Dieta matki karmiącej nie istnieje, ale jest coś, co możesz w niej zmienić!

Karmisz piersią? To koniecznie jedz tylko ryż, delikatnego kurczaka bez przypraw i biszkopty. I słaba herbatka do tego. I tak codziennie, dopóki karmisz piersią, a na pewno 3-4 pierwsze miesiące. STOP! Te zdania można włożyć między bajki. Karmisz piersią? Jedz, co chcesz!

Jeszcze kilka lat temu uczono kobiety – książki, szkoły rodzenia, inne kobiety – że dieta matki karmiącej to niestety same wyrzeczenia. Podkreślano, że muszą bardzo uważać na to, co jedzą, unikać niezdrowych potraw, alergizujących produktów, ciężkostrawnych dań. Absolutnie zabronione były warzywa strączkowe, orzechy, ostre przyprawy, słodycze, biały cukier, kakao… lista była długa.

Dziś na szczęście wiedza dotycząca diety matki karmiącej znacząco się polepszyła. I wiadomo na pewno jedno:

Nie istnieje coś takiego jak „dieta matki karmiącej”. Kobieta karmiąca piersią może jeść to, na co ma ochotę.

Karmienie piersią a produkty uczulające

Nie powinnaś wykluczać ze swojej diety wybranych produktów tylko dlatego, że potencjalnie mogą wywołać alergię. Niech nie zwiedzie cię krostka na policzku pociechy. To jeszcze niewystarczający dowód, że to, co jesz, nie służy dziecku. Zmiany skórne na twarzy twojego maluszka to nie musi być od razu skaza białkowa. Pojawiają się też: trądzik noworodkowy lub niemowlęcy, pokrzywka noworodków, wyprysk łojkotowy, prosaki.

Jeżeli nie masz żadnej alergii, jedz wszystko, na co masz ochotę. Jeśli jednak któreś z rodziców jest alergikiem, warto wprowadzać nowe produkty stopniowo i obserwować dziecko. Jeśli po kilku dniach nic się nie dzieje, śmiało możesz dodawać do diety kolejne pozycje.

Nie ma najmniejszego powodu, aby wykluczać grupy produktów na zapas, w razie czego. Mama może odczuwać dyskomfort lub rozdrażnienie, że nie może jeść tego, co lubi, a maleństwu i tak nie przyniesie to żadnych korzyści.

Karmienie piersią a kolki

Ma kolki? Najadłaś się ostatnio tortu na urodzinach to masz! Dziecko musi to teraz odchorować! Która młoda mama nie słyszała podobnych pouczeń? Przez wiele długich lat pokutowała opinia, według której za kolki dziecka odpowiada matka, a w zasadzie to, co matka zje. Jednak dziś głośno mówi się już – i potwierdzają to badania – że kolki to nie efekt niewłaściwej diety, a niedojrzałego układu trawiennego dziecka.

Maluch nie potrafi wydalić gazów, które gromadzą się w jelitach. Mogą one być niestety bolesne i uporczywe, a pojawiające się w ich efekcie kolki to utrapienie dla dziecka i całej rodziny. Jednak zmiana diety mamy na nic się zda. Są inne sposoby, którymi matka może ulżyć dziecku w kolkach. Ulżyć, a nie wyeliminować je zupełnie.

Warto też pamiętać, że nie wszystkie dzieci mają niedojrzały układ trawienny. Jest to sprawa bardzo indywidualna – są mamy, które nie wiedzą, czym są kolki.

Ile kalorii powinna spożywać matka karmiąca piersią?

Co do zasady, energetyczność posiłków powinna wzrosnąć o ok. 500 kcal, a  do tego co najmniej 2 litry wypijanej wody dziennie. Zresztą wiele pań zauważa wzmożony apetyt w okresie, gdy karmiły piersią, szczególnie na początku przygody mlecznej oraz niespotykane dotąd pragnienie. Karmienie piersią to spalone dodatkowo 300-700 kcal w zależności oczywiście od długości karmienia i ich ilości.

Karmisz piersią? Niech twoje dzienne menu będzie bogatsze o ok. 500 kcal. Najlepiej niech będą one przyswojone w zdrowym i wartościowym pożywieniu. Do tego pij dużo wody mineralnej.

Sprawdź: Czy mama adopcyjna może karmić piersią i jak się o to starać?

Karmienie piersią to dobry czas na wprowadzenie zdrowych nawyków

Jeśli przed ciążą twoja dieta składała się głównie z fast foodów, smażonych, ciężkostrawnych potraw, przetworzonych produktów i słodyczy to rzeczywiście warto podjąć wyzwanie i zmienić nawyki żywieniowe.

Matka karmiąca ma odżywiać się normalnie i zdrowo, więc jeśli twoja dieta do tej pory daleka była od poprawnej, teraz to zmień.

  • Postaw na produkty wartościowe, obfitujące w minerały, składniki odżywcze, witaminy.
  • Jedz dużo warzyw – dodawaj je do każdego posiłku. Są niskokaloryczną skarbnicą wartości odżywczych.
  • Zamień soki i napoje gazowane na wodę. Jeśli nie możesz przekonać się do smaku wody, dodaj do niej wyciśnięty sok z pomarańczy czy cytryny i listki mięty.
  • Nie jedz półproduktów i bardzo przetworzonych potraw.
  • Czytaj etykiety – gdy skład zajmuje kilkanaście linijek, odłóż produkt z powrotem na półkę.
  • Nie musisz zrezygnować zupełnie ze słodyczy. Niech to będą jednak produkty, które niosą za sobą jakość wartość, np. masło orzechowe, gorzka dobra czekolada, orzechy itp.

Jeśli raz na jakiś czas zjesz smażonego kotleta czy napijesz się coca-coli, to świat się nie zawali, a twoje dziecko nadal będzie tryskać zdrowiem. Lepiej, abyś pofolgowała swoim zachciankom sporadycznie niż na co dzień chodziła poddenerwowana, że karmienie piersią kosztuje cię tyle wyrzeczeń.

Sprawdź: 6 zasad podczas karmienia piersią – czyli dieta mamy a wartościowość pokarmu

Karmienie piersią to cudowne doświadczenie, jednak warto rozwiać mity, które się z nim wiążą. Dzięki temu będzie dawało kobietom jeszcze więcej radości i spełnienia.


POLECAMY TAKŻE

Jesteś w ciąży? Czeka cię wizyta psychiatryczna, a potem nacisk na karmienie piersią.

Agnieszka Woźniak

Redaktorka i korektorka językowa. Pisze od kiedy pamięta, a w międzyczasie zajmuje się tropieniem zagubionych przecinków i poprawianiem błędów ortograficznych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *