Gwarantowane emerytury dla matek wielodzietnych – kolejna porażka rządu czy realna pomoc?

Rząd ma już gotowy projekt wspierający rodziny wielodzietne – „Mama Plus” to inicjatywa, która ma zapewnić stałą, określoną emeryturę każdej kobiecie, która ma więcej niż 4 dzieci. Nawet, jeśli nie przepracowała zawodowo nawet jednego dnia.

Projekt „Mama Plus” czeka obecnie na akceptację premiera Mateusza Morawieckiego. Jeśli zostanie zatwierdzony, trafi do konsultacji społecznych a we wrześniu do Sejmu. Rząd zakłada, że projekt mógłby funkcjonować już od stycznia 2019 roku.

Projekt „Mama Plus” – dla kogo?

Jest to kolejna inicjatywa – po projekcie „500+” – która ma zachęcać rodziny do wielodzietności. Według założeń projektu gwarantowana emerytura ma dotyczyć każdej matki, która wychowała co najmniej czwórkę dzieci. Projekt obejmie także te kobiety wielodzietne, które już są na emeryturze, a wysokość tego świadczenia jest mniejsza niż emerytura zagwarantowana przez „Mama Plus”.

Projekt dotyczy zarówno kobiet ubezpieczonych w ZUS-ie jak i w KRUS-ie.

Projekt „Mama Plus” – co gwarantuje?

Każda kobieta wychowująca czwórkę dzieci bądź więcej otrzyma gwarantowaną państwową emeryturę w wysokości aktualnej minimalnej emerytury – w tym momencie jest to 1029,80 zł brutto zł. Nie ma znaczenia, czy była czynna zawodowo całe życie, czy nie przepracowała nawet jednego dnia.

Kobiety z co najmniej czwórką dzieci, które pracują zawodowo, dostaną oczywiście odpowiednio większą emeryturę.

Inne założenia projektu „Mama Plus” to darmowe leki dla kobiet w ciąży oraz kontrowersyjna premia za szybkie urodzenie drugiego dziecka – jeśli następny poród nastąpi maksymalnie 2 lata po pierwszym to matka dostanie dodatkowo 3 miesiące urlopu macierzyńskiego. Ułatwienia miałyby też dotyczyć mam-studentek, m.in. ułatwione przyznanie urlopu dziekańskiego.

Przedstawiciele rządu zapewniają także o innych benefitach dla rodzin wielodzietnych: pierwszeństwo w żłobkach i przedszkolach, darmowe przejazdy komunikacją miejską dla matek z wózkiem i dzieckiem.

Czy to wpędzanie kobiet w bierność zawodową?

Nie da się nie zauważyć, że już po programie „500 +” wiele młodych kobiet odpłynęło z rynku pracy. Rekruterzy przyznają, że brakuje kobiecej kadry, szczególnie na stanowiskach wymagających mniejszej kwalifikacji, a tym samym oferujących raczej nieduże pieniądze.

Kobiety nie pracują, bo takie same pieniądze otrzymują od rządu na dzieci, więc praca im się nie opłaca. Program „Mama Plus” może stać się kolejnym powodem, dla którego kobiety zrezygnują z aktywności zawodowej.

Sprawdź: In vitro daje życie! Petycja w sprawie przywrócenia refundacji in vitro

 Co na to opinia publiczna?

Program jak na razie spotyka się z bardzo krytycznymi opiniami – zarówno wśród osób publicznych, jak i zwykłych obywateli. Krytykowane jest dyskryminowanie osób posiadających np. 2 dzieci niepełnosprawnych, które także wymagają całodobowej opieki, rodzin, które z powodów zdrowotnych nie mają więcej dzieci, a bardzo by chciały. Wskazuje się, że – podobnie jak przy programie „500+” – pieniądze mogą pobierać także te kobiety wielodzietne, które są bardzo zamożne i dodatkowa emerytura nie jest im tak niezbędna jak innym matkom, np. tym z trójką dzieci, ale mniej zamożnym.

Wielu obserwatorów życia publicznego głośno zastanawia się, czy taki program nie przyczyni się bierności zawodowej kobiet – część z nich może zrezygnować z jakiejkolwiek pracy, mając zapewniony program „500+”, a potem, gdy dzieci dorosną – „Mama Plus”.

reklama
clearblue

POLECAMY TAKŻE

Na te świadczenia pieniężne może liczyć ciężarna i młoda mama w 2018 roku

reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *