Aktorka "Barw szczęścia" o swojej stracie

Maria Dejmek o poronieniu: „Nie wiem, co było gorsze – ból fizyczny czy psychiczny”

Maria Dejmek, aktorka znana szerokiej widowni z roli w serialu „Barwy szczęścia”, od kilku miesięcy dzieli się z fanami zdjęciami ilustrującymi jej ciążę i przygotowania do porodu. Szczęśliwa przyszła mama wyznała, że jej droga do macierzyństwa nie była łatwa. Aktorka rok temu straciła ciążę. Teraz ma ważny apel do kobiet.

Uśmiech ze smutkiem w tle

Profil Marii Dejmek na Instagramie emanuje dobrymi emocjami. Zdjęcia z brzuszkiem są urocze, a uśmiechnięta przyszła mama z radością szykuje się do wielkiego dnia. Dla postronnych – istna sielanka. A tylko sama aktorka i jej partner wiedzą, ile musieli przeżyć, żeby teraz cieszyć się nadchodzącym rodzicielstwem.

https://www.instagram.com/p/B1vtHwfICUP/?utm_source=ig_web_copy_link

Maria Dejmek długo zastanawiała się, czy poruszać tak osobisty temat, ale doszła do wniosku, że może on przynieść wiele korzyści dla kobiet, którym brakuje wsparcia w tak trudnym momencie życia, jakim jest poronienie.

„Długo zastanawiałam się czy napisać ten post… Wiem, że takich kobiet jak ja jest wiele i trzeba o tym mowić… Mija rok odkąd poroniłam pierwszą ciąże. Nie wiem co było gorsze… ból fizyczny czy ból psychiczny. Jeszcze granie w serialu z cudowną małą dziewczynką… to było piekło…”

https://www.instagram.com/p/B1GrQ5noeOl/?utm_source=ig_web_options_share_sheet

Jak przetrwać ból po stracie?

Maria Dejmek podkreśla, jak ważne w tym trudnym czasie było wsparcie najbliższych, a szczególnie partnera, Miłosza. Wiele kobiet, które poroniły ciążę zamyka się w swoim świecie, odbierając tę stratę jako własną porażkę. Tymczasem problem dotyczy obojga partnerów. I bycie blisko, wzajemne wsparcie, rozmowa i próba zrozumienia tej drugiej osoby to coś, co jest w stanie pomóc przetrwać trudny czas.

„Mam wspaniałego partnera, który bardzo mnie wspierał, ale gdy wychodził do pracy, z moim cierpieniem zostawałam sama. Czułam, że nie jestem wartościową kobietą, że „nie dałam rady”. Było ze mną naprawdę źle… Pomógł mi psycholog, mój Miłosz i czas…”

 

https://www.instagram.com/p/B2n0K5tIJ9K/?utm_source=ig_web_copy_link

Maria Dejmek: „Nie wstydźcie się prosić o wsparcie psychologiczne”

Aktorka postanowiła opowiedzieć o stracie ciąży, aby wesprzeć kobiety w podobnej sytuacji – a szczególnie te, którym brakuje zrozumienia, które wstydzą się poronienia, nie mają oparcia w bliskich i obarczają winą siebie.

Jak podkreśla Maria Dejmek, w dzisiejszych czasach pomoc psychologiczna to żaden wstyd, a wręcz powód do dumy, gdyż oznacza chęć walki o siebie, swój stan psychiczny i swoje szczęście. Bywa i tak, że nawet najlepsza przyjaciółka czy kochający partner nie będą w stanie pomóc tak jak profesjonalista. Dlatego apeluje do kobiet w podobnej sytuacji:

Kochane kobietki, pamiętajcie, że nie jesteście same… Nie wstydźcie się prosić o wsparcie psychologiczne, rozmawiajcie z partnerem, innymi kobietami, dajcie sobie czas, a dzidziuś do Was „przyjdzie”!!! Dziś jestem najszczęśliwszą kobietą pod słońcem, noszę pod sercem naszego syna, z dumą głaszcze mój brzuszek cały czas!!! 🥰 I cieszę się, że mogę dzielić się z Wami moim szczęściem!!!🥰Niniejszym odpowiadam również paniom, które piszą, że to żenujące trzymać się za brzuch(!) lub jestem kolejną „instamaDkom”. Zanim ocenicie kogoś, powiecie przykre słowa, pamiętajcie, że po drugiej stronie jest człowiek, który ma swoją historię, swoje uczucia i wrażliwość.

 

Te teksty mogą pomóc na początek:

 

Fot: instagram.com/maria_dejmek

 

POLECAMY TAKŻE:’

Małgorzata Rozenek-Majdan o swoim in vitro: „O 10 zadzwonił telefon: Nie przyjeżdżajcie. Komórka się nie rozwija”.

 

 

Agnieszka Woźniak

Redaktorka i korektorka językowa. Pisze od kiedy pamięta, a w międzyczasie zajmuje się tropieniem zagubionych przecinków i poprawianiem błędów ortograficznych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *