Zrób to dzisiaj, a poznasz tajemnicę przesądu, że dzieci przynosi bocian

Bocian – zwiastun wiosny, któremu wiele par starających się o dziecko przypisało rolę patrona oczekiwań. Zobaczyć boćka w locie – to podobno dobry znak dla przyszłych rodziców. Albo połączyć się ze sobą w Noc Świętojańską – święto seksu i płodności.

Skąd się wziął przesąd, że bociany przynoszą dzieci? Otóż – dawno, dawno temu, w nie tak odległej krainie, przy tańcu, ogniu i śpiewie, gdy wierzono w bożków, a Słowianie byli licznymi plemionami, wierzono, że noc z 23 na 24 czerwca to czas ognia, namiętności, pożądania i płodności. Była to Noc Kupały, która dopiero przez chrześcijan została nazwana Nocą Świętojańską.

Co ma bocian do Kupały

I to Słowianom oraz Kupale przypisuje się przesąd o bocianach. Dlaczego? Jak można przeczytać w wielu zapisach kronikarskich, Słowianie nie byli zbyt liberalni, a wręcz moralnie restrykcyjni, jeśli chodzi o życie seksualne, zwłaszcza przed zawarciem małżeństwa. 

Noc Kupały był to czas, kiedy przy tańcach czczących Kupałę – bóstwo płodności – młode dziewczęta i chłopcy, skacząc przez ognisko oraz poszukując kwiatu paproci – szybko łączyli się w pary. To właśnie dziewięć miesięcy po Kupale na świat przychodziło najwięcej dzieci – a jak nie trudno policzyć, była to wiosna, gdy nad słowiańskie chaty zaczęły powracać bociany.

To oczywiście tylko przesąd, ale Noc Świętojańska do dziś ma w sobie magię i przesycona jest napięciem erotycznym, pożądaniem i magnetyzmem. Być może to scenografia, która towarzyszy do dziś tej nocy: ogień, kwiaty, wianki, lampiony, spływ rzekami, śpiew i bliskość ciał.

Następna wiosna będzie wasza

Nawet jeśli nie świętujecie tej daty w plenerze, warto nadać jej szczególny blask – zwłaszcza gdy staracie się o potomstwo. Dobrze wiemy, że zarówno blask świec, dobre jedzenie, odrobina muzyki mogą tylko pomóc w tych staraniach. Kto wie, może następna wiosna będzie należała do was, a bocian przyniesie małe zawiniątko?


Przeczytaj także:

Niskie libido i oziębłość seksualna? Pomoże na to rozgrzewający sposób TMC

 

 

Karolina Wagner

Dziennikarka, redaktorka, absolwentka Polonistyki na UW. Woli słuchać niż mówić, biegać niż siedzieć, medytować niż dywagować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *