeżywania tych emocji, ale może utrudniać przystosowanie się do nowej sytuacji. Młoda matka, która wcześniej przeszła wieloletnie starania o dziecko, może czuć się zagubiona i przestraszona rozpiętością emocji, jakich doświadcza w pierwszych tygodniach czy miesiącach życia dziecka. Wszyscy nowi rodzice muszą zintegrować fantazje, jakie dotąd mieli na temat rodzicielstwa, z rzeczywistością. Jeśli to się nie stanie, może pojawić się rozczarowanie, frustracja, a cieszenie się dzieckiem będzie utrudnione.

Osoby, które doświadczyły niepłodności, być może częściej niż osoby zdrowe oczekują, że będą idealnymi rodzicami. Wydaje się to być naturalną konsekwencją lat starań, porażek i wyrzeczeń, których doświadczyli. Tymczasem bycie młodym rodzicem wiąże się w ich przypadku z koniecznością połączenia wykonywania funkcji rodzicielskich z radzeniem sobie z ranami, pozostałymi z okresu niepłodności.

Dostępne badania pokazują, że pomiędzy rodzicami po doświadczeniu niepłodności i rodzicami, którzy poczęli dziecko spontanicznie nie ma zasadniczych różnic. To bardzo ważna informacja, ponieważ wiele osób podejmujących leczenie zmaga się z różnorodnymi wątpliwościami. Warto jednak wziąć pod uwagę również to, że szczególnie dla kobiet, mówienie o trudnościach emocjonalnych, doświadczanych w okresie poporodowym, może być źródłem wstydu i świadczyć o braku umiejętności rodzicielskich. Kobietom po leczeniu niepłodności przyznanie się do kłopotów i „złych myśli” może być jeszcze trudniejsze.

Wiele lat temu, wybitny pediatra i psychoanalityk brytyjski stworzył termin „wystarczająco dobra matka”. Powiedział tym samym, że matka nie tylko nie musi, ale wręcz nie powinna być idealna, żeby odpowiednio reagować na potrzeby swojego dziecka. Tylko będąc nie-idealną może cieszyć się z obecności swojego nie-idealnego dziecka.

 

Źródła:

D.T. Baird i in., Fertility and ageing. Hum Reprod Update, 2005.

Z. Donarelli i in., Are attachment dimensions associated with infertility-related stress in couples undergoing their first IVF treatment? A study on the individual and cross-partner effect, 2012.

J. Jaffe i in., Usung lullabies. Unserstanding and doping with infertility, NewYork, 2005.

M. Jonglebloed-Pereboom i in., The impact of IVF/ICSI on parental well-being and anxiety 1 year after childbirth, 2012.

A. M. Lintsen i in., Anxiety and depression have no influence on the cancellation and pregnancy rates of a first IVF or ICSI treatment, 2009.

R. Orvieto i in., Outcome of pregnancies derived from assisted reproductive technologies: IVF versus ICSI, 2000.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *