Poród - wady i zalety porodu naturalnego i cesarki
Artykuł Partnera

Poród – czy naprawdę jest taki straszny? Przygotuj się!

Poród naturalny czy cesarka? Wiele kobiet w trakcie ciąży rozważa tę kwestię. Oba rodzaje porodu bywają bardzo różne i w obu możliwe jest wystąpienie powikłań. Warto więc wiedzieć, jakie są zalety oraz wady cięcia cesarskiego i porodu naturalnego. Bez względu na to, w jaki sposób wydamy dziecko na świat, dobrze jest wcześniej przygotować się do porodu. Jak to dobrze zrobić i czy sam poród faktycznie bardzo boli?

Poród – jak bardzo boli?

Czy poród boli? Chociaż niektóre mamy porównują ból porodowy do wykręcania im wnętrzności, zdarzają się również takie, jak np. Jes Hogan, która pobiła rekord świata, rodząc w 25 minut sześcioraczki! Poród odbył się bez interwencji lekarza i przy minimalnym bólu.

Na to, jak intensywny może być ból porodowy, ma wpływ wiele czynników, zarówno ze strony dziecka, jak i jego mamy. Znaczenie mają m.in.:

  • wielkość dziecka i jego położenie w macicy,
  • postępy i tempo porodu,
  • budowa ciała przyszłej mamy i jej wrażliwość na ból,
  • strach przed porodem (który często zwiększa ból),
  • wsparcie bliskich podczas porodu.

Większość kobiet porównuje ból podczas porodu do tego przed i w trakcie bardzo bolesnej miesiączki. To charakterystyczny ucisk na dół brzucha i kość ogonową, który może być tak silny, że czasem paraliżuje oddychanie i ruchy. Kobiety instynktownie koncentrują się tylko na bólu i starają się jak najbardziej odciąć od świata zewnętrznego.

Część kobiet używa porównania bólu porodowego do doświadczenia wypróżniania. Ma to swoje uzasadnienie – przesuwający się drogami rodnymi maluszek naciska na jelita, odbyt, cewkę moczową, a pod wpływem jego ciężaru wszystko, co tam się znajduje, wydostaje się na zewnątrz. W czasie porodu boli również krocze, którego tkanki i ścięgna rozciągają się tak, że nierzadko dochodzi do pęknięcia.

Stare powiedzenie głosi, że mężczyzna, który walczy z kamieniami nerkowymi, jest najbliżej bólu porodowego. Nie ma jednak jednoznacznego potwierdzenia tej tezy.

Skandynawskie badania z 1996 roku opisują doświadczenia 70 matek, które określiły ból podczas porodu pierwszego dziecka średnio na 8 w skali od 1 do 10. Matki, które rodziły częściej, najczęściej wskazywały 6 albo 7.

Za bardziej bolesne od porodu uważa się także złamania niektórych kości, szczególnie dotkliwe migreny, silne infekcje pęcherza i dróg moczowych, leczenie kanałowe zębów, niektóre operacje i zabiegi rehabilitacyjne.

Jak przygotować się do porodu?

Odpowiednie przygotowanie do porodu jest bardzo istotne, gdyż często od tego zależy, w jaki sposób odbędzie się sam poród. W tym celu warto w czasie ciąży poznać istotne ćwiczenia. Na sali porodowej trudno bowiem o szybkie nauczenie się oddychania torem brzusznym, co jest bardzo istotne podczas porodu. Przygotowania do porodu najlepiej zacząć w drugim trymestrze ciąży. Dzięki regularnej aktywności fizycznej kobieta nauczy się rozluźniania spiętych mięśni.

Jednym z podstawowych ćwiczeń dla kobiet w ciąży jest „wypychanie” miednicy podczas stania. Wystarczy rozstawić stopy na szerokość bioder i „podwinąć” kość ogonową tak, by znalazła się w jednej linii z kręgosłupem. To ćwiczenie odciąża kręgosłup i zmniejsza bóle pleców, tak częste w ciąży.

By odpowiednio przygotować się do porodu, warto zapisać się do szkoły rodzenia. Niektórzy specjaliści uważają, że na pierwsze zajęcia najlepiej przyjść po 20. tygodniu ciąży. W tym czasie bowiem dolegliwości ciążowe z I trymestru mijają, a kobieta ma jeszcze sporo sił, by uczestniczyć na przykład w ćwiczeniach.

Zapisanie się do szkoły rodzenia wiąże się też z pokazaniem osobie prowadzącej zajęcia zaświadczenia od lekarza, które potwierdza brak przeciwwskazań do uczestnictwa. Z powodu stanu zdrowia nie wszystkie kobiety bowiem mogą chodzić do szkoły rodzenia.

Poród naturalny czy cesarka? – wady i zalety

 Cesarskie cięcie – zalety

Co najistotniejsze i o czym nie wolno zapominać – cesarka poparta wskazaniami medycznymi ratuje zdrowie, a niejednokrotnie również życie matek i dzieci, co jest jej niepodważalną zaletą.

Jednak z punktu widzenia licznej grupy kobiet zaletą CC jest brak bólu (dlatego liczba ciąż zakończonych w ten sposób, w naszym kraju jest dwukrotnie wyższa niż zaleca WHO i sięga aż 30 proc.).

Kolejnym plusem jest minimalizowanie stresu kobiety oczekującej na poród poprzez planowe działania i terminowość, a co za tym idzie – możliwość przygotowania psychofizycznego ciężarnej.

Cesarka „chroni” przed uszkodzeniem: krocze, pochwę i zwieracz odbytu, a w stosunku do przedłużającego się porodu siłami natury – zmniejsza ryzyko obniżenia macicy.

Cesarskie cięcie – wady

Cesarka to poważna operacja przebiegająca w znieczuleniu, polegająca na przecięciu powłok brzusznych (skóry, mięśni, otrzewnej oraz macicy) i wydobyciu dziecka oraz łożyska. Może nieść większe ryzyko niż poród naturalny – zarówno dla matki, jak i dla dziecka. Ponadto narusza równowagę panującą w organizmie kobiety w tak znacznym stopniu, że powrót do pełnej formy zabiera zwykle kilka miesięcy.

Cesarka, do której nie ma wskazań, na pewno nie służy dziecku i – wbrew powszechnej opinii – wcale nie ułatwia mu pojawienia się na świecie, a wręcz pozbawia niezwykle istotnej możliwości przebycia trudnej, ale ważnej drogi przez kanał rodny matki.

Płuca dzieci urodzonych przez CC są nieprzygotowane do wzięcia pierwszego oddechu i koniecznym staje się odessanie płynu owodniowego z ich dróg oddechowych.

Podczas przecinania mięśnia macicy zawsze możliwy jest uraz cięty oraz trudności z wydobyciem dziecka, co czasem skutkuje niższą punktacją w skali Apgar.

U „małych cesarzy” częściej występują: zaburzenia napięcia mięśniowego, wymagająca rehabilitacji asymetria ułożeniowa oraz zaburzona integracja sensoryczna czy choroby cywilizacyjne (wieku dziecięcego oraz pojawiające się w życiu dorosłym), jak nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, otyłość, astma i alergie. Te ostatnie są wynikiem między innymi niemożliwego czy utrudnionego kontaktu skóra do skóry, podczas którego nowo narodzone dziecko kolonizuje się bakteriami szpitalnymi, zamiast dobroczynnymi bakteriami z kanału rodnego oraz skóry mamy.

Noworodki urodzone w wyniku cięcia cesarskiego częściej wymagają interwencji lekarzy neonatologów. Uważa się, że u dzieci tych częściej występuje obniżona odporność i zaburzony odruch ssania.

Choć sam zabieg przeprowadzany jest w znieczuleniu, to jednak po cięciu cesarskim w okresie poporodowym odczuwa się istotne bóle w okolicy rany pooperacyjnej. Po tym rodzaju porodu kobieta jest zwykle na tyle osłabiona, że w pielęgnacji dziecka konieczne jest wsparcie osób trzecich – szczególnie w pierwszej dobie po zabiegu.

Poród naturalny – zalety

Poród siłami natury to najkorzystniejszy dla matki i dziecka scenariusz zakończenia ciąży. Długość porodu fizjologicznego i następujące po sobie jego fazy to proces, który stymuluje dziecko do adaptacji do zupełnie nowych warunków panujących poza ciałem matki.

Ucisk główki przez kanał rodny odpowiada za prawidłowy rozwój neurologiczny, zaś ucisk klatki piersiowej stymuluje opróżnienie płuc z płynu owodniowego, tym samym zmniejszając ryzyko zaburzeń ze strony układu oddechowego.

Kolonizacja prawidłową florą bakteryjną matki (z dróg rodnych i przewodu pokarmowego) minimalizuje ryzyko alergii, astmy, otyłości czy cukrzycy.

U noworodków urodzonych siłami natury rzadziej występują problemy z odruchem ssania i są one częściej karmione wyłącznie piersią. Dzieci urodzone naturalnie znacznie rzadziej trafiają na oddział patologii noworodka czy do inkubatorów.

Niepowikłany poród pozwala matce być nieprzerwanie z dzieckiem i zadbać o kontakt skóra do skóry przez zalecane dwie godziny, a potem na samodzielną pielęgnację noworodka.

Powrót do pełnej sprawności fizycznej w przypadku kobiet aktywnych zajmuje zwykle jedynie czas połogu.

Poród naturalny minimalizuje ryzyko powikłań prowadzących do śmierci, takich jak zator, krwotok czy zakażenie, oraz zmniejsza ryzyko wystąpienia depresji poporodowej.

W przypadku kobiet, którym stosunki płciowe sprawiały dyskomfort, bardzo często poprawia się jakość współżycia.

Poród naturalny – wady

Poród siłami natury rozpoczyna się niespodziewanie, nieprzewidywalny jest czas jego zakończenia i jest bolesny (ewentualne znieczulenie podaje się dopiero przy odpowiednim rozwarciu szyjki macicy). Wymaga on odpowiedniego przeszkolenia w zakresie oddychania, parcia i współpracy na linii rodząca-personel medyczny. Porodowi takiemu może towarzyszyć uczucie wstydu związane z możliwością bezwiednego oddania moczu czy kału.

Podczas zbyt szybko postępującej akcji porodowej lub w przypadku dużego noworodka może dojść do pęknięcia szyjki macicy. Na uraz narażone jest również krocze i odbyt, co może skutkować interwencją chirurgiczną i rehabilitacją, a nieprawidłowe gojenie się rany może wiązać się z dolegliwościami bólowymi również przy współżyciu. Możliwe jest urodzenie niekompletnego łożyska, co wiąże się z większym krwawieniem i zabiegiem łyżeczkowania jamy macicy po porodzie.

W przypadku braku postępu akcji porodowej – poród fizjologiczny przechodzi w tryb porodu zabiegowego (kleszczowego lub z użyciem próżniociągu) bądź CC.

Przedłużająca się akcja porodowa, poród zabiegowy czy urodzenie dużego noworodka (o masie ponad 4 kg) są istotnymi przyczynami zaburzeń w obrębie mięśni dna miednicy, skutkującymi problemami z nietrzymaniem moczu czy wypadaniem narządu rodnego.

Niemonitorowany za pomocą KTG poród niesie ze sobą ryzyko niedotlenienia noworodka. W trakcie akcji porodowej może dojść do złamania obojczyka i ewentualnego porażenia splotu ramiennego, szczególnie w przypadku dzieci o dużej masie czy z dysproporcjami główki do tułowia.

Istnieje ryzyko przeniesienia zakażeń różnego typu z matki na dziecko, np. chlamydią, dwoinką rzeżączki, a w przypadku kobiet, które są nosicielkami GBS (paciorkowca grupy B), wzrasta ryzyko zapalenia płuc w okresie noworodkowym. A zatem – co lepsze, cesarka czy poród naturalny?

Kiedy jechać do szpitala?

Kiedy należy wybrać się do szpitala, by urodzić? Pierwsze objawy sugerujące nadchodzący poród zazwyczaj nie są powodem do pojechania do szpitala. Skurcze częstsze niż co 10 minut trwające dłużej niż 10 minut uznaje się za rozpoczęcie porodu. Prowadzą one do skrócenia i rozwarcia szyjki macicy. Nie warto czekać do ostatniej chwili, żeby pojechać do szpitala. Nie ma sensu jednak jechać wraz z pierwszymi skurczami, bo sama 1 faza porodu może trwać aż 15 godzin.

Ważne jednak, by w przypadku pojawienia się takich objawów jak ból głowy czy wysokie ciśnienie nie zwlekać z pojechaniem do szpitala. Takie objawy mogą być źródłem stanu przedrzucawkowego. Ponadto należy niezwłocznie udać się po pomoc, kiedy wystąpi krwawienie z dróg rodnych oraz odpłynięcie płynu owodniowego.

Co zabrać ze sobą?

Co zabrać do szpitala na poród, by czuć się komfortowo? Pakowanie torby do szpitala warto zaplanować odpowiednio wcześnie, żeby potem nie musieć szukać w pośpiechu potrzebnych rzeczy, ale też na wypadek przedwczesnego porodu. Oznacza to, że wyprawkę warto mieć gotową na kilka tygodni przed planowanym porodem.

Pobyt w szpitalu trwa zwykle dwa bądź trzy dni, więc nie należy przesadzać z ilością zabieranych rzeczy. W razie przedłużającego się pobytu można poprosić partnera, rodzinę lub znajomych o przyniesienie brakujących artykułów.

W pierwszej kolejności przygotujmy dokumenty: dowód tożsamości, dowód ubezpieczenia, kartę przebiegu ciąży oraz skierowanie do szpitala (jeśli się je posiada). Drugim bardzo istotnym elementem są wyniki badań, w tym oznaczenie grupy krwi i czynnika Rh, ostatnie badanie morfologii i moczu, zaświadczenie o szczepieniu WZW B, badanie w kierunku kiły, wirusa HIV i Streptococcis agalactiae, badania USG oraz wyniki innych, indywidualnie zleconych badań.

Teczkę z dokumentami umieszczamy w torbie na poród, którą zabierzemy na salę porodową. Wkładamy do niej także rzeczy potrzebne podczas porodu, tj.:

  • ubranie – koszule i podkoszulki, szlafrok, rozpinany sweter lub bluzkę, skarpetki, pantofle;
  • produkty higieniczne – jednorazowe chusteczki, wodę do odświeżania twarzy, pomadkę do ust (intensywne oddychanie wysusza wargi);
  • produkty spożywcze – niegazowaną wodę mineralną, sok owocowy, cukierki do ssania, banany.

Druga torba powinna zawierać rzeczy potrzebne podczas pobytu w szpitalu po porodzie. Należy zabrać do niej:

  • koszulę z rozcięciem, w której można swobodnie karmić;
  • komplet bielizny (sześć par jednorazowych majtek siateczkowatych);
  • przybory toaletowe (szczoteczka do zębów, gąbka, ręczniki, papier toaletowy);
  • klapki pod prysznic,
  • duże podpaski,
  • staniki do karmienia i wkładki laktacyjne,
  • małą poduszkę, która przyda się podczas karmienia.

Osobno spakujmy rzeczy dla noworodka, w tym pieluchy jednorazowe, koszulki bawełniane i czapeczki, śpiochy z rękawami i nogawkami, skarpetki i rękawiczki, niezbędne kosmetyki do pielęgnacji, ręcznik kąpielowy z kapturem oraz kocyk.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.