Księżna Kate: "Chcesz zajść w ciążę, pij herbatę"

Księżna Kate zdradziła Meghan Markle sposób na ciążę. To nie jest dobra rada!

Starasz się o dziecko – ogranicz piecie zielonej herbaty. O ile – owszem – prawdą jest, że ma wiele zalet, o tyle  trzeba też wiedzieć, że kobiety starające się o dziecko oraz ciężarne powinny mocno na nią uważać. Księżna Kate poradziła Meghan Merkle podobno odwrotnie. Czym to może grozić?

Nie da się ukryć, że życiem książęcych par interesuje się wielu ludzi. W ostatnim czasie tematem numer jeden jest ciąża Meghan Markle, a w zasadzie jej brak. Brytyjskie tabloidy prześcigają się w poszukiwaniu przyczyn braku ciążowego brzuszka księżnej Sussexu – ostatnio pisano, że Meghan i Harry starają się o dziecko przy wsparciu lekarzy z kliniki leczenia niepłodności. W pomoc zaangażować się miała także podobno księżna Kate, która, jak czytamy w Onet.pl, doradziła żonie Harry’ego sposób, który pomoże jej zajść w ciążę.

Księżna Kate: „Chcesz zajść w ciążę, pij herbatę”

 Cyt.: „[księżna – przyp. red.] Kate doradziła Meghan, aby piła dużo… herbaty. Dzięki temu szybko zajdzie w ciążę. Ten napój ma ponoć wspomagać płodność. Żona księcia Harry’ego chętnie skorzystała ze wskazówki Kate. Teraz Meghan regularnie pija herbatę(…)” – tego „sensacyjnego newsa” traktujemy nieco z przymrużeniem oka, ale autor tegoż – skoro artykuł znalazł się w kategorii dziecko/ciąża, powinien choćby wspomnieć dla jakiejkolwiek wartości artykułu (uprzednio rzecz sprawdzając), że rada Kate – nawet jeśli jest kolejnym wymysłem kolorowej prasy, niewiele ma wspólnego z prawdą. Zielona herbata pita w nadmiarze może mieć bardzo negatywne oddziaływanie na starania o dziecko, a także na rozwój ciąży – o czym kobiety powinny wiedzieć. W artykule co prawda nie doczytaliśmy, jaki rodzaj herbaty miała na myśli Kate oraz w jakich ilościach zaleca jej picie, zakładamy jednak, że chodzi o ten najzdrowszy, czyli herbatę zieloną.

Przeczytaj: Które zioła mogą być skuteczniejsze niż in vitro

Zielona herbata – nie wszystko, co zielone, jest zdrowe

To prawda – zielona herbata bez wątpienia ma zalety, to ona jest też najzdrowszą ze wszystkich rodzajów herbat. Dzięki zawartości polifenoli – organicznych związków, ma właściwości przeciwutleniające, a co za tym idzie opóźniające procesy starzenia i funkcjonowania komórek. Zielona herbata, pita z umiarem (maksymalnie dwie filiżanki dziennie), może również pozytywnie wpłynąć na poprawę jakości śluzu szyjkowego, co może być zachętą dla kobiet starających się o dziecko. Ale – tu uwaga.

Zielona herbata pita w nadmiarze będzie miała negatywne skutki dla zdrowia i płodności. Nie tylko wpłynie na stan i kolor uzębienia (bardziej niż czarna), może powodować anemię, ponieważ wyżej wymienione polifenole utrudniają wchłanianie żelaza z jedzenia, ale także – mimo pozytywnego działania na kobiecy śluz – może skutecznie utrudnić zagnieżdżenie zarodka w macicy  – tak wynika z badań naukowców, których wyniki opublikowano w Journal of Functional Foods.

Naukowcy w ramach eksperymentu aplikowali polifenole zawarte w zielonej herbacie muszkom owocówkom. Okazało się, że 10 miligramów związku wystarczyło, by zaobserwować znacznie wydłużony czas rozwoju larw, a dorosłe muszki były zauważalnie mniejsze. Polifenole z zielonej herbaty wpłynęły także zdaniem naukowców na wydajność reprodukcyjną muszek – te, które były pod wpływem związków, wydawały na świat mniej potomstwa, a u samic i samców zaobserwowano także wady narządów rozrodczych (niedojrzałe jaja i atrofię jądra). Choć eksperyment przeprowadzono na owadach, naukowcy ostrzegają, że ze względu na fakt, iż 75 proc. genów muszek jest podobnych do tych ludzkich, istnieje duże prawdopodobieństwo wystąpienia podobnych negatywnych skutków działania polifenoli u człowieka.

Zielona herbata zamiast kawy? Kiedy tak, a kiedy nie?

Ale na tym też nie koniec. Zielona herbata, będąca dla wielu osób zdrowszym zamiennikiem kawy, zawiera kofeinę (w jednej filiżance zielonej herbaty znajduje się do 45 mg kofeiny, ilość bezpieczna dla zdrowia to około 90 mg). Myli się jednak ten, kto sądzi, że jeśli zamieni pięć filiżanek kawy na pięć filiżanek zielonej herbaty, wyjdzie mu to na zdrowie. Wręcz przeciwnie. Taka ilość kofeiny może wpłynąć nie tylko na nerwowość czy przyspieszony rytm serca, ale także utrudni przepływ krwi w macicy, a co za tym idzie wpłynie na trudności z zagnieżdżeniem jajeczka. Na zieloną herbatę w nadmiarze powinny także uważać kobiety, które już są w ciąży – kofeina może powodować tworzenie się skrzepów, które zwiększą ryzyko poronienia.

Powyższe wady nie są jednak powodem, by całkowicie zrezygnować z picia zielonej herbaty. Warto jednak, znając jej działanie, w trakcie starań o dziecko, a potem w trakcie ciąży, ograniczyć ją do minimum.

Źrodło: onet.pl

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ciąża po 35 r.ż – wszystko, co powinnaś wiedzieć

Ciąża po 35 r.ż – wszystko, co powinnaś wiedzieć

Karolina Wagner

Dziennikarka, redaktorka, absolwentka Polonistyki na UW. Woli słuchać niż mówić, biegać niż siedzieć, medytować niż dywagować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *