czym jest syndrom touched out

Syndrom touched out – na czym polega coraz częstsza przypadłość młodych matek?

Przestymulowanie dotykiem może powodować zaburzenia w relacjach z najbliższymi

Syndrom touched out to jedna z dolegliwości dotykających świeżo upieczone matki. Depresja poporodowa czy baby blues to coraz lepiej znane zaburzenia, o których mówi się coraz więcej, dzięki czemu młode matki szybciej znajdują pomoc. Świadomość występowania syndromu touched out jest jeszcze dość mała. Co nie oznacza, że problem jest rzadkością.

Kiedy kobieta zachodzi w ciąże, a potem rodzi dziecko, jej ciało przestaje być już tylko jej. W trakcie ciąży musi dbać o siebie i swoje zdrowie, po to, aby dziecko rozwijało się prawidłowo. Po porodzie, decydując się karmienie piersią, również musi dzielić się swoim ciałem z dzieckiem.

Opieka nad niemowlakiem, a także starszym dzieckiem wiąże się ze stałym bezpośrednim dotykiem. Przytulanie, usypianie, noszenie na rękach, uspokajanie, karmienie piersią, ciągnięcie za włosy, podrzucanie, spacerowanie. Bliskość fizyczna z dzieckiem towarzyszy matce niemal przez całą dobę.

To normalne, ponieważ naturalną potrzebą dziecka, obok, snu i jedzenia jest bliskość i poczucie bezpieczeństwa. Ze strony matki to również jest ważne, potrzebne i instynktowne, taka bliskość z dzieckiem, jednak czasami dochodzi do tak zwanego przebodźcowania, co nazywane jest właśnie syndromem touched out.

Czym jest syndrom touched out?

Syndrom touched out możemy porównać do dziecięcych zaburzeń integracji sensorycznej. Kobieta doświadcza bowiem niechęci do dotyku, bliskości fizycznej, który spowodowany jest przebodźcowaniem.

Jest to pewnego rodzaju potrzeba odzyskania własnego ciała, które w ciągu całego dnia wykorzystywane jest do zaspakajania potrzeb dziecka. Przebodźcowana matka odczuwa niechęć do dotyku, wywołuje on u niej negatywne emocje, stres i zdenerwowanie.

Do najczęściej występujących objawów syndromu touched out należą:

  • Napięcie mięśniowe
  • Bóle głowy
  • Zaburzenia snu
  • Awersja seksualna
  • Ciągłe zmęczenie
  • Apatia
  • Nadwrażliwość na dotyk

W odróżnieniu od przykładowo depresji poporodowej, syndrom touched out nie wiąże się zwykle z niechęcią do dziecka. Chociaż niechęć do dotyku i pojawiająca się w związku z nim złość, może prowadzić do wyrzutów sumienia u matki. Ponadto, występowanie syndromu touched out nie jest tożsame z depresją poporodową, ale może jej towarzyszyć.

Przeczytaj również: Baby blues czy depresja poporodowa – dlaczego młode matki cierpią na zaburzenia nastroju po porodzie?

Nadwrażliwość na dotyk w życiu codziennym matki

Nadwrażliwość na dotyk, a w zasadzie niechęć do dotyku może nieść wiele trudność w życiu codziennym i spotkać się z niezrozumieniem ze strony bliskich kobiety. Zwłaszcza jeżeli nie mają oni świadomości emocji, jakie jej towarzyszą.

Matka dotknięta syndromem touched out może unikać kontaktu fizycznego z partnerem, co z kolei przełoży się negatywnie, na relacje w związku. Silne poczucie winy z powodu przeżywanych emocji może prowadzić do pogłębiania złego samopoczucia kobiety, a nawet być czynnikiem inicjującym depresję poporodową.

Bardzo ważne więc, aby matki, które doświadczają częstej powtarzającej się niechęci do dotyku ze strony bliskich czy dziecka, szukały pomocy. Pierwszym krokiem jest rozmowa z partnerem o przeżywanych emocjach, kolejnym natomiast wizyta u psychologa.

Przeczytaj również: Baby blues czy depresja poporodowa? Sprawdź, co ci jest, że nie czujesz radości po porodzie

Jak radzić sobie z syndromem touched out?

Matka, która odczuwa objawy syndromu touched out, nie powinna uciekać od problemu i bagatelizować go. Bardzo ważne jest uświadomienie sobie swoich emocji i ich źródła, a następnie próba łagodzenia objawów. Niezwykle istotą rolę odgrywa tutaj czas dla siebie oraz odpoczynek. Bardzo ważne, aby osoba sprawująca opiekę nad dzieckiem przez większość czasu znalazła czas dla siebie. Matka to również człowiek, kobieta, indywidualna jednostka, która prócz zajmowania się dzieckiem, ma inne potrzeby. W większości przypadków kobiety, które stają się matkami, zawieszają swoje dotychczasowe życie na kołku i poświęcają cały swój czas i energię na opiekę nad dzieckiem. To normalne, naturalne i wynika z instynktu macierzyńskiego. Konieczne jest jednak zachowanie równowagi i zdrowego balansu. Czas dla siebie, bez dzieci, bez domowych obowiązków jest niezbędny do zachowania zdrowia psychicznego i regeneracji ciała. Pojawienie się syndromu touched out to bowiem sygnał od ciała, że dzieje się coś niedobrego.

Rozmowa i bliskość psychiczna

Specjaliści rekomendują również regularne masowanie ciała, w walce z przebodźcowaniem dotykowym. Okazuje się, że taki masaż pielęgnacyjny, relaksacyjny, może pomóc ukoić napięcie mięśniowe. Jeżeli chodzi o kontakty z partnerem i innymi bliskimi osobami, warto po pierwsze szczerze porozmawiać o problemie. Po drugie, na czas „rekonwalescencji” zadbać o wzmocnienie kontaktu psychicznego. Chodzi o to, aby nie odcinać się od bliskich, nie izolować się, ponieważ może to jeszcze bardziej pogorszyć samopoczucie. Długie rozmowy, budowanie bliskości psychicznej wzajemna akceptacja i zrozumienie, pomoże ukoić nadwyrężony układ nerwowy młodej mamy.

Polecamy również:

Depresja poporodowa, czyli gdy kipisz od uczuć i niekoniecznie jest to miłość…

Źródło:
https://www.psychologytoday.com/us/blog/remaking-motherhood/202109/when-moms-get-touched-out
Zdjęcie autorstwa Andrea Piacquadio z Pexels

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.