Patrycja i Andrzej Sołtysikowie

„Jest drugi pokój (…) jest czarną dziurą, w sercu, w tym domu” Patrycja i Andrzej Sołtysikowie szczerze o niepłodności

Patrycja i Andrzej Sołtysikowie są bardzo zgraną parą. Wkrótce po ślubie zostali rodzicami 6-letniego obecnie Stasia, jednak w ich domu jest pokój także dla drugiego dziecka. Niestety, pomimo starań miejsce to wciąż pozostaje puste. O swoich zmaganiach z niepłodnością i związanymi z nią trudnymi emocjami Sołtysikowie opowiedzieli m.in. w programie „Dzień Dobry TVN”.

Dziecko z miłości i dzięki in vitro

Pomimo różnicy wieku, Patrycja i Andrzej Sołtysikowie są szczęśliwym małżeństwem. Blogerka i dziennikarz przeżyli jednak wiele trudnych chwil. To m.in. choroba alkoholowa Andrzeja, w której leczeniu żona dzielnie go wspierała.

Z niepłodnością zmagają się zarówno 55-letni prezenter telewizyjny, jak i jego 32-letnia żona. Rodzicami zostali dzięki metodzie zapłodnienia pozaustrojowego. Patrycja Sołtysik na swoim blogu chętnie dzieli się nie tylko wspomnieniami ze wspólnych wyjazdów, ale też przemyśleniami na temat rodziny i macierzyństwa.

Mój syn urodził się z miłości oraz dzięki leczeniu i procedurze in vitro. Jest naszym prywatnym cudem. Nie istnieją „dzieci z in vitro”, mimo rozwoju nauki żadna probówka jeszcze dziecka nie urodziła, dzieci rodzą kobiety, mamy. Natomiast rodzice w procedurze leczenia niepłodności pokonują znacznie dłuższą i krętą drogę, aby spełnić swoje rodzicielskie marzenia niż zdrowe pary – napisała.

Patrycja otwarcie mówi też o problemach, z jakimi związane było zajście w pierwszą ciążę. Choruje na endometriozę – trudną do zdiagnozowania chorobę, która powoduje niepłodność. Jej pierwsza ciąża była zagrożona. Jednak udało się – na świat przyszedł synek Staś.

W jednym z wpisów, któremu Patrycja nadała tytuł „Ściana” czytamy o presji macierzyństwa, która jeszcze bardziej przybija kobiety, które zmagają się z niepłodnością:

Najchętniej nikomu byś nie mówiła o tym, co czujesz, co przeżywasz… ale pod tą cholerną ścianą oprócz przeszkód rosną emocje i w pewnym momencie masz ochotę wykrzyczeć całemu światu, jakie to niesprawiedliwe, jakie trudne i jak ci źle.

Wcale nie chcesz wsparcia, chcesz spokoju. Tak, spokoju. Aby nikt nie pytał już o rodzeństwo dla syna, nie doszukiwał się na zdjęciach wrzucanych do sieci „brzuszka”.

Pod wpisem pojawiło się wiele pozytywnych komentarzy kobiet, które również znalazły się pod taką samą „ścianą”.

Pusty pokój dla drugiego dziecka

W wywiadzie dla „Dzień dobry TVN” Patrycja Sołtysik przyznała, że w ich domu czeka przygotowany pokój dla drugiego dziecka. Już samo to jest dla niej bardzo trudne.

W tym naszym idealnym domku są dwa pokoje dziecięce: jest pokój Staszka i jest drugi pokój (…) jest czarna dziurą, w sercu, w tym domu – powiedziała.

Synek Patrycji i Andrzeja Sołtysików bardzo chciałby mieć rodzeństwo. Choć ma dopiero 6 lat, jest świadomy problemów, z jakimi zmagają się jego rodzice. Wie, że potrzebują oni pomocy lekarza, by zyskać szansę na drugie dziecko. W dużej mierze to właśnie ze względu na Stasia i jego silne pragnienie posiadania rodzeństwa Sołtysikowie nie chcą się poddać w swojej walce.

Patrycja wspomina momenty, w których przeżywała silne emocje – bliskie większości kobiet bezskutecznie starających się o dziecko.

Każde niepowodzenie to jest trudne doświadczenie, bo chcąc nie chcąc już obliczyłaś sobie, w którym tygodniu byłabyś już za chwilę. Był też taki moment: dowiedziałam się, że bliska koleżanka ze studiów urodziła dziecko i nie chciałam się z nią zobaczyć, bo nie byłam w stanie zobaczyć się z małym dzieckiem – mówi w wywiadzie.

Trudne emocje

Patrycja i Andrzej Sołtysikowie nie raz mówili o emocjonalnym rollercoasterze, z którym muszą się zmagać. Na łamach portalu Kobieta.pl Patrycja zwróciła uwagę na poczucie winy, które często towarzyszom kobietom bezskutecznie starającym się o dziecko.

Chciałabym się tak nie przejmować i nie czuć się winna, że zrobiłam coś złego, że się tym razem nie udało, no ale się nie da. Tak jesteśmy skonstruowane. Rozmawiając z innymi kobietami, one mi mówią, że też mają podobnie. Chcąc nie chcąc bierzemy to na siebie” – podsumowała.

Nadzieja i rozczarowanie

Po wielu próbach Andrzej i Patrycja Sołtysik zaczęli rozważać adopcję. Niestety, ich plany szybko zweryfikowała smutna rzeczywistość. Okazało się, iż ze względu na wiek Andrzeja nie mają na nią szansy.

To nie jest kwestia naszego uprzedzenia, że nie chcielibyśmy, bo biorąc do swojego domu i serca takiego kilkulatka, to byłoby super, ale nie mamy takiej szansy (…)

Myślę, że więzy krwi to jedno, ale bylibyśmy w stanie je kochać i Staszek. Byłoby fajnie” — mówią Sołtysikowie.

Małżeństwo przeszło już kilka nieudanych prób. Każda z nich jest równie trudna. Emocje, jakie towarzyszom kolejnym niepowodzeniom, porównywane są przez psychologów do żałoby.

Zaczynam dopuszczać do siebie, że być może jestem mamą tylko jednego cudu, a i tak to jest wyjątkowy cud. Nie chcę być zgorzkniała, sfrustrowana i smutna. Jeszcze trochę powalczę, ale może przyjść taki moment, że powiem „wystarczy” – powiedziała dla portalu Kobieta.pl

 

Źródło:
https://dziendobry.tvn.pl/gwiazdy/patrycja-i-andrzej-soltysikowie-o-walce-o-drugie-dziecko-5598874
https://patisoltysik.pl/
https://plejada.pl/newsy/patrycja-soltysik-chce-miec-drugie-dziecko-tak-walczy-z-nieplodnoscia

 

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Młode, a niepłodne – najczęstsze przyczyny niepłodności kobiet. Antykoncepcja to jedna z nich?

 


Dziennikarka i redaktorka. Z wykształcenia filolożka, z pasji - miłośniczka polskich jezior i amatorka Nordic Walking. W rzadkich chwilach między pracą a rodziną pochłania literaturę XIX-wieczną i norweskie kryminały.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.