Poród a koronawirus

Trudne porody w czasie pandemii. Jak przygotować się do porodu w czasach koronawirusa

Wyobrażałaś to sobie zupełnie inaczej: pomocny personel, wizyta przedporodowa w szpitalu, obejrzenie oddziału, poród rodzinny, ojciec dziecka wspierający obok i tulenie pachnącego noworodka. Tymczasem rzeczywistość nie jest łaskawa dla rodzących mam. Poród w dobie pandemii może przysporzyć wiele stresu i niepokoju, dlatego Położna Charlotte radzi kobietom, jak przygotować się do tego momentu. 

Poród w dobie pandemii – czego boją się kobiety?

Retoryka strachu rozpowszechniana w mediach, codzienne statystyki zachorowań i zgonów oraz wszechobecne informacje o przeciążonej służbie zdrowia nie pomagają w spokoju przygotować się do porodu. Kobiety w zaawansowanej ciąży boją się samotności na sali porodowej i braku wsparcia osoby towarzyszącej. Do tej pory partner mógł być obecny od momentu wejścia do szpitala aż do narodzenia się dziecka. Dodawanie otuchy podczas bolesnych skurczy, pomoc w dojściu do łazienki czy rozmasowywanie pleców to małe gesty, które dla rodzącej były ogromnym wsparciem i motywacją, aby znaleźć siłę do porodu.

Obecnie bardzo wzrósł u rodzących lęk przed personelem i samym pobytem w szpitalu – tym bardziej, że brak świadomości, jak wygląda pobyt na oddziale porodowym w czasie pandemii. Kobiety boją się chaosu, braku zaopiekowania się, samotności i samego przebiegu porodu. W aktualnej rzeczywistości te obawy są zupełnie zrozumiałe, jednak Położna Charlotte przekonuje, aby zamienić je na podejście zadaniowe – na sytuację epidemiologiczną w kraju nie mamy wpływu, na swoje nastawienie do porodu już tak!

>> Covid-19 czy zwykła grypa? Co musi wiedzieć kobieta w ciąży <<

Jak odróżnić, czy to Covid-19 czy grypa

Jak przygotować się do porodu w czasach pandemii?

Położna Charlotte opowiada, jak wygląda poród w czasie pandemii koronawirusa, aby kobiety okiełznały swe lęki i jak najlepiej – przede wszystkim psychicznie – przygotowały się do porodu.

Ważna informacja: nie zmienia się długość pobytu w szpitalu. Personelowi także zależy, aby rodzące przebywały w placówce tylko tyle, ile to koniecznie. Dlatego przy porodzie fizjologicznym bez komplikacji długość pobytu w szpitalu to 2-3 dni.

Nie jedź do szpitala zbyt wcześnie. Pamiętaj, że aktualnie wstrzymane są jakiekolwiek wizyty odwiedzających.

Ważne, aby rodząca kobieta nie przyjeżdżała do szpitala zbyt wcześnie. Jeśli akcja porodowa nie jest dostatecznie zaawansowana, kobieta trafi na oddział patologii ciąży, oddział przedporodowy lub zostanie odesłana do domu. Stąd istotne jest, aby oczekując na pęknięcie pęcherza płodowego lub skurcze właściwie ocenić, czy czas już jechać do szpitala.

Po pęknięciu pęcherza płodowego rodząca powinna znaleźć się w szpitalu w ciągu 2 godzin. Przyda się zapamiętanie godziny pęknięcia.

Nieoceniony w tym momencie będzie stały kontakt z położną, która najlepiej oceni, czy akcja porodowa wymusza już udanie się do szpitala. Wiele kobiet czuje się bardziej zaopiekowane, gdy podczas ciąży mają wsparcie zaufanej położnej, a w dobie koronawirusa taka pomoc wydaje się być na wagę złota.

Często kobiety przyjeżdżają do szpitala zbyt wcześnie, gdy akcja porodowa nie jest jeszcze dostatecznie posunięta. Warto skonsultować sytuację z położną, która najlepiej oceni i doradzi, czy można jeszcze zostać w domu.

Przeczytaj także: „Poród nie poczeka…” – ciąża w czasie epidemii koronawirusa. Kobiety pytają, lekarz odpowiada

Kiedy jechać do szpitala?

Nie każdej kobiecie worek owodniowy pęka w I fazie porodu (czyli jak to się popularnie określa „odchodzą wody”) i to w dodatku spektakularnie. Czasami jedynymi objawami porodu są regularne skurcze. Czas na udanie się do szpitala jest wtedy, gdy skurcze występują co 3-5 minut.

Niezwłoczne udanie się do szpitala powinno nastąpić również, gdy kobieta ma objawy takie jak: mdłości, parcie na dolny odcinek układu pokarmowego (uczucie jak przy potrzebie wypróżnienia), rozpieranie w biodrach.

Uwalniający się czop śluzowy zazwyczaj objawia się różową, krwistą bądź brunatną wydzieliną. Krwiste zabarwienie oznacza, że rozwiera się szyjka macicy, co jest pozytywnym sygnałem.

Wody płodowe po pęknięciu pęcherza płodowego mogą wydostać się intensywnie – wtedy należy znaleźć się w szpitalu do 2 godzin. Mogą też sączyć się powoli, co zazwyczaj oznacza, że pęcherz pękł w bocznym lub górnym biegunie – wtedy zostaje ok. 3-4 godzin, aby jechać do szpitala.

Zadaniowe nastawienie do porodu

Przeciętna kobieta w ciąży niewiele może zmienić w obecnej sytuacji. Nie ma wpływu na decyzje rządzących. Nie zmieni obostrzeń. Nie sprawi, że właśnie jej partner zostanie wpuszczony na salę porodową. Nie ma więc sensu denerwować się tym, że kolejne szpitale wstrzymują porody rodzinne. Stres w ciąży to ostatnie, co jest potrzebne kobiecie.

Lepiej skupić się na tym, na co ma się wpływ, a co może pomóc podczas porodu. Położona Charlotte poleca kobietom, które będą rodzić w tych specyficznych czasach, aby przestawiły się teraz na podejście zadaniowe.

Mniej stresu, więcej spokoju.

Mniej zamartwiania się, więcej działania.

Mniej pretensji, więcej akceptacji.

Sytuacja jest, jaka jest i nic się na nią nie poradzi. Bardziej wartościowe jest jak najlepsze przygotowanie do porodu i nastawienie się na krótki i udany pobyt w szpitalu.

Wizualizacja porodu – by okiełznać lęki

Wizualizacja porodu w czasie pandemii ma na celu wyobrażenie sobie przebiegu poszczególnych etapów porodu tak, aby możliwie złagodzić lęki i obawy kobiety. Chodzi także w dużej mierze o właściwe przygotowanie się w takim zakresie, jaki należy do kobiety. A więc:

  • Dobrze spakowana i odpowiednio wcześniej przygotowana torba do porodu – nigdy nie wiadomo, czy poród nie zacznie się 2,3 czy nawet 4 tygodnie wcześniej. Warto być przygotowanym. Do tego aktualnie nikt nie może odwiedzić osób w szpitalu, w tym rodzących, żeby donieść brakujące akcesoria.
  • Kontakt z zaufaną położną – położna pomoże rozpoznać pierwsze symptomy porodu i zadba, abyś w odpowiednim momencie udała się do szpitala,
  • Udział w szkole rodzenia on-line – sytuacja epidemiologiczna nie pozwala na udział w zajęciach stacjonarnych, ale wiele szkół rodzenia wyszło naprzeciw przyszłym rodzicom. Skorzystaj z bogatej oferty online.

Co jeszcze powinna wiedzieć przyszła mama, aby zyskać więcej spokoju przed porodem?

Położna Charlotte wizualizuje poród w dobie pandemii, aby uspokoić przyszłe mamy i dodać im otuchy. Podkreśla, że obecnie przyjęcia na Izbie Przyjęć odbywają się normalnie, z tym wyjątkiem, że kobieta wchodzi do szpitala sama. Procedury, jakie odbywają się na Izbie, mogą być odmienne dla każdego szpitala, ale zazwyczaj wykonuje się podstawowe badania m.in. USG, KTG, wywiad lekarski, zapoznaje z dokumentacją. Następnie ktoś z personelu zaprowadzi kobietę na oddział porodowy.

Mimo że partner nie może towarzyszyć kobiecie, można być w stałym kontakcie online i warto z tego korzystać, jeśli kobiecie jest potrzebne wsparcie.

Na oddziale przyjdzie położna, która wykona przy ciężarnej podstawowe czynności, wkuje venflon, podłączy zapis KTG a także omówi plan porodu. Jeśli położna nie wyjdzie z inicjatywą porozmawiania o planie porodu, sama rodząca powinna o to poprosić. Następnie położna wskaże kobiecie możliwości, z jakich może skorzystać podczas porodu: wanna/prysznic, drabinki, worek sako, piłka itp.

Warto poprosić położną, aby zwracała się po imieniu, co pozwoli nawiązać bliższy kontakt.

Porody w dobie koronawirusa są bardziej intymne i spokojne z uwagi na małą przepustowość ludzi na sali porodowej – wymagają tego względy bezpieczeństwa.

Ważne jest, aby matka otrzymała dziecko do kontaktu skóra do skóry. Ma to fundamentalne znaczenie dla kolonizacji flory bakteryjnej – mimo obecnej sytuacji epidemiologicznej zwyczaj ten jest praktykowany. Po porodzie zakończonym cięciem cesarskim nie ma możliwości, aby matka dostała dziecko na pierś, ale położna przystawi noworodka do twarzy kobiety – to ważny moment pozwalający na nawiązanie więzi z dzieckiem i przywitanie go na świecie. Dziecko zostanie przekazane matce jak tylko dojdzie do siebie na sali pooperacyjnej. Zazwyczaj już po 30-40 minutach.

Dziecko będzie przy mate przez cały pobyt w szpitalu. Bardzo możliwe, że matka będzie sama z dzieckiem na sali. Po kilku dniach razem z dzieckiem wyjdzie ze szpitala.

Dobre rady Położnej Charlotte dla przyszłych mam

  • Nastawienie psychiczne odgrywa niebywałą rolę w przygotowaniu do porodu. Przyszła mama powinna być zmotywowana, nastawiona zadaniowo, dobrej myśli, asertywna, współpracująca z personelem, ale też umiejąca prosić i pytać.
  • Koniecznie należy właściwie przygotować się do porodu: napisać plan porodu, uczęszczać do szkoły rodzenia choćby online, nauczyć się pracować z oddechem, spakować torbę, zadbać o stan emocjonalny.
  • Zrób tyle, ile możesz i na co masz wpływ – narzekanie na czasy, w jakich musisz rodzić nie zmieni nic, a spowoduje niepotrzebny stres. Myśl pozytywnie, działaj świadomie i z determinacją, a wszystko będzie dobrze.

Wsparcie merytoryczne: Położna Charlotte, www.poloznacharlotte.pl. Od ponad 20 lat położna. Zajmuje się edukacją rodziców w zakresie porodu, laktacji i pielęgnacji niemowlęcia. Przez lata pracowała nad podniesieniem standardów opieki położnej nad kobietą w ciąży, matką i dzieckiem w Polsce. Instruktor chustonoszenia.

 


 

POLECAMY TAKŻE:

Objawy porodu przedwczesnego. Kiedy trzeba udać się do lekarza?

 

Agnieszka Woźniak

Redaktorka i korektorka językowa. Pisze od kiedy pamięta, a w międzyczasie zajmuje się tropieniem zagubionych przecinków i poprawianiem błędów ortograficznych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *