Pytanie o dziecko - asertywna odpowiedź.

„To jak Kochani, kiedy dziecko?”. Pytanie, którego boi się każdy niepłodny. Poznaj sposoby, jak chronić swoje granice.

Pytania o dziecko przy świątecznym stole to zmora każdej młodej pary, szczególnie gdy ślub był już odpowiednio dawno, aby brak potomstwa wzbudzał podejrzenia wśród otoczenia. Jest to tym bardziej bolesne, jeśli para rzeczywiście od dłuższego czasu bezskutecznie stara się o dziecko i niekoniecznie chce się tym faktem dzielić z dalszą rodziną. W jaki sposób asertywnie uciąć pytania o dziecko? Przeczytaj nasze wskazówki.

To nie Ty jesteś niemiła!

Łatwo doradzić „odpowiedź asertywnie”, „szybko zakończ dyskusję”, „zignoruj pytanie z wymownym spojrzeniem”. Jednak, gdy jesteś pod obstrzałem kilkunastu par oczu przy świątecznym stole i padnie to niezręczne pytanie, nie zawsze możesz znaleźć w sobie siłę, aby zdecydowanie postawić granice i nie wplątać się w gąszcz tłumaczeń. Często też – przy całej chęci asertywnej odpowiedz – obawiasz się reakcji rozmówcy: pretensji, żalu, obrażenia się, wyrzutów. Wiesz, że masz prawo wyraźnie zakomunikować, że nie chcesz odpowiadać na takie pytanie, ale też możesz poczuć wyrzuty sumienia, gdy druga strona wytknie Ci nadwrażliwość, nieuprzejmość czy cały szereg innych cech. To zupełnie normalne.

ALE ZAPAMIĘTAJ!

Jeśli ktoś pyta „Kiedy dziecko?”, to ta osoba wykazuje się brakiem taktu i klasy, a nie Ty. Asertywna odpowiedź szybko kończąca dyskusję nie powinna więc wzbudzać w Tobie poczucia winy, nawet gdy w odpowiedzi usłyszysz:

To już zwykłego pytania nie można zadać?
Jakaś Ty wrażliwa? Tak tylko pytam, z życzliwości.
Nic nie można Ci powiedzieć!

To rozmówca zadający osobiste pytanie o dziecko przekracza Twoją granicę, jest nieuprzejmy, nietaktowny, nie szanuje Twojej prywatności i stawia Cię w niezręcznej sytuacji, pytając o to przy innych osobach. Masz prawo nie odpowiadać na pytanie, które narusza Twoją intymność.

Zapamiętaj, że wyznaczanie granic najbardziej dotyka tych, którzy dotychczas korzystali z faktu ich naruszania. Nic więc dziwnego, że poczują się niezręcznie, gdy zaczniesz je stawiać. Tym bardziej, jeśli do tej pory Twoje reakcje były uprzejme i stonowane.

Asertywna odpowiedź na pytanie o dziecko

Twoja odpowiedź na pytanie o dziecko powinna być opanowana, ale stanowcza, tak aby nie pozostawiać rozmówcy pola do kontynuowania dyskusji. Zwróć uwagę na spokojny ton głosu, nie unoś się i nie wpadaj w złość. Niech Twoją przewagą będą słowa, a nie ich siła i natężenie. 

Oto przykłady asertywnej odpowiedzi na pytanie o dziecko:

To osobista sprawa moja i męża. Nie zwykliśmy o tym rozmawiać publicznie.
Nie chcę podejmować tego tematu. Uszanuj to i nie pytaj więcej.
To nie jest temat, który poruszam przy stole.
To jest intymna sprawa. Ja nie wypytuje o Twoje życie seksualne i o to samo proszę Ciebie.

Warto styl odpowiedzi dopasować to tego, kto, kiedy i jak często pyta. Gdy pytanie pojawi się po raz pierwszy, warto potraktować je łagodnie i bez złych intencji, natomiast stanowczo postawić granice w zależności, jak tego potrzebujesz. Informacja: pozwól, że sama poinformuję Cię, gdy coś zmieni się w tym temacie, powinno zakończyć dyskusję. A każde ponowne pytanie od tej samej osoby, możesz już z czystym sumieniem potraktować bardziej zdecydowanie i przypomnieć, że taka dociekliwość jest zbędna.

Nie każde pytanie to przejaw wścibskości

Z pewnością część rodziny, sąsiadek, znajomych może pytać Was o dziecko z czysto ciekawskich pobudek. Kieruje nimi nieopanowana potrzeba zaznajomienia się z każdym szczegółem życia, lubią plotkować i oceniać innych, nie widząc nic niestosowanego w zadawaniu takich pytań wprost, często publicznie.

Jednak spójrz na ten temat nieco inaczej. W przeszłości dzieci stanowiły dobro wspólne, a naturalną koleją rzeczy były szybkie narodziny potomka po ślubie. Temat planowania dzieci był najbardziej naturalny na świecie, stąd starsze pokolenie może wciąż zadawać takie pytania, nie biorąc pod uwagę, jak wiele się w tym zakresie zmieniło.

Gdy wiesz, że pytanie jest zadawane w dobrej wierze, a osoba pytająca to np. życzliwa Ci starsza osoba, która nie ma świadomości, że współcześnie takiej tematy traktuje się w nieco inny sposób, możesz odpowiedzieć edukując jednocześnie:

W dobrym tonie obecnie jest niezadawanie pytań o dziecko. Nigdy nie wiemy, z czym mierzy się drugi człowiek – jakie są powody braku dziecka.
Nie chcę rozmawiać na ten temat, bo to dla mnie bardzo osobista sprawa. W dzisiejszych czasach ta strefa nie jest publiczna.
To nie jest najlepszy moment na tego typu rozmowę. Powiadomię Cię, jeśli coś zmieni się w tym temacie.

Przećwicz odpowiedzi

Będąc przygotowaną, lepiej wybrniesz z niezręcznej sytuacji, nie tracąc przy tym nerwów, nie podnosząc głosu czy nie płacząc. Jeśli na spotkaniu świątecznym będą osoby, które słyną z zadawania tego typu pytań, wybierz odpowiedź, która najbardziej z Tobą rezonuje i przećwicz ją kilka razy przed lustrem. Zadbaj, aby wyraz twarzy był życzliwy, a ton głosu opanowany. Wbrew pozorom to pozwoli szybciej zakończyć dyskusję, a Ty skuteczniej zapanujesz nad sytuacją.

RADA! Jeśli bliska Ci osoba, np. mama, wie że zmagacie się z niepłodnością, możesz poprosić ją o wsparcie i interwencję, jeśli ktoś z rodziny posunie się za daleko w pytaniach o Twoją prywatność, a Ty poczujesz się tym przytłoczona.

Samospełniająca się przepowiednia

Własnym nastawieniem można sprowokować potoczenie się zdarzeń w konkretny sposób. Gdy umysł jest wyostrzony i skoncentrowany na danym aspekcie („Na pewno wszyscy będą wścibsko dociekać, kiedy dziecko. Ciotka będzie drążyć i drążyć…”), będzie wyłapywał i wyolbrzymiał dokładnie to, na co się nastawiliśmy. Spojrzenie owej ciotki na Twój brzuch odbierzesz jako bezczelne dociekanie, kiedy dziecko. A ciotka po prostu ogląda Twoją sukienkę lub zwyczajnie się zapatrzyła.

Przygotuj się na świąteczne wizyty, ale nie nastawiaj się negatywnie, nie twórz czarnych scenariuszy i nie pompuj swojej złości, jeszcze przed spotkaniem. Może to doprowadzić do nagłego wybuchu złości po niewinnej sugestii, bo przecież w myślach masz już przerobione wszystkie scenariusze.

Zdecydowane odcięcie czy uniki?

Na pytania o powiększenie rodziny masz dwa rodzaje odpowiedzi: zbywanie/obracanie w żart/robienie uników bądź zdecydowane zakończenie tematu i asertywna prośba o niekontynuowanie tego wątku. Pierwsze rozwiązanie jest delikatne, subtelne i nie prowokujące do kłótni czy obrażenia się rozmówcy.

Jednak jeśli masz do czynienie z kimś wyjątkowo dociekliwym i wścibskim, delikatna zmiana tematu czy zażartowanie, nie przyniesie oczekiwanego skutku, a drążenie, kiedy dziecko, będzie się ponawiać przy najbliższych okazjach. Rozsądny człowiek zrozumie aluzje i więcej nie zapyta, jednak inny typ człowieka uzna temat za otwarty i nie poprzestanie, dopóki się nie dowie.

No to kiedy dziecko?
– Oj tam ciociu, będzie jak będzie, na razie doceniamy przespane noce 🙂

– No kochana, bo może być za późno. O dziecku trzeba myśleć, póki jest czas. Córka mojej sąsiadki za późno zaczęła się starać i okazało się, że już nie mogą mieć dziecka. Wiesz, jak oni to przeżywają, nieszczęśliwi, pewnie się rozstaną….

Tak może potoczyć się rozmowa, gdy będziesz próbować łagodnie i uprzejmie zbywać temat. Podobne komentarze przyczynią się tylko do pogorszenia Twojego samopoczucia, a także zwrócą uwagę pozostałych gości na Ciebie i temat dziecka.

Skuteczne zakończenie tematu będzie wymagało bardziej zdecydowanych środków, ale może uwolnić się od roztrząsania Twojego życia seksualnego i rodzinnego przy każdym spotkaniu. Taka asertywna odpowiedź może się wydać niegrzeczna (choć taka nie jest!), ale tylko ona pozwoli Ci nie tłumaczyć się za każdym razem, gdy wścibska ciotka czy szwagierka będzie stawiać Cię w niezręcznej sytuacji. Może się okazać – i na to warto się przygotować – że rozmówca poczuje się urażony, bo jasno postawiłaś swoje granice. 

Pamiętaj, nie odpowiadasz za uczucia i emocje innych osób, pod warunkiem że celowo ich nie krzywdzisz. To, że ktoś odbierze Twoją stanowczą wypowiedź jako obraźliwą i poczuje się urażony, to sprawa TEJ KONKRETNEJ OSOBY. To mówi o niej, a nie o Tobie.

Podsumowanie:

  1. Nie nastawiaj się negatywnie. Przerabianie tematu w głowie, tylko potęguje złość i może sprawić, że na spotkanie wejdziesz już w bojowym nastroju, gotowa odpierać każdy mniej lub bardziej realny atak.
  2. Wyznaczaj jasno granice. Masz do tego prawo. Nawet jeśli przez ostatnie kilkanaście lat życia nie zwykłaś tego robić. Nigdy nie jest za późno, aby chronić siebie.
  3. Asertywnej odpowiedzi udzielaj zdecydowanie, ale opanowanym tonem. Taka forma dotrze skuteczniej niż podniesiony, rozemocjonowany głos.
  4. Pytanie o dziecko jest intymne i – wbrew temu, co może myśleć otoczenie – masz prawo zachować tę sferę dla siebie.
  5. Kiedyś urodzenie dziecka tuż po ślubie i w ogóle sam fakt chęci posiadania potomstwa był czymś zupełnie naturalnym. Stąd też wiele osób pyta o dziecko z życzliwości i niejako przyzwyczajenia. Dzisiaj coraz więc osób świadomie decyduje, że nie chce mieć dziecka. Coraz dotkliwszy jest też problem niepłodności – w Polsce dotyka nawet 1,5 mln par. Pytanie o dziecko od osoby Ci przychylnej nie zawsze oznacza wścibstwo. Jeśli czujesz się na siłach, możesz przy okazji uświadomić rozmówcę, że żyjemy w nieco innych czasach i obecnie takich pytań się nie zadaje.
  6. W dbałości o własne samopoczucie i ochronę granic, weź też pod uwagę intencję pytania o dziecko i rozmówcę. Jeśli wynika z życzliwości i nie jest ponawiane przy każdym spotkaniu, to warto odpowiedzieć na nie w miarę możliwości spokojnie i bez ukrytej złości. 

POLECAMY TAKŻE:

Niepłodność?! Masz prawo tak się czuć

 

 


Redaktorka i korektorka językowa. Pisze od kiedy pamięta, a w międzyczasie zajmuje się tropieniem zagubionych przecinków i poprawianiem błędów ortograficznych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *