Dorota Wellman szczerze o swojej niepłodności: „Gardziłam sobą, przeszłam załamanie!”

Dorota Wellman wie, czym jest niepłodność i starania o dziecko. Mówi wprost: Czas starań o ciążę i ciągły jej brak był dla mnie traumą. Dziennikarka rozumie, co czują kobiety, które bezskutecznie walczą o powiększenie rodziny.

Czas starań o ciążę, której bardzo pragnęła z mężem, a jednocześnie niepowodzenia, które ciągnęły się latami, doprowadziły Dorotę Wellman na skraj wyczerpania i załamania psychicznego. Jak mówi w najnowszej rozmowie z „Faktem”: – Mimo że byłam młoda, w odpowiednim wieku, to jednak przez kilka lat nie udawało mi się zajść w ciążę. Powiem wprost: ten okres, kiedy staraliśmy się z mężem o dziecko, był dla mnie traumą – mówi.

Dorota Wellman: Starałam się o dziecko 5 lat!

Dziennikarka przyznaje, że w pewnym momencie załamała się, a do głosu zaczęły dochodzić najgorsze myśli, także te swój temat. – Miałam poczucie niespełnienia, mówiłam sobie, że jestem gorsza od innych. Doszło do tego, że niemalże gardziłam sobą, ciągle się oskarżałam: „Wszystkim się udaje, a tobie nie. Jesteś beznadziejna” – mówi.

W jednym z odcinków Dzień Dobry TVN, w którym poruszana była kwestia niepłodności i długich starań o dziecko, Wellman przyznała, że jej walka o dziecko trwała 5 lat. Znam horror jednej kreski – przyznała dziennikarka. [TUTAJ obejrzysz cały odcinek.]

 

Niepłodność to koszmarny czas zarówno dla kobiety, jak i mężczyzny. Skutki braku ciąży, mimo starań, odczuwa cały związek. Długie i nieskuteczne leczenie niepłodności potrafi załamać i doprowadzić do depresji, zwłaszcza gdy przyczyna trudności nie jest znana lub aby mieć upragnione dziecko, potrzeba in vitro, na które nie stać wszystkich.

Niepłodność to pustka i żal

Przedłużające się starania, które w przypadku niektórych par trwa po kilka, a nawet kilkanaście lat, to życie, które wypełniają pustka, żal, rozpacz czy zazdrość, że innym się udaje, że inni mogą mieć dziecko bez problemu. Niepłodność wystawia także uczucia między kobietą i mężczyzną na wielką próbę. Wiele związków niestety rozpada się, zanim doczekają się dziecka. Seks na gwizdek, konieczność wspólnych wizyt u lekarza, wspólna odpowiedzialność za styl życia – mnóstwo zmian w codzienności, a także relacje z tymi, którzy mają dzieci. Niepłodność nierzadko powoduje utratę sensu życia – o czym mówi także Dorota Wellman. 

Tylko dziecko przywraca sens życia

Upragnione dziecko i spełnienie marzeń dziennikarki – Jakub – ma dziś 25 lat. Jak wspomina w rozmowie z Faktem, to właśnie wtedy znów odnalazła się w życiu. Mamą została w wieku 33 lat i od tamtej pory wszystko kompletnie się zmieniło. – To był wybuch szczęścia – mówi. 

– Do momentu, kiedy urodził się Kuba, prowadziłam rozrywkowe, egoistyczne i nieco bezsensowne życie. Sens pojawił się, gdy urodziłam. Wówczas zrozumiałam, że jest po co i dla kogo żyć. Ukochany syn w pewnym sensie wynagrodził mi wszystkie lata cierpień – mówi w Fakcie.

Dorota Wellman nie mogła mieć później dzieci, ale jak mówi: – To jedyne, które mam, jest upragnione, wyczekane i najbardziej kochane.

Co Dorota Wellman mówi o in vitro? Przeczytaj >>> Odbieranie ludziom szansy na dziecko to zbrodnia!  

Tak samo otwarcie o in vitro i niepłodności mówi inna gwiazda TVN Małgorzata Rozenek-Majdan. Od lat głośno powtarza, że to dzięki in vitro jest szczęśliwą mamą dwóch synów. 15 maja w księgarniach pojawiła się jej najnowsza książka “In vitro. Rozmowy intymne”, o której przeczytasz TUTAJ.

 

Źródło: Fakt.pl

 

WARTO PRZECZYTAĆ: In vitro? Specjalista od niepłodności: to jeszcze może poczekać!

In vitro? Specjalista od niepłodności: to jeszcze może poczekać!

 


Dziennikarka, redaktorka, absolwentka Polonistyki na UW. Woli słuchać niż mówić, biegać niż siedzieć, medytować niż dywagować.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *