Jaką cenę za swoje supermoce płaci idealna mama?

Macierzyństwo to dla wielu kobiet spełnienie. Ciąża, zwłaszcza ta pierwsza, to czas oczekiwania i snucia wyobrażeń, jak to będzie po porodzie. A będzie fantastycznie – przecież nie może być inaczej? Może – i najprawdopodobniej będzie. Większość kobiet nie powie jednak, że nie daje rady i że wyobrażenia nie miały nic wspólnego z tym, co dzieje się na co dzień. Milczą zwłaszcza kobiety, które po latach starań o dziecko, doświadczają prawdy o macierzyństwie.

Ciąża – nareszcie! Czas (złudnych) wyobrażeń

Ciąża, zwłaszcza ta pierwsza, to magiczny czas oczekiwań. W głowie pojawiają się wyobrażenia na temat nowego etapu w życiu – rodzicielstwa. Dookoła jesteśmy bombardowani idealnym obrazami rodzin z małymi dziećmi. Wszyscy zadbani, czyści, bez nadwagi i ze śpiącym lub rozkosznie gaworzącym maluchem, które wpasowuje się w ten idealny obraz. Tylko nikt nie mówi o tym, że ten obraz to jedynie urywek codzienności.

Gdybyśmy podeszli do takiej rodziny po godzinie, moglibyśmy zobaczyć coś zupełnie innego. Moglibyśmy zobaczyć na przykład dwójkę kłócących się dorosłych i płaczące niemowlę albo mamę z rozczochranymi włosami w poplamionej sukience i tatę, który nerwowo buja wózkiem w celu uśpienia malucha. Codzienność ma różne oblicza i o tych różnicach warto głośno mówić.

Wraz z długością trwania starań o dziecko ten wymarzony moment, w którym kobieta zobaczy dwie kreski na teście ciążowym, wydaje jej się nierealny. Gdy już nastąpi, zaraz po nim doświadcza ona prawdziwej mieszanki emocjonalnej. Pojawia się w niej szok, radość, lęk, niedowierzanie, czasem poczucie odrealnienia – jakby ta chwila nie była prawdziwa. Po czasie okazuje się, że to nie sen, a rzeczywistość. Jest ciąża, koniec walki! Mniej więcej w drugim trymestrze, gdy kobieta zaczyna wierzyć w to, że spełnia się jej największe marzenie, zaczynają się przygotowania do kolejnego etapu: porodu i tego, co po nim. Idą więc w ruch: internet, literatura, szkoła rodzenia i ogólne szykowanie wyprawki.

Nie mam prawa narzekać – przecież tak długo starałam się o ciążę

W głowie pojawiają się wyobrażenia na temat tego, co nastąpi. Mimo dolegliwości ciążowych, kobiety są uśmiechnięte i pełne energii do działania. Wiele z nich – mimo doświadczania bólu fizycznego lub silnego lęku – nie mówi o tym. Wiele przyszłych mam, które po latach starań zaszły w ciążę, nie daje sobie przyzwolenia na to, aby dzielić się w pełni swoimi uczuciami i dolegliwościami fizycznymi. Jedna z pacjentek, którą prawie do końca drugiego trymestru męczyły silne wymioty, podsumowała to słowami:

,,Nie mogę narzekać, co by wszyscy powiedzieli? Przecież tak długo staraliśmy się o dziecko. Tak długo czekałam na tę ciążę i teraz co? Mam mówić wszystkim dookoła, że jest mi źle? Nie mogę tak”.

Ta postawa utrzymywana jest dalej, także po porodzie. Młode mamy, które długo starały się o ciążę, nie dają sobie prawa do narzekania, rzadko proszą o pomoc. Przyjmują na siebie cały trud macierzyństwa, ponieważ obawiają się oceny ze strony innych. Są jak superbohaterowie – działają same i zaskakują innych swoją siłą oraz wytrzymałością. Jednak nawet superbohaterowie przerywają ratowanie świata, żeby móc się zregenerować. One nie zdejmują swojej peleryny nawet na chwilę.

Rzeczywistość po porodzie – idealne macierzyństwo nie istnieje?

Z biegiem czasu energia kończy się, a sama mama ulega wyczerpaniu. Deprywacja snu, zmieniające się potrzeby dziecka, frustracja z powodu niezaspakajania własnych potrzeb sprawiają, że siły gdzieś zniknęły, a narzucone sobie tempo zostaje.

Popularne na portalach społecznościowych obrazy idealnej mamy, która w ciągu dnia potrafi ugotować trzydaniowy obiad, posprzątać dom, zrobić makijaż i przeczytać w trakcie drzemki swojego dziecka trzy publikacje na temat stymulowania rozwoju poznawczego niemowląt dają złudne przekonanie, że można tak funkcjonować co dnia.

Oczywiście, że można, ale wiele kobiet płaci za to ogromną cenę i tą ceną jest depresja poporodowa. Gdy w końcu nadejdzie dzień, w którym nie wykona ustalonego przez siebie planu dnia i uzna, że nie spełnia własnych oczekiwań, zacznie o sobie myśleć źle.

Pojawią się wyrzuty sumienia i wątpliwości co do tego, czy jest równie dobra jak do tej pory o sobie myślała. Jej samoocena zacznie się stopniowo obniżać, lecz mimo to dalej będzie starała się zrealizować idealny plan z tym, że będzie coraz trudniej. Przywołując ze swojej pamięci sytuację porażki, zacznie wątpić, czy tym razem się uda. I co się wtedy zdarzy? Znowu się nie uda i bilans idealnych i nieidealnych dni zmieni się na korzyść tych drugich.

Depresja poporodowa – objawy

Depresja poporodowa jest zaburzeniem nastroju, które występuje w ciągu trzech do sześciu miesięcy od porodu i dotyka około 10-20 procent młodych mam. Do najpopularniejszych testów przesiewowych wykorzystuje się: Edynburską Skalę Depresji Poporodowej, Kwestionariusz Rozpoznawania Objawów Depresji Poporodowej oraz Kwestionariusz Zdrowia Pacjenta-9 .

Do grupy najczęstszych objawów depresji poporodowej zalicza się:

  • obniżony nastrój
  • przygnębienie, które towarzyszy pacjentce przez większość dnia
  • spadek aktywności i utrata zainteresowań
  • wzrost lub spadek apetytu
  • nadmierna senność lub bezsenność
  • trudność z zaśnięciem po nocnym karmieniu dziecka
  • nadmierne poczucie winy
  • zmęczenie lub poczucie braku energii
  • zniekształcenia poznawczego
  • obniżona samoocena
  • poczucie bycia bezwartościowym
  • słaba koncentracja
  • trudność w podejmowaniu decyzji
  • nawracające myśli samobójcze i podejmowanie prób samobójczych

Depresja poporodowa – przyczyny

Przyczyny występowania depresji po porodzie są uwarunkowane czynnikami społecznymi, psychologicznymi i biologicznymi. Kobiety, które wcześniej leczyły się z powodu depresji (lub krewni w najbliższej rodzinie mieli epizod depresyjny) są w grupie podwyższonego ryzyka. W związku z występowaniem myśli samobójczych rozpoznanie objawów depresji u siebie lub u osoby w najbliższym otoczeniu jest bardzo ważne, ponieważ może ocalić życie młodej mamy lub jej dziecka. Warto podkreślić, że depresja mamy ma także wpływ na więź tworzącą się z nowo narodzonym dzieckiem.

Stan emocjonalny mamy udziela się także dziecku, w związku z czym doświadcza ono podobnych emocji jak jego mama. Niemowlęta matek cierpiących na depresję mają  także wyższy poziom kortyzolu we krwi.

Bardzo ważnym aspektem w profilaktyce depresji poporodowej jest wsparcie otoczenia. Jeśli młoda mama czuje akceptację ze strony otoczenia oraz przyzwolenie na to, aby nie być perfekcyjnym, to z biegiem czasu sama może dać sobie takie przyzwolenie. Pojawienie się nowego członka rodziny, zwłaszcza tak ważnego i zależnego od niej, wymaga czasu. Nagle całe życie zostaje przeorganizowane, dochodzą nowe obowiązki, nowy rytm dnia, a to wszystko odbywa się podczas szalejących po porodzie hormonów i zmian na poziomie fizjologicznym w organizmie. Jest to zmiana i z jednej strony każda zmiana niesie za sobą pewne trudności, a z drugiej – nie trwa wiecznie i w końcu przestaje być zmianą, a zaczyna być codziennością.

Sprawdź, czy nie wymagasz od siebie jako matki za dużo – ćwiczenie praktyczne

Na zakończenie proponuję proste ćwiczenie, które pozwala sprawdzić, czy wymagania, jakie sobie stawiamy, nie są dla nas zbyt ambitne. Jeśli masz przed sobą kartkę i długopis, to dobrze – wykorzystaj je!

Krok 1.

Wypisz 10 rzeczy/celów, jakie chcesz jutro zrealizować, mogą to być nawet najprostsze rzeczy takie jak zakupy, wykonanie telefonu, załatwienie ważnej sprawy, posprzątanie mieszkania, ugotowanie obiadu itp.

Krok 2.

Automatycznie skreśl 5 ostatnich. Pierwsze cele, jakie wypisałeś, są najważniejsze (w końcu zostały podane jako pierwsze). Nie wykonuj tych skreślonych.

Krok 3.

Zobacz, co się wtedy zdarzy, jakie myśli i uczucia pojawią się w Tobie. Może jakieś wrażenia w ciele, np. ból głowy albo poczucie odprężenia? Co się wtedy stanie, czy ktoś oprócz Ciebie zauważy, że zrobiłaś dzisiaj mniej niż zamierzałaś?

Krok 4.

Odpowiedz sobie na pytanie: Czy dzięki temu miałaś więcej czasu na odpoczynek/czasu tylko dla siebie?

Krok 5.

Powtórz ćwiczenie tak często jak tylko masz ochotę. Możesz być nieperfekcyjna każdego dnia!


Anna Wietrzykowska, jest psychologiem, psychoterapeutą pracującym w nurcie systemowym. Specjalizuje się w pracy indywidualnej z osobami dorosłymi, parami oraz rodzinami. Od 2014 roku jest Członkiem Nadzwyczajnym Wielkopolskiego Towarzystwa Terapii Systemowej. Swoją pracę terapeutyczną poddaje superwizji. W obszarze jej zainteresowań zawodowych znajduje się praca z parami zmagającymi się z niepłodnością, rodzicami przygotowującymi się na narodziny dziecka, rodzicami, którzy stracili dziecko oraz rodzicami potrzebującymi wsparcia w wychowaniu. Więcej informacji na www.psycholognieplodnosci.pl


Bibliografia:
Jones JA, Field T, Fox NA, Lundy B, Davalos M. EEG activation in 1-month-old infants of depressed mothers. Dev. Psychopathol. 1997; 9: 491–505.11. 
Goodman S, Emory EK. Perinatal complications in births to low SES schizophrenic and depressed women. J. Abn. Psychol. 1992; 101: 225–229
Steinem M, Yonkers k. Depresja u kobiet. Gdańsk: Wydawnictwo Via Medica; 1999

 

POLECAMY TAKŻE: Depresja poporodowa po ciąży z in vitro

„Ja nie kocham własnego dziecka?!” Depresja poporodowa po in vitro

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *