Urodziła w ocenie

Freebirth w nietypowym wydaniu: Urodziła w oceanie

Dziecko przyszło na świat w wodach Pacyfiku

Freebirth to poród bez asysty medycznej. W ostatnich latach, być może z powodu pandemii koronawirusa, decyduje się na niego coraz więcej kobiet, jednak Josy Peuker zrobiła to w bardzo nietypowej konwencji. Urodziła dziecko w Pacyfiku.

Josy Peuker i jej mąż, Benni Cornelius, mieszkają w Nikaragui, gdzie przeprowadzili się z Niemiec. To tu, w wodach Pacyfiku, na świat przyszło ich czwarte dziecko.

Niecodzienny poród w ocenie

Josy Puker jest matką trójki dzieci. Pierwsze urodziła w szpitalu, drugie i trzecie w domu z asystą położnej. Jak przyznaje już podczas ostatniego porodu trudno jej było znieść obecność położnej. Każdy z tych poród pozostawił w niej nieprzyjemne wspomnienia i wiedziała, że czwarte dziecko musi przyjść na wiat inaczej.

Zaintrygowana ideą freebirth, czyli nie tyle nawet porodów domowych, co porodów bez jakiejkolwiek asysty lekarskiej, zdecydowała, że jej syn przyjdzie na świat w ocenie. Przyszła mama przez wiele tygodni przychodziła na plażę obserwować przypływy i odpływy, więc gdy poczuła, że poród się rozpoczyna, była spokojna, gdyż wiedziała, że plaża jest dla nich bezpieczna.

Fale uderzały w rytmie skurczów…

Gdy podczas smażenia naleśników na śniadanie, Josy Puker poczuła, że zaczyna się poród, poczuła radość i spokój. W aucie od wielu tygodni czekał kosz z akcesoriami do porodu. Od wielu też dni kobieta analizowała stan wody w ich okolicy, przypływy i odpływy. Byli gotowi. Zostawili starsze dzieci pod opiekę niani i udali się na plażę.

Fale miały ten sam rytm, co skurcze, ten płynny ruch sprawił, że poczułam się naprawdę dobrze – wspomina Josy – Miękki wulkaniczny piasek pode mną przypominał mi, że między niebem a ziemią nie ma nic innego, jak tylko życie. Nie miałam obaw ani lęku, by powitać w naszym życiu nową duszkę, tylko ja, mój partner i fale. To było piękne – stwierdziła.

Josy Puker i jej mąż nie mieli żadnych obaw przed porodem w ocenie. Nie bali się komplikacji porodowych, ani wystąpienia zakażenia u Josy. Wszystko dobrze się skończyło, urodzony chłopczyk – o imionach Bodhi Amor Ocean – okazał się zdrowy, a sam poród przebiegł bezproblemowo.

Josy opisała swój poród na Instagramie i już jej obserwatorzy zauważyli, że taka forma porodu jest skrajnie niebezpieczna. Brak asysty medycznej mógł skończyć się, w razie wystąpienia komplikacji, naprawdę tragicznie, a sam poród w słonej, niesterylnej wodzie oceanu, groził wystąpieniem zakażenia u młodej matki. Lekarze przestrzegają, że rodzenie samodzielnie przez kobiety, tylko w otoczeniu partnera czy przyjaciół, rodziny, nie jest dobrym pomysłem. W sytuacji krytycznej liczą się minuty, a tych może zabraknąć, gdy trzeba będzie nagle udać się po pomoc.

Przeczytaj także: Rodziła na oczach setek tysięcy Youtuberów. Transmisja porodu domowego na żywo

Czy poród w wodzie łagodzi skurcze?

Wybór słonej, niesterylnej wody był ryzykowany, ale samo rodzenie w wodzie (w specjalnych warunkach) może rzeczywiście wpłynąć bardzo korzystnie na przebieg akcji porodowej i komfort kobiety. Woda działa rozkurczowo, dzięki czemu łagodzi bóle porodowe, a sam poród wymaga od rodzącej mniej energii, jest łatwiejszy. Nie bez znaczenie jest też komfort psychiczny kobiety, która rodząc w niedużej wannie do porodów, w bardzo ciepłej wodzie (35-36 stopni) ma większe poczucie bezpieczeństwa. Dziecko z wód płodowych dostaje się ponownie w środowisko wodne, co jest łagodniejszą formą przyjścia na świat.

W Polsce poród w wodzie po raz pierwszy odbył się 1 stycznia 1996 roku w Klinice Perinatologii Instytutu Ginekologii i Położnictwa Akademii Medycznej w Łodzi. Obecnie kobiety mogą zorganizować poród w wodzie nawet w domu – dostępne są specjalistyczne baseny, do których kobieta z łatwością może wejść. A wszystko to w asyście doświadczonej w porodach domowych położnej, która będzie wsparciem psychicznym i medycznym.

 

POLECAMY TAKŻE:

Czy poród w domu jest bezpieczny? Tak, jeśli spełnione są te warunki

Źródło: 
https://dziendobry.tvn.pl/parenting/ciaza/urodzila-dziecko-w-oceanie-porod-pokazala-w-sieci-5737715?fbclid=IwAR0L1EMQm-gq-IvNy0z_baiRISLpq6N8XAkcHEXcWLNiD-2I9bxFj90uqm0
https://www.instagram.com/raggapunzel/?utm_source=ig_embed&ig_rid=cc5d408f-9aac-4169-a23d-87bfa029e895

Fot. 

 


Redaktorka i korektorka językowa. Pisze od kiedy pamięta, a w międzyczasie zajmuje się tropieniem zagubionych przecinków i poprawianiem błędów ortograficznych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.