Jak poprawić ruchliwość plemników? Musisz to najpierw zobaczyć…
artykuł sponsorowany

Jak zwiększyć ruchliwość plemników? Musisz to najpierw zobaczyć…

Z 500 milionów plemników tylko jednemu uda się zapłodnić komórkę jajową. Który to będzie – nie wiadomo, dlatego trzeba zadbać o wszystkie! Zobacz, jak zwiększyć ruchliwość plemników. 

Pewne rzeczy dobrze jest sobie zobrazować – porównać do czegoś. Mówiąc to w kontekście męskiego nasienia, czyli setek milionów plemników, które poruszają się z prędkością 18 kilometrów na godzinę, co daje 5 metrów na sekundę – dla porównania najszybszy człowiek świata biega 100 metrów z prędkością 44 km/h, naprawdę trudno sobie wyobrazić, jaki ruch panuje na trasie do kobiecej komórki.

Bywa jednak, że sprawy się komplikują, bo jak to na torze formuły jeden (to chyba jeszcze lepsze porównanie) – wypadki to wcale nie takie niecodzienne zjawisko. Wyobraźcie więc sobie, co się dzieje, gdy np. z tych 500 milionów plemników, połowa (lub więcej) jest zawalidrogą, opóźnia innych albo wręcz blokuje drogę do mety. Korki, karambole, żadnego objazdu, tragedia. A wszystkim się spieszy, każdy chce wygrać, choć wygra tylko jeden.

Przygotuj plemniki do wyścigu

Umówmy się, jeśli chcesz szybko biegać albo wygrywać rajdy – musisz być do tego doskonale przygotowany: zarówno ty, jak i twój sprzęt. Koncentracja, siła, prędkość – zależą jednak od wielu czynników. I nie wystarczą tylko dobre buty czy aerodynamiczne stroje, gdy nie masz silnych mięśni, odpowiedniej wydolności i techniki. Nie wystarczy mieć prawo jazdy, by wsiąść za kółko formuły jeden, podobnie jak nie wystarczy mieć jakiś samochód, by wystawić go do takich zawodów. To oczywiście tylko porównania – dają one jednak obraz pewnej pracy i kroków, które trzeba podjąć, by myśleć o spełnianiu swoich pasji, planów czy realizacji celów.

Jak to się ma do niepłodności i jakości nasienia? Paradoksalnie – ma się bardzo. Jeśli chcesz być ojcem, potrzebujesz dobrych plemników, które zapłodnią komórkę jajową. Czasem jednak okazuje się, że same chęci nie wystarczą, bo plemniki nie dają rady – technicznie są za słabe, by przebyć taki dystans: są za wolne, niewydolne czy „niedożywione” …

Przyczyn problemów z nasieniem może być wiele – niektóre wymagać będą specjalistycznej pomocy „mechaników”, ale niektóre wymagają np. jedynie wymiany paliwa na lepsze (panowie, wiecie, jak to jest, jak do baku diesla doleje się benzyny albo jaka jest różnica między zwykłym paliwem a tym „ekstra”?). Ale to trzeba najpierw sprawdzić! Zrobić przegląd techniczny, czyli badanie nasienia – i dostać czarno na białym, w czym problem, a potem działać. Kto wie, może się okazać, że prosta wymiana oleju sprawi, że wszystko zacznie chodzić jak w zegarku, albo odpowiednio ulepszone paliwo doda wigoru plemnikowym „silniczkom”?

W SKRÓCIE: PLAN DZIAŁANIA

Panowie…

– po pierwsze: odwiedźcie najbliższą stację kontroli pojazdów, czyli laboratorium, przychodnię lub klinikę niepłodności.

– po drugie: zróbcie badanie techniczne i poczekajcie na wynik.

– po trzecie: jeśli zależy Wam na pieczątce w dowodzie rejestracyjnym, jak najszybciej podejmijcie współpracę z dobrym mechanikiem, którym będzie androlog, urolog lub dietetyk.

– po czwarte: nie ma to tamto – jeśli chcecie ruszyć, trzeba będzie to i owo poprawić.

Jak zwiększyć ruchliwość plemników

Jeżeli badanie nasienia, a więc nasz przegląd techniczny, wykazał problemy z ilością, ruchliwością czy morfologią plemników, a mechanik, czyli lekarz wykluczył problemy natury genetycznej, fizycznej czy psychologicznej, wszystko wskazuje na to, że całkiem szybko i sprawnie poradzisz sobie z problemem. Aby skutecznie poprawić jakość i ruchliwość plemników, bardzo często – co potwierdza wiele par starających się o dziecko – wystarczy zmienić styl życia oraz dietę (to właśnie ta zmiana oleju lub właściwe paliwo).

Czasem najpierw jednak trzeba wyczyścić porządnie bak po zalegającym „syfie”. Gdy w codziennej diecie zbyt często pojawiły się fast-foody, tłuszcze trans (np. kupne ciastka, chipsy) cukier czy inne szkodliwe substancje, np. alkohol, duże ilości kofeiny czy gazowane napoje, zdecydowanie wyrzuć je i zrób kilkudniowy detoks, który przygotuje organizm do nowego, zdrowego jedzenia.

Wcale nie oznacza to jednak, że od teraz na twoim talerzu będą tylko brokuły i orzechy, a do picia pozostanie herbatka ziołowa (choć w ziołach drzemie moc turbo). Musisz jednak zdać sobie sprawę, że w pewnych produktach ukryte są składniki, które realnie poprawią jakość spermy.

Najlepsze paliwo dla plemników – czyli co się musi znaleźć w diecie mężczyzny

  1. Selen, który stymuluje wydzielanie testosteronu, a wraz z witaminą E poprawia jakość nasienia (znajdziesz go w rybach morskich, orzechach brazylijskich, grzybach, soczewicy, chlebie razowym, fasoli, jajach, wątróbce)
  2. Cynk, który poprawia ruchliwość i wytrzymałość nasienia (znajdziesz go w produktach wymienionych wyżej oraz: w mięsie, ostrygach, nasionach dyni, słonecznika, otrębach pszennych, kiełkach pszenicy, cebuli, czosnku, kakao)
  3. Witamina C, która zwiększa ilość, jakość i ruchliwość plemników, chroni ich DNA, a także zapobiega zlepianiu plemników (znajdziesz ją w owocach cytrusowych, truskawkach, papryce, natce pietruszki, ziemniakach, pomidorach, kapuście)
  4. Koenzym Q10, który zwiększa liczbę i ruchliwość plemników (znajdziesz go w oleju roślinnym, brokułach, sardynkach, orzechach ziemnych, kiełkach pszenicy, makreli, kurczaku).
  5. L-karnityna, która poprawia dojrzewanie i ruchliwość nasienia (znajdziesz ją w stekach wołowych (!), produktach mlecznych (jogurtach, twarogu, mleku), pieczarkach, ogórkach, boczniakach.
  6. Witamina E, która poprawia jakość i ilość nasienia oraz chroni błonę komórkową plemników przed uszkodzeniem (znajdziesz ją w oliwie z oliwek, zarodkach pszenicy, migdałach, orzechach (ostatnie badania naukowe potwierdziły niezbicie, że orzechy niezwykle skutecznie poprawiają męskie nasienie.)

I co, nadal myślisz, że jesteś skazany na talerz sałaty, a zamiast w sprintera zamienisz się w żółwia? Nic bardziej mylnego. Płodny męski talerz to nieskończenie wiele możliwości przepysznych potraw – zarówno tych najprostszych, jak np. pożywne kanapki, po wykwintne – wcale niekoniecznie z ostrygami w roli głównej.

Jak szybko będą efekty?

Jeśli parametry nasienia są tylko nieznacznie pogorszone, efekty zmiany diety pojawią się szybko. Jeśli wyniki są nieco gorsze – będzie potrzeba nieco cierpliwości (a wracając do porównania poprawy plemników z przygotowaniem sprintera do biegu, on też nie zbuduje siły mięśni w dwa tygodnie). Efekty odpowiedniego odżywiania zwiększą się z pewnością, jeśli do codziennej rutyny dołączysz odpowiednie suplementy, które uzupełnią wyżej wymienione składniki do właściwego zapotrzebowania organizmu. Najlepiej wybrać taki, który już w jednej tabletce dostarczy dziennie wszystkie niezbędne składniki, np. ProsperM. Dlaczego akurat ten, a nie inny?

Przede wszystkim to kombinacja substancji skojarzonych tylko i wyłącznie na potrzeby mężczyzn z problemem ruchliwości plemników – w zalecaniach wręcz napisane jest, by suplementu nie przyjmowały kobiety. ProsperM zawiera ekstrakt z kory korkowca amurskiego – to antyestrogen, którego nie ma w żadnym innym preparacie tego typu. Warto wiedzieć, że to właśnie antyestrogeny pobudzają jądra do produkcji testosteronu oraz większej liczby prawidłowych plemników.

Z kolei za zauważalną poprawę ich ruchliwości w szczególny sposób odpowiada zawarty tu Glutathion. To naturalny tripeptyd zbudowany z trzech aminokwasów: cysteiny, glicyny oraz kwasu glutaminowego. To najsilniejszy i najważniejszy znany antyoksydant, który poprawia ruchliwość i odsetek prawidłowych plemników w procesie ich powstawania. Dodatkowo chroni męski organizm przed efektami anabolicznymi. Gluthation odpowiedzialny jest także za detoksykację i budowę komórek, a tym samym skutecznie wpływa na produkcję nasienia i prawidłową fragmentację DNA.

Ale pamiętaj – same suplementy, choćby zawierające najlepsze składniki w najlepszych proporcjach, mające najlepsze opinie na forach, same nie wpłyną na poprawę jakości nasienia! Nie ma siły, by bez zmian w codziennym sposobie funkcjonowania i bez zmiany jedzenia pomogły odzyskać wigor plemnikom. To tak, jakby codziennie chodzić na siłownię, zalewać się potem, ćwiczyć miesiącami, a jednocześnie nie dostarczać organizmowi jedzenia, dzięki któremu – w zależności od potrzeb – tkanka tłuszczowa zacznie się spalać albo odpowiednio szybko zaczną kształtować się mięśnie.

I wcale nie chodzi tu o to, że po treningu łatwiej wytłumaczyć sobie porcję kebaba (bo nie!), ale o to, by mieć świadomość, że potrzebujemy węglowodanów, białka i kalorii(!), by osiągnąć zamierzony efekt. W innym przypadku wszystko będzie tylko stratą czasu, wysiłku i pieniędzy! A jeśli już jesteśmy przy aktywności fizycznej – trzeba również dodać, że właśnie ona jest zdecydowanym przyspieszaczem efektów w procesie poprawiania jakości nasienia (nie musi być to od razu siłownia dwa razy dziennie, ale jeśli dwa-trzy razy w tygodniu uda się pobiegać, poćwiczyć w domu na macie czy zamienić samochód na rower – z pewnością wyjdzie to na duży plus).

Warto przeczytać: Dieta dla mężczyzn starających się o dziecko

W SKRÓCIE: Zmień dietę, jedz smacznie i zdrowo, ruszaj się, zainwestuj w naprawdę dobre suplementy, bądź konsekwentny i cierpliwy, pamiętaj, o co walczysz. Z 500 milionów plemników tylko jednemu uda się wejść na podium. Który to będzie – nie wiesz, dlatego musisz zadbać o wszystkie!

 

PRZECZYTAJ TAKŻE: Czy za 40 lat większość mężczyzn w Europie będzie bezpłodnych?

Czy za 40 lat większość mężczyzn w Europie będzie bezpłodnych?

Karolina Wagner

Dziennikarka, redaktorka, absolwentka Polonistyki na UW. Woli słuchać niż mówić, biegać niż siedzieć, medytować niż dywagować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *