Para w łóżku przygotowuje się na seks po porodzie

Seks po porodzie – kiedy zacząć? Jak się go nie bać?

Choć seks po porodzie jest równie przyjemny, a bywa nawet lepszy niż ten sprzed ciąży, powrót do niego może być wyzwaniem dla obojga partnerów. Jak pokonać fizyczne i emocjonalne bariery, by znów mieć radość ze zbliżeń?

Powrót do intymności

Świeżo upieczona mama – w dresie, pachnąca noworodkiem i mlekiem, zaabsorbowana swoim maleństwem – z fizycznych przyjemności zwykle najbardziej marzy o kąpieli nieprzerywanej płaczem dziecka. Wiele mam nawet przez kilka miesięcy po porodzie ma obniżone potrzeby seksualne. Nie oznacza to wcale, że dziecko zastąpiło jej cały świat z partnerem włącznie. To natura w taki sposób chroni kobiety przed zbyt szybkim zajściem w kolejną ciążę.

Pierwsze tygodnie to czas odpoczynku i regeneracji organizmu zmęczonego po wielkim wysiłku, jakim był poród. Do bliskości trzeba jednak wrócić. Seks po porodzie nie powinien być odkładany bez końca. Intymność i czerpanie przyjemności ze zbliżeń to bardzo ważny element każdego związku. To nieprawda, że tylko mężczyzna zbyt długo go pozbawiony stanie się sfrustrowany i oddali od partnerki. To działa w dwie strony. Dlatego, gdy tylko stan zdrowia i samopoczucie na to pozwoli, zacznijcie myśleć o swoich wzajemnych potrzebach seksualnych.

Seks po porodzie – kiedy zacząć?

Aby seks po porodzie nie skończył się przedwcześnie nieprzyjemną niespodzianką, taką jak ból czy krwawienie, trzeba z nim odczekać do końca połogu. Przyjęło się, że ten okres trwa 6 tygodni. Tyle zwykle potrzebuje macica do całkowitego obkurczenia się, tkanki do regeneracji, a krwawienie do ustąpienia. Nie oznacza to jednak, że zawsze równo 6 tygodni po porodzie kobieta nagle z niegotowej staje się gotowa do intymnych zbliżeń. Powrót do seksualnej aktywności jest sprawą indywidualną.

Niektóre kobiety już 3 miesiące po porodzie mają ochotę na seks i czują, że ich organizm wrócił do formy. Inne potrzebują znacznie więcej czasu niż „standardowe” 6 tygodni. Wszystko zależy od czynników takich jak m.in. rodzaj porodu, gojenie krocza po nacięciu, ale też inne dolegliwości, takie jak nietrzymanie moczu czy stolca po porodzie naturalnym.

Przed powrotem do zbliżeń warto zapytać o to ginekologa na wizycie kontrolnej. Jednak zielone światło od lekarza nie zawsze jest równoznaczne z gotowością do seksu. W grę wchodzi bowiem nie tylko przygotowanie fizyczne, ale też psychiczne i emocjonalne.

Niechęć do seksu po porodzie – to normalne!

Niektóre kobiety zmagają się z obniżonym libido nawet przez kilka miesięcy po porodzie. Stan ten ma związek ze zwiększoną produkcją prolaktyny – hormonu, który wspomaga laktację i obkurczanie macicy, ale też obniża popęd seksualny. Do tego organizm świeżo upieczonej mamy produkuje mniej estrogenów – hormonów odpowiedzialnych za libido.

Co ciekawe, ochota na seks po porodzie może być zmniejszona także u ojców. Prolaktyna wydzielana w zwiększonej ilości u świeżo upieczonych tatusiów czyni ich bardziej wrażliwymi na płacz i potrzeby noworodka.

Poza tym nie oszukujmy się, opieka nad noworodkiem to nie tylko wspólne chwile bezkresnego szczęścia. To też kolki, nieprzespane noce, stres, zmęczenie, brak czasu dla siebie, a także… nieciekawe wspomnienia z porodu, które wciąż mogą tkwić w pamięci każdego z partnerów.

Warto więc dać sobie czas. To szczególnie ważne, gdy jedna strona już czuje się gotowa, a druga jeszcze nie. Presja i pretensje nie wzmocnią związku. Zamiast dać się opanować frustracji, rozmawiajcie ze sobą. Czasem może być konieczne skorzystanie z pomocy psychologa.

Seks po porodzie – jak się go nie bać

Gdy już obie strony będą gotowe na seks po porodzie, może pojawić się inny problem – strach, jak to będzie. Nie oszukujmy się – macie za sobą kilka tygodni, a być może nawet kilka miesięcy przerwy. Ciało kobiety raczej nie wygląda już tak jak przed ciążą – pojawiły się rozstępy, dodatkowe kilogramy, wisząca skóra. To fakt, z którym trzeba się pogodzić i nie dać zwieść hollywoodzkiej iluzji, że świeżo upieczona mama już wychodząc z porodówki może wyglądać jak modelka. Z czasem dzięki ćwiczeniom ciało nabierze jędrności, jednak trzeba dać mu na to czas!

Zanim powrócicie do pełnego seksu, pozwólcie sobie na pieszczoty. Spokojna atmosfera, brak pośpiechu, dziecko danego dnia (wyjątkowo!) śpiące bez pobudek co 15 minut. W takich sprzyjających okolicznościach wróćcie do tego, co zawsze najbardziej lubiliście – masaż, dotyk i wzajemna masturbacja sprawią, że przypomnicie sobie własne ciała i nabierzecie chęci na dalszy krok.

Gdy już oboje poczujecie się gotowi na seks po porodzie, ustalcie zasady. Dobrze jest wyznaczyć hasło, które przerwie zbliżenie, jeśli tylko któreś z partnerów poczuje się niekomfortowo – fizycznie lub psychicznie. Na takie hasło bezpieczeństwa stosunek trzeba od razu przerwać – bez późniejszego obrażania się czy pretensji.

Warto też pomyśleć o kwestiach technicznych. Kobieta może czuć się skrępowana piersiami pełnymi mleka, które w najmniej odpowiednim momencie może z nich wypłynąć. Aby uniknąć tej sytuacji, warto zaopatrzyć się w seksowną bieliznę, pod którą ukryją się wkładki laktacyjne. Na pełną nagość przyjdzie czas później, gdy laktacja nie będzie już tak „intensywna” jak na początku.

W wyniku działania prolaktyny zmniejsza się nawilżenie pochwy. Dlatego profilaktycznie warto mieć pod ręką sprawdzony środek nawilżający – najlepiej taki z prostym składem, na bazie wody, który nie grozi reakcją uczuleniową.

Jak się za to zabrać

Na pierwszy seks po porodzie wybierzcie pozycję, którą najlepiej znacie i lubicie. Najlepsza będzie taka, w której penetrację – jej głębokość i intensywność – kontroluje osoba, która rodziła. Nie powinna być to też pozycja wymagająca od kobiety napinania mięśni brzucha. Lepiej więc zrezygnować z seksu od tyłu „na pieska”. Zamiast niej postawcie na pozycję misjonarską lub boczną. Sprawdzają się też wszelkie pozycje, w których kobieta jest na górze – może wtedy z łatwością kontrolować intensywność stosunku.

A teraz najważniejsze! Seks po porodzie wcale nie musi być gorszy od tego, który był przed. Przeciwnie! Okazuje się, że u niektórych kobiet po porodzie aktywują się sfery erogenne, o których wcześniej nie miały pojęcia. Zmiany w narządach wewnętrznych czasem też sprawiają, że kobieta doznaje orgazmów w pozycjach, w których przed porodem było to niemożliwe. Oczywiście nie każda para ma szczęście doznać takich „niespodzianek”, jednak pokazują one, że po porodzie wcale nie musi być gorzej!

A co wtedy, gdy pierwszy seks po porodzie nie skończył się najlepiej? Trzeba było użyć hasła awaryjnego, penetracja nie była przyjemna lub przynajmniej dla jednej ze stron nie zakończyła się orgazmem? Nawet jeśli tak się stało, nie zrażajcie się, lecz dajcie sobie czas. Powrót do radości z seksu nie zawsze wraca tak szybko, jak byśmy chcieli. Próbujcie. Dbajcie o wzajemne relacje, rozmawiajcie szczerze o swoich potrzebach i okazujcie partnerowi czułość. Z czasem na pewno będzie lepiej. W skrajnych przypadkach, gdy pomimo wielu prób wciąż nie wychodzi, warto skorzystać z pomocy seksuologa lub psychologa.

 

Źródło:
Filipek K., Marcyniak M.E., Kuran J., Rozpoczęcie współżycia płciowego po zakończonym połogu [w:] „Seksuologia Polska” 2014, t. 12, nr 1, s. 8–14.

https://porody.medicover.pl/poradniki/porod/kiedy-jest-odpowiednia-pora-na-pierwszy-seks-po-porodzie/
 

ZOBACZ TAKŻE:

Hiperlaktacja – jak sobie radzić z nadmierną produkcją pokarmu

 


Dziennikarka i redaktorka. Z wykształcenia filolożka, z pasji - miłośniczka polskich jezior i amatorka Nordic Walking. W rzadkich chwilach między pracą a rodziną pochłania literaturę XIX-wieczną i norweskie kryminały.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.