Dzień Matki, która czeka na swoje dziecko

Dzień Matki, która wciąż czeka na swoje dziecko. Wędrówka na Niemożliwą Górę

Są takie dni, chwile, okoliczności, kiedy bardziej niż zwykle doświadczamy emocji – tych wspaniałych, ale i tych trudnych, które przybijają i odbierają radość. Dla kobiet, które pragną być matkami, ale zajście w ciążę jest wielką trudnością, takim dniem jest Dzień Matki. O tym, jak czerpać z tej okoliczności nadzieję dla siebie, pisze Anna Wietrzykowska, psycholog niepłodności. Oto piękna metafora, którą warto mieć przed oczami…

Dzień Matki bez dziecka – jak szukać nadziei

Dzień Matki bez dziecka jest dobrze znany wielu kobietom, także tym zmagającym się z niepłodnością. Przez pierwsze lata życia jest to święto naszej mamy. O niej głównie myślimy i to z nią kojarzy nam się to święto. Przychodzi jednak moment, w którym u wielu kobiet pojawia się pragnienie bycia mamą. To pragnienie nie jest łatwe do ugaszenia, bo ugasić może je jedynie obecność dziecka. Dziecka, na które się czeka, a to czekanie wydaje się nie mieć końca. A najtrudniejszą częścią czekania bywa niepewność co do przyszłości. Ponieważ na niepewność nie znaleziono lekarstwa, czas zadbać o inny ważny aspekt tego przedłużającego się oczekiwania – o nadzieję.

Nadzieja towarzyszy niepłodności równie często co ją opuszcza. W zależności od etapu i przebiegu leczenia pacjentki mają przy sobie nadzieję i oczami wyobraźni potrafią wyobrazić sobie siebie z maluchem przy piersi.

To są piękne momenty, które napędzają do działania. Są jednak także te trudne, w których nadziei nie ma. W jej miejsce pojawia się pustka, mgła, przepaść. Nie ma obrazu matki i dziecka. Jest coś zamazanego, co nie przypomina żadnego poznanego wcześniej widoku. Wtedy pomocne mogą okazać się metafory, w których odnaleźć się może dawno niewidziana nadzieja. Oto jedna z nich…

Niepłodność jako wędrówka na Niemożliwą Górę

Jest taka góra, zwana Niemożliwą Górą. Wejść na nią można na wiele sposobów. Kto był w górach ten wie, że jest na niej wiele szlaków o różnych barwach i stopniach trudności. Można też wjechać na nią wyciągiem lub wylądować helikopterem. Można zostać wniesionym lub wjechać na nią za pomocą samochodu czy też roweru. Wejściu na górę wejście nie równe. W zależności od tego, w jaki sposób Ty się na tę górę dostaniesz, możesz doświadczyć różnych emocji i spojrzeć inaczej na rozpościerający się widok dookoła. Każdy może być zachwycony tym, co na jej szczycie zobaczy, ale nie każdemu będzie towarzyszyło uczucie zamknięcia za sobą pewnego trudu wędrówki i dumy z siebie, za przebytą drogę.

Macierzyństwo po niepłodności to góra zdobyta czarnym szlakiem, której wejście zajmowało bardzo długi czas. Podczas której zdarzały się upadki i przepaście. Na której grasowały niedźwiedzie i szalała burza. To wejście, na które wszyscy dookoła kiwali głowami, mówiąc: nie uda się.

A jednak wielu już pokazało, że czarny szlak także prowadzi na szczyt, choć jest najtrudniejszym ze wszystkich. Docierając nim na górę, można doświadczyć czegoś niesamowitego. Tym niesamowitym jest ulga z powodu zakończenia bólu i radość z powodu czekającego tam widoku. Jest też miejsce na zadowolenie z siebie i chęć wykrzyczenia w stronę świata: Zobacz udało mi się!

Odwołajcie się do własnych doświadczeń wędrówek górskich i przypomnijcie sobie te uczucia, które towarzyszą, gdy wejdzie się na górę, choć było to trudne i gdy tego wejścia nie ma, ale jest sam efekt końcowy, czyli znajdujemy się na szczycie bez wysiłku. Są to dwa różne wejścia, a każde z nich przeżywane jest w inny sposób. Bywają sytuacje, w których nie ma możliwości wyboru i pozostaje wejście tylko czarnym szlakiem. Ale tak jak w górach, tak i w życiu – bądźcie blisko z tymi, którzy tę drogę przebyli, a będzie Wam łatwiej, gdy ona jeszcze trwa.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Spójrz na problem z góry! Historia Joanny

Wszystkim kobietom zmagającym się z niepłodnością życzę, aby wejście na ich Niemożliwą Górę zakończyło się szczęśliwie i aby to był ostatni Dzień Matki, w którym nie mają przy sobie swojego dziecka.


Anna Wietrzykowska jest psychologiem, psychoterapeutą pracującym w nurcie systemowym. Specjalizuje się w pracy indywidualnej z osobami dorosłymi, parami oraz rodzinami. Od 2014 roku jest Członkiem Nadzwyczajnym Wielkopolskiego Towarzystwa Terapii Systemowej. Swoją pracę terapeutyczną poddaje superwizji. W obszarze jej zainteresowań zawodowych znajduje się praca z parami zmagającymi się z niepłodnością, rodzicami przygotowującymi się na narodziny dziecka, rodzicami, którzy stracili dziecko oraz rodzicami potrzebującymi wsparcia w wychowaniu. Więcej informacji na www.psycholognieplodnosci.pl


 

POLECAMY TAKŻE: Wizualizacja celu przy niepłodności – czy warto stosować tę metodę?

Wizualizacja celu przy niepłodności – czy warto stosować tę metodę?

 


Dziennikarka, redaktorka, absolwentka Polonistyki na UW. Woli słuchać niż mówić, biegać niż siedzieć, medytować niż dywagować.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *