Ciąża biochemiczna

Ciąża biochemiczna – pozytywny test ciążowy, ale dziecka nie będzie

Dwie kreski na teście, a u ginekologa okazuje się, że ciąży nie ma. Taka sytuacja wcale nie należy do rzadkości. Być może doszło do tzw. ciąży biochemicznej i do samoistnego poronienia na bardzo wczesnym etapie. Wyjaśniamy dlaczego tak się dzieje.

Kobieta wykonuje w domu test ciążowy, który okazuje się być pozytywny. Dla pewności kupuje jeszcze kilka dodatkowych i wynik we wszystkich potwierdza ciążę. Jednak udając się do swojego ginekologa na potwierdzenie ciąży okazuje się, że lekarz robiąc USG nie widzi żadnego rozwijającego się zarodka. W takiej sytuacji zwykle zaleca się zrobienie badania betaHCG z krwi, które odpowie na pytanie co się wydarzyło. Z największym prawdopodobieństwem  doszło do samoistnego poronienia ciąży biochemicznej.

Ciąża biochemiczna. Co to?

– Z ciążą biochemiczną mamy do czynienia w sytuacji, gdy dochodzi do zapłodnienia, a następnie do zagnieżdżenia zarodka w jamie macicy lub w innej lokalizacji, lecz wkrótce po implantacji zarodek obumiera i zostaje wydalony z organizmu. Jest to zatem bardzo wczesna ciąża zakończona poronieniem – dr n. med. Izabela Nowak, ginekolog-położnik, specjalista ds. leczenia niepłodności z Kliniki Bocian w Szczecinie.

Zwykle kobieta na tym etapie nie odczuwa żadnych objawów związanych ze wczesną ciążą. Jedynym wyznacznikiem jest spóźniająca się miesiączka i wykonany test ciążowy. Gdyby nie to, najprawdopodobniej nawet by nie widziała, że do ciąży doszło. Badanie beta HCG (zarówno z moczu jak i z krwi) wykaże podwyższone parametry, jednak lekarz nie zobaczy zarodka poprzez USG przezpochwowe. Dlatego ciąża ta nazywa się biochemiczną, bo widoczna jest tylko poprzez  badanie stężenia hormonu ciążowego we krwi. 

Przeczytaj także: Bardzo blada kreska na teście ciążowym. Czy to ciąża? 

Jak często zdarza się ciąża biochemiczna?

Jeśli wierzyć statystykom, ciąży biochemicznej doświadcza w swoim życiu nawet 70% kobiet. Trudno jednak mówić o liczbach, jako, że większość kobiet nawet nie jest świadoma, że w ciąży była.  Dlaczego dochodzi do utraty ciąży na tak wczesnym etapie?

– Przyczyn utraty wczesnej ciąży jest wiele. Zazwyczaj do poronienia dochodzi w wyniku nieprawidłowości genetycznych zarodka, nieodpowiedniego przygotowania endometrium macicy, zaburzeń hormonalnych, takich jak niska wartość progesteronu. Do utraty ciąży mogą również doprowadzić infekcje i stany zapalne narządu rodnego, jego nieprawidłowa budowa, choroby przewlekłe takie jak cukrzyca, czy choroby tarczycy. Nie bez znaczenia pozostają także stosowane używki, jak i prowadzony tryb życia – mówi dr n. med. Izabela Nowak.

Natura samoistnie usuwa z macicy uszkodzone zarodki, tak aby nie dopuścić do ich rozwoju.

Przeczytaj także: Kiedy zrobić test ciążowy? Sprawdź, co może zafałszować wynik 

Ciąża biochemiczna u pacjentek klinik leczenia niepłodności

Ciąża biochemiczna to często temat poruszany przez panie na forach dotyczących leczenia niepłodności. Dla osób zmagających się z niepłodnością ciąże biochemiczne są szczególnie dotkliwe i przykre.  

– Pacjentki klinik leczenia niepłodności bardzo uważnie, w każdym cyklu, sprawdzają, czy doszło do ciąży. Wykonują oznaczenie wartości beta HCG. Hormon ten jest wykrywalny we krwi od momentu zagnieżdżenia zarodka. Kobiety kontrolują przyrost tego hormonu i wiedzą kiedy jest on nieprawidłowy, zbyt niski lub zaczyna spadać, co najczęściej świadczy o wczesnym poronieniu. Potwierdzić to jeszcze może wykonanie badanie USG w 4-5 tygodniu ciąży, w którym stwierdza się brak widocznego pęcherzyka ciążowego, mimo wcześniejszego pozytywnego badania beta HCG. Wówczas pacjentki mają potwierdzenie, że była to właśnie ciąża biochemiczna –  wyjaśnia dr Nowak z Kliniki Bocian. –  Poronienie na tak wczesnym etapie przypomina krwawienie miesiączkowe, podczas którego zarodek zostaje wydalony z organizmu. Dlatego kobiety, które nie wykonują wcześnie testu ciążowego, mogą nawet nie wiedzieć, że doszło do zapłodnienia, a poronienie pomylić z nieco spóźnioną, bardziej obfitą miesiączką. Przy tak wczesnej ciąży ryzyko poronienia jest dosyć duże, zatem takie przypadki nie są rzadkością – mówi.

Ciąża biochemiczna – konsekwencje

Ciąża biochemiczna chociaż jest bardzo przykrym i trudnym doświadczeniem to nie przekreśla szans na kolejną, zdrową ciążę.

– Jeżeli poronienia następuje na bardzo wczesnym etapie, wówczas organizm zazwyczaj sam się oczyszcza. W przypadku utraty ciąży kilkutygodniowej może okazać się niezbędne wykonanie zabiegu wyłyżeczkowania jamy macicy, który przeprowadza ginekolog  – wyjaśnia dr Nowak.

Jak podkreśla ginekolog, w obu sytuacjach warto zgłosić się do lekarza, zwłaszcza, gdy do poronienia doszło już kilkakrotnie. Może bowiem okazać się niezbędne wykonanie pogłębionej diagnostyki. Jeśli jednak nie ma żadnych przeciwskazaniem, zwykle para może zacząć starania o kolejną ciążę już od kolejnego cyklu.

Należy również wziąć pod uwagę aspekt psychologiczny. Dla par długo starających się o ciążę, zwykle widok dwóch krasek na teście ciążowym stanowi ogromną radość. Wielkie nadzieje w konfrontacji z przykrymi informacjami z gabinetu lekarskiego mogą być trudnym doświadczeniem. W takim przypadku warto skonsultować się ze specjalistą np. psychologiem.

Przeczytaj także: Test ciążowy dla niecierpliwych – wiarygodny wynik na 5 dni przed okresem. Sprawdzamy, czy działa

Zafałszowany test ciążowy

Nie tylko ciąża biochemiczna może być objawem pozytywnego testu ciążowego.

–  Test ciążowy może dać fałszywy wynik pozytywny m.in. pod wpływem zastosowanych leków, które podwyższają poziom gonadotropiny kosmówkowej. Niektóre choroby także mogą wpłynąć na wynik, jak chociażby wybrane nowotwory jajnika, choroba trofoblastyczna oraz niektóre nowotwory żołądka, płuc, czy pęcherza moczowego – wyjaśnia ginekolog.

Szczególnie niebezpieczna może być rozwijająca się ciąża pozamaciczna. Wówczas konieczne jest natychmiastowe jej zakończenie, gdyż zagraża ona życiu pacjentki. Lekarz przepisuje środek farmakologiczny lub podejmuje decyzję się o usunięciu zarodka laparoskopowo. Bywa również tak, że fałszywie dodatni wynik jest efektem przebytego niedawno poronienia lub porodu.

Ryzyko błędu również jest większe, gdy domowy test ciążowy nie zostanie wykonany prawidłowo.

– Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, kiedy wykonuje się test ciążowy i jaki jest to rodzaj badania. Zbyt wczesne zrobienie testu od daty owulacji, bądź transferu przeprowadzanego w procedurze in vitro, może dać wynik fałszywie negatywny. Warto również pamiętać, że testy domowe, strumieniowe, płytkowe, paskowe są mniej czułe w porównaniu do najbardziej wiarygodnego badania beta HCG wykonanego w laboratorium, do którego wykorzystuje się pobraną próbkę krwi. Robiąc co kilka dni badanie w laboratorium można zaobserwować, jak wzrasta beta HCG. Wartość tego hormonu powinna zwiększać się o minimum 66% w ciągu 48 godzin, a kulminację osiąga ok 10. tygodnia ciąży. Gdy przyrosty są zbyt małe, za duże lub zaczynają spadać, należy skonsultować się z lekarzem – wyjaśnia dr Nowak z Kliniki Bocian.

 

 

Dr. n. med. Izabela Nowak. Ukończyła Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie. Szkolenie specjalizacyjne odbywała w Klinice Ginekologii, Endokrynologii i Onkologii Ginekologicznej PUM. Posiada doświadczenie w obszarze diagnostyki i leczenia niepłodności, endokrynologii ginekologicznej, zajmuje się także prowadzeniem ciąż. Pracuje w Klinice Bocian w Szczecinie. 

 

 

 

 

Fot.:  Freepik.com

 

 

POLECAMY TAKŻE:

Bardzo blada kreska na teście ciążowym. Czy to ciąża?

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.