Kaja Godek pomaga Ukrainkom w nieprzerywaniu ciąży

Kaja Godek – kobieta bez serca dla kobiet! Ciężarna Godek wie, co zapewni pokój w Ukrainie. Obrzydliwe!

 Zatrważający brak empatii i wrażliwości u znanej działaczki pro life

Kaja Godek rozpoczęła swoją kolejną krucjatę, tym razem jej „ofiarami” są przerażone kobiety z Ukrainy, uciekające przed wojną. Kiedy wydawałoby się, że energia i uwaga wszystkich skupiona jest teraz na pomaganiu uchodźcom z Ukrainy. Kaja Godek po raz kolejny wykazuje zatrważający brak empatii i poszanowania dla ludzkiej tragedii.

Ideologia ważniejsza od człowieka

Kaja Godek to jedna z najbardziej znanych działaczek antyaborcyjnych w Polsce. Założycielka projektu „Zatrzymać aborcję”, jest szefowa Fundacji Życie i Rodzina. Od wielu lat jej kontrowersyjne poglądy oraz poczynania uderzają w wolność kobiet, ale nie tylko. Kaja Godek jak czołg prze do przodu, rozpoczynając walkę ze wszystkim, co w jej mniemaniu jest inne, lub czego nie potrafi zrozumieć. Godek wzięła również na celownik społeczność LGBT i czynnie walczy o ograniczenie jej wszelkich praw.

Ta 39-letnia działaczka, matka 3 dzieci, spodziewająca się obecnie 4 dziecka, na każdym kroku udowadnia, że życie ludzkie nic dla niej nie znaczy. Liczy się tylko jej chora ideologia. Bezcelowe nawracanie kobiet na swoje poglądy, nie kierując się wcale ich dobrem, a tylko swoimi nieokiełznanymi ambicjami. Swoją bezduszność, całkowity brak empatii i solidarności Kaja Godek udowodniła po raz kolejny teraz, w obliczu wojny i kryzysu humanitarnego.

Przeczytaj również: Kaja Godek: In vitro to patologia. Metoda powinna być CAŁKOWICIE zabroniona!

Solidarność vs. obłuda

Po ataku Rosji na Ukrainę tysiące kobiet, matek, babć, sióstr z Ukrainy z małą torbą najpotrzebniejszych rzeczy ruszyło w drogę. Zostawiły w swojej ojczyźnie mężów, ojców, braci, przyjaciół. Przerażone, walcząc o życie swoje i swoich bliskich, dotarły do Polski. W wyniku niesamowitego pospolitego ruszenia, Polacy, wolontariusze, zwykli ludzie, studenci, harcerze, dosłownie wszyscy dokonali mobilizacji, niosąc pomoc uchodźcom z Ukrainy. Solidarność, jaka się w nas obudziła, jest naprawdę godna podziwu i dodaje skrzydeł.  Już od 3 tygodni ludzie gotują, przyjmują uchodźców pod swój dach. Pomagają w transporcie, organizują najpotrzebniejsze rzeczy, ubrania, zabawki dla dzieci. I w momencie, kiedy wszyscy tak pięknie z odruchu serca robimy co się da. Staramy się choć odrobinę ulżyć tym konającym z wyczerpania i ze strachu ludziom na granicy – pojawia się ONA. Samozwańcza obrończyni życia wkracza do akcji. Nie byłoby w tym nic dziwnego, przecież skoro tak zaciekle broni życia w Polsce to z pewnością teraz pokaże swoje wielkie serce i ruszy z pomocą. Wesprze, poda leki, naleje herbaty, zrobi cokolwiek, czego ci pogrążeni w olbrzymim kryzysie ludzie potrzebują. Niestety Kaja Godek po raz kolejny pokazała, jak dalekie jest jej pojęcie empatii, delikatności i wyrozumiałości.

 

Screen Twitter

Kaja Godek pod orężem z papieru

Bojówki z fundacji Kai Godek ruszyły „na pomoc” uchodźczyniom z Ukrainy w typowy dla siebie sposób. Zamiast podać kubek gorącej herbaty, rozdawały ulotki antyaborcyjne. Ulotki przygotowane w języku ukraińskim, które przestrzegają przed skutkami aborcji – „Aborcja to zabójstwo i najgorsza zbrodnia. Jeśli ktoś proponuje Pani aborcję, namawia do niej, proszę natychmiast zgłosić sprawę pod numer alarmowy telefonu 112, lub skontaktować się z najbliższym komisariatem policji” – taki komunikat znajduje się na rozdawanej Ukrainkom ulotce. To jednak nie koniec. Na ulotkach znajdują się bowiem zdjęcia rozczłonkowanych płodów, cytat z Matki Teresy z Kalkuty mówiący o tym, że to aborcja najbardziej zagraża pokojowi, a także informacja, że w 19991 roku w Ukrainie „zabito” 30 milionów nienarodzony dzieci. Naprawdę ciężko zrozumieć, dlaczego Kaja Godek tak bardzo nienawidzi kobiet. Dlaczego znęca się w tak obrzydliwy sposób nad ludźmi uciekającymi przed wojną?

Nadgorliwość gorsza od faszyzmu?

Patrząc na poczynania Kai Godek, można przypuszczać, że z roku na rok coraz mocniej traci ona kontakt z rzeczywistością. Przestaje odróżniać dobro od zła. Jak bowiem inaczej wytłumaczyć sobie dlaczego nie działają jej moralne hamulce? Dlaczego matka trójki dzieci, kobieta ciężarna nie potrafi wyobrazić sobie, jak czułaby się w takiej sytuacji? Kiedy uciekając z kraju pogrążonego w wojnie, wykazując nadludzką siłę i determinację, aby chronić życie swoich dzieci, musi stykać się z tak przerażającymi obrazami. Czy naprawdę uważa, że te biedne dzieci, które być może same były świadkami śmierci swoich bliskich, wchodząc do obcego kraju w poszukiwaniu spokoju i ukojenia, powinny stykać się z obrazami rozczłonkowanych płodów ludzkich? Dlaczego sądzi, że to odpowiedni czas i miejsce na indoktrynację? Czy życie i zdrowie psychiczne tych styranych kobiet nie jest godne poszanowania? Dlaczego Kaja Godek daje sobie prawo do zaburzania spokoju psychicznego tych wszystkich matek i dzieci dla zadowalania swojego wygórowanego ego i wymyślonej misji zbawiania świata, mimo wszystko – po trupach do celu?

Przede wszystkim – nie szkodzić! 

Każdy pomaga jak może i jak potrafi. Nie mamy prawa oceniać sposobu oraz stopnia pomocy. Jednak w przypadku osoby, która za nadrzędny cel stawia sobie ochronę życia, nie można udawać, że wszystko jest w porządku, że nie widzimy egoizmu i obłudy, którą kipi jej działanie.

Organizacja Kai Godek wydrukowała – jak podała Grupa Stonewall – 200 tys. tych obrzydliwych ulotek. Czy naprawdę nie można było tych pieniędzy wydać na prawdziwe ratowanie ludzkiego życia? Ile paczek pampersów, słoiczków dla dzieci czy zimowych bucików udałoby się za to kupić? Te dzieci, te kobiety nie potrzebują teraz makulatury.

Screen Twitter

One nie przybyły do Polski po to, żeby usunąć ciążę. Prawo na Ukrainie pozwala na legalną aborcję do 12 tygodnia ciąży. One uciekły przed wojną. Przybyły do naszego kraju, ponieważ pragną chronić życie swoje i swoich dzieci. Miliony Polaków odłożyło w tym momencie swoje codzienne obowiązki na boczny tor po to, aby pomóc uchodźcom. Dlaczego zwykli ludzie doskonale wiedzą, czym jest człowieczeństwo, a Kaja Godek wojująca pod chorągwią Kościoła katolickiego nie potrafi tego zrozumieć?

 

 

Na podstawie źródła: https://www.polityka.pl
Fot.: Canva Pro

 

Polecamy również:

Kaja Godek chce cofnięcia dofinansowania in vitro: „Ta metoda nie leczy, a dzieci obarczone są wadami genetycznymi!”

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.