Zaburzenia owulacji podczas starań o dziecko

Zaburzenia owulacji – skąd się biorą, jak je rozpoznać i leczyć?

Rozmowa z doktorem Maciejem Hawrylukiem

Bez owulacji nie będzie ciąży – wie o tym każda para starająca się o dziecko. Pomiar temperatury, testy, sprawdzanie śluzu – to tylko niektóre metody, które pomagają określić moment jajeczkowania. Niestety, to właśnie zaburzenia owulacji są częstą przyczyną niepłodności. Jak je rozpoznać? Jakie badania wykonać i jak leczyć? Na te i inne pytania odpowiedział nasz gość, dr n. med. Maciej Hawryluk, ginekolog-położnik, specjalista leczenia niepłodności z kliniki Gravida.

Czy owulacja powinna wystąpić w każdym cyklu miesiączkowym?

Prawidłowa długość cyklu miesiączkowego wynosi od 21 do 35 dni. Wszelkie anomalie w tym zakresie mogą wskazywać na zaburzenia owulacji. U kobiet starających się o dziecko takim oczywistym objawem będzie brak ciąży. Nie znaczy to jednak, iż brak owulacji zawsze świadczy o problemach z płodnością.

Na występowanie owulacji ma wpływ wiele różnych czynników zewnętrznych – choroby, stres, np. osób zdających egzaminy na studiach. Zmiana trybu życia osób, które gdzieś wyjeżdżają, także może mieć wpływ na owulację. Nie każdy cykl jest związany z produkcją i obecnością komórki jajowej. Kolejna kwestia jest taka, że owulacje będą regularne, lepsze i będzie ich więcej u kobiety dwudziestokilkuletniej niż tej po 35. roku życia – tłumacz doktor Maciej Hawryluk.

Jak rozpoznać cykle bezowulacyjne?

Podstawowym objawem cykli bezowulacyjnych jest brak ciąży pomimo starań. W trakcie badania USG lekarz może ocenić wzrost pęcherzyka, endometrium itp. Na podstawie wyników uzyskanych przed i po terminie spodziewanego jajeczkowania można określić, czy owulacja miała miejsce.

Objawem hormonalnym, który potwierdza owulację, jest obecność wysokiego poziomu progesteronu w drugiej fazie cyklu – mniej więcej 7 dni po jajeczkowaniu lub 7 dni przed miesiączką. Wtedy jest największy pik tego hormonu. Przyjmuje się, że jeśli jest dość wysoki, to owulacja miała miejsce. Istnieje też masa objawów subiektywnych, które kobieta odczuwa podczas cyklu miesiączkowego. To ocena śluzu szyjkowego, ocena dolegliwości związanych ze wzrostem pęcherzyka, czyli dolegliwości bólowych, pomiar temperatury ciała itp. Można też posłużyć się testami dostępnymi w aptekach – wymienia doktor Hawryluk.

Czy istnieje zależność pomiędzy niskim AMH a występowaniem owulacji?

Badanie AMH wykonuje się w celu oceny rezerwy jajnikowej. Pozwala ono na określenie, ile pozostało nam jeszcze komórek jajowych. Prawidłowe AMH mieści się w zakresie 2-4. Im bardziej zbliżony wynik do tej wartości, tym większa szansa na ciążę.

Zarówno wynik zbyt niski, jak i zbyt wysoki zmniejsza szansę na uzyskanie owulacji. Bardzo wysokie AMH często towarzyszy zespołowi policystycznych jajników. Natomiast niskie AMH mówi nam o tym, że mamy tych komórek dość mało i trudniej je uzyskać. Jednak w tym wypadku bardziej odpowiednie byłoby badanie FSH, które mówi o żywotności jajnika. Dzięki temu badaniu uzyskujemy informację, w jaki sposób jajnik jest hormonalnie powiązany z przysadką – na ile jest zdrowy, i czy przysadka nie musi go mocno pobudzać do danej czynności – mówi doktor Maciej Hawryluk.

 

POLECAMY TAKŻE: Inseminacja domaciczna – kiedy poradzi sobie z niepłodnością?

Inseminacja domaciczna – kiedy poradzi sobie z niepłodnością?

 


Dziennikarka i redaktorka. Z wykształcenia filolożka, z pasji - miłośniczka polskich jezior i amatorka Nordic Walking. W rzadkich chwilach między pracą a rodziną pochłania literaturę XIX-wieczną i norweskie kryminały.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *