Porwanie dziecka

Chwila nieuwagi, moje dziecko zaufało i doszło do tragedii. Jak uchronić dziecko przed porwaniem?

Kilka tygodni temu Polakami wstrząsnęła historia 11-letniego chłopca z Katowic, który został uprowadzony z placu zabaw, a następnie zamordowany. Miliony rodziców z przerażeniem śledziło rozwój wydarzeń i drżało o bezpieczeństwo własnych dzieci. Co zrobić, aby nasze dziecko nigdy nie oddaliło się z obcym człowiekiem? Bo najczęściej najmłodsi nie są porywani siłą, ale z własnej woli odchodzą z nieznajomą osobą.

7 tysięcy zaginięć rocznie

Wedle statystyk policyjnych w ostatnich latach zgłaszanych jest średnio 7 tysięcy zaginięć dzieci rocznie. Znaczna większość odnajduje się w ciągu pierwszych 7 dni. Jednak  w tej liczbie są też przypadki, które kończą się tragicznie. Dzieci są podstępem zwabiane w ustronne miejsce i porywane.

Większość rodziców powie w tej sytuacji: Ale nie moje. My edukujemy, chronimy, rozmawiamy – dziecko wie, że nie może iść z obcym.

Youtuber Joey Salads udowodnił jednak w pewnym eksperymencie społecznym, że nawet uświadamiane dziecko przebywające na placu zabaw pod nadzorem mamy, oddali się z obcym bez zapytania rodzica o pozwolenie.

Zobacz, jakim sposobem Joey Salads przekonywał dzieci, aby wyszły z nim z placu zabaw.

Obalając stereotypy porywacza

Jak pisze nadkomisarz Małgorzata, edukująca na Instagramie jako Z pamiętnika policjantki (tutaj), porywacz to często łagodnie wyglądająca kobieta, sympatyczny chłopak, do tego ze szczeniakiem, który, np. rzekomo jest chory i trzeba go przenieść do auta. Stereotypowy wygląd porywacza – ponury, zarośnięty mężczyzna z groźną miną i skradający się bocznymi uliczkami – to obraz znany z filmów, ale nie z życia.

W rzeczywistości porywacze bardzo często z niezwykłą naturalnością i pewnością siebie mieszają się na placu zabaw czy w parkach wśród innych rodziców, niczym specjalnym się nie wyróżniając.

PAMIĘTAJ! Ucząc dziecko, aby nie odchodziło z obcym, nie podkreślaj że musi to być mężczyzna. W rozmowie wytłumacz, że nie ważne kto zaczepi – młoda kobieta, nastolatek, młody mężczyzna, starszy pan przypominający dziadka – nie wolno z nikim iść. Uświadom, że te osoby często mogą być uśmiechnięte, miłe i przyjazne.

 Przeczytaj: Jak nie zgubić dziecka w tłumie? I co zrobić, gdy mimo wszystko się zgubi?

 

Jak wzywać pomocy?

Wydaje się banalne, ale to, w jaki sposób dziecko będzie sprzeciwiać się ewentualnemu uprowadzeniu, ma ogromny wpływ na to, czy ktoś obok zareaguje.

Czasami uczy się dzieci, aby nie krzyczały „pomocy”, ale „ratunku, pali się!”. Jednak biorąc pod uwagę dziecięcą wyobraźnię, inni mogą podejrzewać, że to kolejna, wyimaginowana zabawa najmłodszych. Takie hasło nie jest najbardziej skuteczne. Szukajmy więc dalej.

Wyobraźmy sobie sytuację, że młoda, ładna kobieta ciągnie dziecko za rękę z placu zabaw ze słowami „chodź wreszcie, tata już na nas czeka”. Maluch krzyczy „nie chcę iść, nie zabieraj mniej”. Co pomyślą osoby obserwujące to zdarzenie? Najpewniej będą współczuły kobiecie, wiedząc jak dzieci nie lubią wychodzić z placu zabaw i zawsze mało im atrakcji.

Lepszą reakcją dziecka może być głośny krzyk „Nie znam Cię. Jesteś obca. Nie jesteś moją mamą! Nie chcę z Tobą iść”. Oczywiście zdarza się, że dzieci nie przyznają się do rodziców, ale szukamy tu statystycznie najlepszego hasła, które najpewniej zwróci uwagę innych rodziców na placu zabaw.

Ważne, aby przedyskutować z dzieckiem taki rozwój wydarzeń szerzej niż tylko luźno rzucone hasło „Nie wolno odchodzić z nieznajomymi”. Szczególnie młodsze dzieci muszą poznać kontekst sytuacji, dlatego trzeba im dokładnie opisać, jakie rzeczy nie powinny się zdarzać i jak konkretnie ma reagować.

PODPOWIEDŹ: ucz dziecko, że ma uciekać w stronę innych ludzi, znajomej mamy, dzieci z przedszkola, sąsiadki, wejść do sklepu – nie w miejsce odludne czy w głąb parku.

Co jeszcze pomoże ochronić dziecko?

Nadkomisarz Małgorzata radzi rodzicom, aby ustalili ze swoim dzieckiem hasło bezpieczeństwa, które miałaby wypowiedzieć osoba, chcąca je zabrać, np. do rodziców czy babci. Takie hasło należy często z dzieckiem powtarzać, nikomu nie zdradzać i koniecznie usłyszeć od obcej osoby, jeśli miałaby być wysłana przez rodziców.

RADA! Czasami prosisz znajomą mamę z przedszkola o odebranie także Twojego dziecka. Jednak o takiej sytuacji zawsze informuj swoją pociechę z wyprzedzeniem. Dziecko będzie nauczone, że nawet jeśli ma zostać pod opiekę innej osoby to zawsze będzie to ta, którą dobrze zna i będzie o tym poinformowane wcześniej.

Często powtarzaj dziecku, że obcy dorosły nie potrzebuje w żadnej sytuacji pomocy małego dziecka: ani przy szukaniu psa/kota/królika, ani przy przenoszeniu zabawek itp.

Przebywając na placu zabaw, obserwuj otoczenie. Jeśli widzisz dorosłego bez dziecka, który zdaje się czegoś szukać, nie wahaj się głośno i dobitnie zwrócić jego uwagę. Zapytaj tak, aby słyszeli inni rodzice „Czy Pan coś zgubił? Widzę, że się Pan rozgląda za czymś”. Jeśli osoba ma złe zamiary, prawdopodobnie zostanie skutecznie przepłoszona.

Uważaj na to, co mówisz do dziecka

Czy Twoje dziecko, porywane przez nieznajomego, będzie krzyczeć, drapać, bić, wyszarpywać się? Czy może pójdzie posłusznie „bo starszych należy szanować i dorosłych zawsze trzeba słuchać”.

To, jakie komunikaty dziecko słyszy na co dzień od rodziców, a które nakierowują jego zachowanie względem dorosłych, ma ogromne znaczenie nie tylko w waszej relacji rodzic-dziecko, ale też w innych, także niestety niebezpiecznych, sytuacjach.

Nie należy uczyć dziecka bezwzględnego posłuszeństwa wobec osób dorosłych. Taka nauka potraktowana zbyt dosłownie może skutkować tym, że dziecko nie będzie potrafiło przeciwstawić się porywaczowi lub innej osobie, która je wykorzystuje.

Pamiętaj, od najmłodszych lat powtarzaj dziecku, że nie musi słuchać obcych osób, które chcą je gdzieś zabrać/coś pokazać. Zawsze wcześniej należy zapytać rodziców o zgodę. Ważne, aby dla dziecka było naturalne, że nie każdy dorosły – nawet nobliwy starszy pan, ksiądz, przyjazna młoda pani – to osoby, wobec których dziecko musi być posłuszne.

Okres wakacji to czas wzmożonych zaginięć dzieci. Najczęściej maluchy gubią się w tłumie, w zatłoczonych nadmorskich kurortach, w parkach rozrywki. Część z tych zaginięć to niestety porwania. W tym czasie należy jeszcze więcej z dzieckiem rozmawiać, jeszcze dobitniej uświadamiać i zachować wzmożoną czujność. Chcemy zostawić dziecku przestrzeń do zabawy i pozwolić na samodzielność  – to dobre odruchy, ale zapewnienie w tym wszystkim bezpieczeństwa to wartość nadrzędna.

Źródła:
https://www.instagram.com/z_pamietnika_policjantki/?hl=pl 
https://statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/zaginieni/50885,Zaginieni.html 
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-05-24/zabojstwo-11-letniego-sebastiana-prokurator-przedstawil-zarzuty-41-latkowi/?ref=wyszukiwarka

 

POLECAMY TAKŻE:

Dziecko nad wiek odpowiedzialne i „dorosłe” – powód do dumy czy niepokoju rodziców?

 


Redaktorka i korektorka językowa. Pisze od kiedy pamięta, a w międzyczasie zajmuje się tropieniem zagubionych przecinków i poprawianiem błędów ortograficznych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *