Zamykanie porodówek i spór o przyszłość opieki okołoporodowej w Polsce
Od stycznia 2026 r. wszedł w życie nowy standard opieki położniczej nad kobietą ciężarną i rodzącą w Polsce, który wywołał lawinę komentarzy i głosów krytyki. Przyszłe matki z niepokojem patrzą na kolejne zamykane porodówki, obawiając się dojeżdżania kilkadziesiąt kilometrów do najbliższej placówki z oddziałem położniczym.
Pokój narodzin w miejsce sali porodowej
System ochrony zdrowia w Polsce wdraża nowy model opieki, który ma odpowiadać na malejącą liczbę porodów oraz trudną sytuację finansową wielu szpitali. W placówkach, w których dotychczas funkcjonowały nierentowne oddziały położnicze, planowane jest tworzenie tzw. pokoi narodzin. Są to pomieszczenia wyposażone podobnie jak sale porodowe, w których położna będzie mogła przyjąć nagły poród. Rozwiązanie to ma być stosowane w sytuacjach, gdy rodząca nie zdąży dojechać do najbliższego szpitala z oddziałem położniczym, a szybka pomoc okaże się niezbędna.
W szpitalach, w których działać będzie pokój narodzin, położna ma mieć do dyspozycji karetkę pogotowia wraz z ratownikiem medycznym. W razie wystąpienia komplikacji pacjentka zostanie przetransportowana do szpitala z pełnym zapleczem położniczym. Problem polega jednak na tym, że w wielu regionach Polski objętych tymi zmianami kobiety rodzące będą zmuszone pokonywać odległości rzędu 60–100 kilometrów. Tak długi transport może w krytyczny sposób wpłynąć na przebieg porodu oraz stan zdrowia i życie matki oraz dziecka.
Jednym z takich miejsc jest SP ZOZ w Lesku – ta ostatnia porodówka w Bieszczadach została formalnie zlikwidowana z końcem 2025 r., a to oznacza dla pacjentek konieczność dojazdu na poród ponad 100 km do najbliższego szpitala położniczego (np. do Rzeszowa).
Prof. P. Kosiński: Nic nie zastąpi tradycyjnej porodówki
Na istotne luki w proponowanych rozwiązaniach zwraca uwagę prof. Przemysław Kosiński, kierownik Oddziału Klinicznego Położnictwa, Perinatologii, Ginekologii i Rozrodczości Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego WUM. W rozmowie z PAP podkreślił on, że poród odbywający się poza pełnoprawnym oddziałem — nawet w odpowiednio wyposażonym pokoju narodzin — nie jest w stanie w pełni zastąpić standardowej porodówki z zespołem neonatologicznym i chirurgicznym. Jego zdaniem to właśnie kobiety z regionów peryferyjnych będą najbardziej narażone na ograniczony dostęp do specjalistycznej opieki.
Do krytycznych głosów odniósł się wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski, który podczas konferencji bronił rozwiązań proponowanych przez rząd:
— Chcielibyśmy jasno zakomunikować i przeciąć dezinformację pojawiającą się w mediach, jakoby nasze działania miały narażać kobiety rodzące w Polsce na jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Od stycznia tego roku obowiązuje nowy standard opieki położniczej nad kobietą ciężarną i rodzącą. Precyzyjnie określa on kompetencje zespołów oraz zadania poszczególnych stopni referencyjności w opiece nad kobietą ciężarną — podkreślił.
Rządzący wskazują na wysokiej klasy i wykfalifikowane położne, które mają na stałe zostać zatrudnione w pokojach narodzin oraz na możliwość niezwłocznego transportu do szpitala z oddziałem położniczym.
– Nasze położne są wykształcone w sposób jeden z szerszych na świecie. Ukończenie studiów już na poziomie licencjackim pozwala im samodzielnie przyjmować porody fizjologiczne. Ukończenie studiów jest równoznaczne z tym, że każda studentka powinna przyjąć co najmniej 40 porodów. Jest to efekt, który musi być zaliczony już na etapie studiów, jeśli chodzi o studia pierwszego stopnia — zaznaczyła wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka.
Jednak prof. Kosiński polemizuje z tym argumentem, podkreślając, że dla rodzącej pacjentki bezpieczny poród musi odbywać się w profesjonalnym otoczeniu z zespołem specjalistów, nie tylko położnej, ale dodatkowo również anestezjologa, neonatologa, ginekologa.
– Ciąża i poród to procesy, w których fizjologia może w ułamku sekundy zamienić się w patologię. Może dojść do masywnego krwotoku, oddzielenia się łożyska, rzucawki, nagłego pogorszenia stanu płodu. Podczas porodu może wystąpić dystocja barkowa – podkreśla prof. Kosiński.
Zmiany demograficzne wymagają zmian w opiece zdrowia
Rządzący tłumaczą zmiany chęcią wyrównania wszelkich ograniczeń dostępu do opieki położniczej oraz potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa rodzącym.
— Pamiętajmy o tym, że demografia od lat jest taka, jaka jest w Europie i w świecie. Coraz mniej dzieci niestety przychodzi na świat w tej chwili i od wielu, wielu lat powoli zamykają się kolejne oddziały położnicze, najczęściej przekształcając się również w oddziały ginekologii, planowych działań, bo też w związku ze zmianą wiekową społeczeństwa potrzebujemy coraz więcej świadczeń ginekologicznych, a coraz mniej położniczych. Najczęściej w miejscach, gdzie został zamknięty oddział położniczy, pozostaje oddział ginekologii, planowych działań ginekologicznych — podkreślił Tomasz Maciejewski, wiceminister zdrowia.
Profesor Kosiński przyznaje w rozmowie z PAP, że utrzymywanie porodówek, w których personel nie ma możliwości wykorzystywać swoich umiejętności w praktyce również nie ma sensu – nie tylko ze względów finansowych (o czym myślą dyrektorzy szpitali), ale też ze względu bezpieczeństwa. Sytuacje krytyczne na oddziałach położniczych wymagają „natychmiastowych, precyzyjnych manewrów położniczych, które cały zespół musi znać i mieć wielokrotnie przećwiczone”.
Konsultant krajowy ds. perinatologii prof. Mirosław Wielgoś również podkreślił podczas konferencji, jak istotnym priorytetem przy tworzeniu nowych przepisów było bezpieczeństwo pacjentek.
– Powinniśmy wszyscy mieć świadomość, że nie można zapewnić odpowiedniego bezpieczeństwa okołoporodowego w miejscach, gdzie poród jest incydentalnym wydarzeniem. A są miejsca, gdzie odbywa się mniej niż 300 porodów rocznie, czyli mniej niż jeden dziennie – tłumaczył prof. Wielgoś.
Które regiony najbardziej odczują brak porodówek?
Małe miejscowości i mniej zurbanizowane regiony, jak Bieszczady, Podlasie, Suwalszczyzna czy Warmia i Mazury, dotkliwie odczują brak oddziałów położniczych w szpitalach.
Zamknięta placówka w Lesku w Bieszczadach, gdzie pacjentki muszą jechać 100 km na poród, to tylko jedna z licznej listy nierentownych oddziałów. Równie dramatyczna sytuacja jest w Przeworsku w woj. Podkarpackim, gdzie zawieszono działalność oddziału położniczego oraz w Nisku, Sanoku oraz Ustrzykach Dolnych, gdzie oddziały położnicze zostały zamknięte. Malejąca liczba urodzeń wymusza również zmiany w opiece okołoporodowej w województwie śląskim – w ubiegłym roku Żory zamknęły porodówkę, a Siemianowice Śląskie rozpoczęły jej wygaszanie i przekształcanie.
Resort zdrowia poinformował, że w 2025 r. zamkniętych zostało 26 oddziałów położniczych w całym kraju, a decyzja należała do właścicieli placówek (np. samorządów), a nie Ministerstwa Zdrowia.
Zmiany w opiece położniczej wprowadzone od stycznia 2026 r. są odpowiedzią na spadek liczby urodzeń, problemy kadrowe i finansowe szpitali, jednak w praktyce prowadzą do zamykania kolejnych porodówek, głównie w mniejszych miejscowościach. Dla wielu kobiet oznacza to konieczność dojazdu nawet kilkudziesięciu lub ponad stu kilometrów do najbliższego szpitala z oddziałem położniczym, co budzi obawy o bezpieczeństwo porodu. Choć rząd podkreśla rolę wykwalifikowanych położnych i dostępności ambulansów ratowniczych, lekarze wskazują, że rozwiązania te nie zastępują pełnego zaplecza specjalistycznego, co potęguje konflikt i obawy pacjentek.
Fot. pexels.com/MART PRODUCTION
Źródło: https://stronazdrowia.pl/w-poloznictwie-licza-sie-sekundy-transport-nie-powinien-trwac-dluzej-niz-20-minut/ar/c14p2-28648425
Płodność TV
Zobacz więcej-
Testosteron i inne męskie hormony, czyli endokrynologia w leczeniu niepłodności u mężczyzn
09.01.2026 -
Dieta i probiotyki w hamowaniu stanów zapalnych organizmu a płodność
29.05.2025 -
Diagnostyka pary pod kątem niepłodności. Przygotowanie i badania dla niej i dla niego
23.05.2025 -
Ciąża po 40-stce. Niepłodność i starania o dziecko u dojrzałych kobiet
12.05.2025
Podcasty
Zobacz więcej-
Leczenie niepłodności w zespole PCOS
31.08.2022 -
Otyłość a niepłodność
25.08.2022 -
Insulinooporność okiem dietetyka – jak powinna wyglądać dieta: praktyczne wskazówki dla kobiet starających się o ciążę
06.04.2022 -
Jak poprawić parametry nasienia dietą – co jeść, co suplementować, ile trwa dietoterapia męskiej niepłodności?
04.04.2022
